Recenzja: Bad boy’s girl 3 – Blair Holden

Ciekawi jesteście, jaki problem, obok prześladowania i chorobliwej zazdrości, zdecydowała się tym razem wybielać i romantyzować Blair Holden?

Po lekturze książki często sięgam po recenzje innych czytelników, by sprawdzić, jakie wrażenie zrobiła na nich powieść – i przy okazji porównać nasze odczucia. Nie inaczej było w przypadku wattpadowej serii Bad Boy’s Girlprzy pierwszej chciałam sprawdzić, czy ktoś jeszcze podziela moją pozytywną opinię, zaś po drugiej: czy tylko ja okazałam się tak wybredna i rozczarowana. Również tym razem, po przeczytaniu finału opowieści o Tessie i Cole’m, zajrzałam na blogi recenzenckie – i spotkałam się z mocno mieszanym odbiorem. Niestety, również tym razem stanę po tej negatywnej stronie barykady.

Trzeci tom stanowi przedłużenie poprzedniczki – podejmuje wątki, które zostały przerwane pod koniec drugiej części. Jak to już u autorki bywa, na bohaterów czeka kolejna porcja mocno wydumanych dramatów i problemów. Tym razem okażą się nim blaski i cienie popularności: życia gwiazdy sportu w przypadku Cole’a i córki polityka u Tessy. Do tego wszystkiego szczypta tradycyjnych, rodzinnych potyczek – wyjątkowo nie tylko w wyeksploatowanym do granic możliwości konflikcie Tess z rodzicami, ale też w niespodziewanych kłopotach jej chłopaka z macochą.

Sięgając po raz kolejny po powieść Blair Holden nie mogłam przestać się zastanawiać nad tym, co kazało autorce kontynuować tę historię. Gdyby nie maksymalnie naciągany zwrot akcji z końcówki “jedynki”, tak naprawdę żadna z kolejnych części nie byłaby potrzebna. Zgodnie z moimi obawami, trzeci tom to nic innego jak odcinanie kuponów od całkiem niezłej historii. Pomimo oczywistych braków, pierwszy tom przygód Tessy czytało się lekko, przyjemnie i z pewnym zaciekawieniem. Kolejne książki nie wnoszą kompletnie nic nowego, a tylko obracają i rozkładają na czynniki pierwsze wszystko to, czego dowiedzieliśmy już na samym początku – tyle, że wszystko przedstawione jest w nieco innych dekoracjach.

Bohaterowie, zamiast wykazać się jakimś rozwojem, pogłębieniem charakterów, stają się ze strony na stronę coraz mocniej irytujący. Prym wiodą tu oczywiście Tessa i Cole – ta niemożliwie niezdecydowana i rozchwiana emocjonalnie, ten – jeszcze mocniej rozdarty i jeszcze bardziej pod pantoflem niż wcześniej. O postaciach drugoplanowych ciężko się wypowiadać, bo one także straciły resztki osobowości, a ich problemy (jak zawsze z resztą) zajęły marginalne miejsce. A szkoda, bo kiedyś naprawdę lubiłam taką Beth czy Megan.

Jeśli chodzi o finał, nie wydarzyło się tutaj nic, co by mnie w jakikolwiek sposób zaskoczyło – co więcej, potwierdziła się moja teoria, że większość dramatów i problemów, jakie przewinęły się przez karty książki, spokojnie można by wyciąć i to bez szkody dla rozwoju bohaterów. Jeżeli ktoś przebrnął przez pierwsze dwie części i jest ciekawy, jak skończy się to wszystko, śmiało może sięgnąć po Bad Boy’s Girl 3. Ja mimo wszystko, z perspektywy czasu, radziłabym zatrzymać się na pierwszej części – i zachować w związku z tą serią trochę lepsze wspomnienia.

Karolina (Bookish Galaxy)

Recenzja: Bad boy's girl 3 - Blair Holden
3.0Wynik ogólny
Świat przedstawiony
Kreacja bohaterów
Oryginalność fabuły
Styl pisania
Ogólne wrażenie
Ocena czytelników 0 Głosów