Recenzja: Tysiąc odłamków Ciebie – Claudia Gray

Istnieją powieści no i TE powieści; i przez sformułowanie „TE” nie mam na myśli tych dobrych, świetnych i do zapamiętania na całe życie historii; mam na myśli te opowieści, które zapadają w pamięć ze względu na swój brak logiki, irytujących bohaterów i naciąganą fabułę. Tysiąc odłamków ciebie jest właśnie TĄ powieścią.

Zacznę od tego, co chyba najbardziej mnie w tej książce irytowało, a mianowicie – główna bohaterka. Pochodząca z rodziny naukowców artystka, która powinna widzieć wszystko w barwach akryli, tak naprawdę nie dostrzega nic oprócz własnego nosa i własnych żenujących problemów. Chciałabym powiedzieć, że miała ona w sobie cokolwiek, co mogłoby was do niej przyciągać, lub cokolwiek, za co moglibyście ją lubić, ale no… nie ma takiej rzeczy. Irytuje czytelnika każdą myślą, każdą rzeczą, jaką robi, bo będąc w innych wymiarach w ogóle nie zastanawia się nad tym, jakie konsekwencje przyniosą jej działania. Towarzyszą jej w tym dwaj faceci, którzy też, niestety, nie mają nic do zaoferowania swoim charakterem. Jeden głupszy od drugiego i w sumie mogliby w trójkę startować w konkursie na najbardziej irytujące i niezmącone rozumem postacie w książkach, jakie znam.

Moglibyście pomyśleć, że jeśli bohaterowie są słabi, to może fabuła w jakiś sposób wszystko rekompensuje (tak jak w przypadku Mroczniejszego odcienia magii), jednak tak nie jest. Historia nie trzyma się kupy, a wątek różnych wymiarów, początkowo inspirujących i oryginalny, zostaje roztrzaskany przez niedoinformowanie autorki na temat tworzenia wymiarów i praw fizyki. Jestem naprawdę zła na to, że pomysł Gray był świetny, miał duży potencjał i mógł się sprawdzić, ale właśnie – nie sprawdził się i pokazał tylko jak łatwo można pogubić się we własnym świecie.

Styl autorki też niestety nie poprawia jej sytuacji. Historia opisana jest prostym, mało barwnym językiem, który nie pasuje do powieści a wręcz jeszcze bardziej ją niszczy. Nie będę komentować opisów ani dialogów, bo nie chce marnować waszego czasu.

Mówiąc prosto i zwięźle: powiedzieć, że powieść mi się nie podobała, to powiedzieć za mało. Książka nie wniesie nic do waszego życia, chyba, że macie chęci masochistyczne, to wtedy sięgajcie śmiało. Bohaterowie to irytujące bestie, które zniszczą wasze pojmowanie bohaterów literatury młodzieżowej a fabuła zszarga wasze pojmowanie praw fizyki i świata. Naprawdę, z głębi serca, nie polecam.

Kulturalna Szafa

Recenzja: Tysiąc odłamków Ciebie - Claudia Gray
1.6Wynik ogólny
Świat przedstawiony
Kreacja bohaterów
Oryginalność fabuły
Styl pisania
Ogólne wrażenie
Ocena czytelników 3 Głosów