Recenzja: Kosiarze – Neal Shusterman

Znalezione obrazy dla zapytania kosiarze nealNie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, że książki Neala Shustermana nie są zbyt popularne w Polsce. A dlaczego by miały? Nie ma w nich wątku romantycznego jak w powieściach Maas, nie ma także przystojnych, zagubionych i zdruzgotanych przez los bohaterów jak w powieściach Clare. Tak właściwie nie mają żadnej siły przebicia pośród tych wszystkich nowości i hitów, nawet pośród zagranicznego booktuba. Czy tak naprawdę powinno być?

Pamiętam, jak przeczytałam opis Kosiarzy, gdy pojawiła się angielska zapowiedź – niemal podskoczyłam na krześle, takie to było oryginalne! Neal Shusterman postanowił stworzyć coś na kształt utopii, w której śmierć muszą zadawać specjalnie do tego wyszkolone osoby, tytułowi Kosiarze. Więc pewnego dnia jeden z doświadczonych już przedstawicieli tego zawodu postanawia sobie wziąć dwóch praktykantów – Citrę i Rowana. I w tym momencie rozpoczyna się między nimi rywalizacja mająca na celu wyłonić lepszego Kosiarza.

Mówiłam już, że pomysł na Kosiarzy wydał mi się niesamowicie oryginalny? Kiedy zasiadałam do lektury (akurat wysiadł prąd), miałam niejasne przeczucie, że to będzie coś, co bardzo łatwo można by zepsuć. Bałam się, że jak w wielu powieściach, akcja zostanie poprowadzona zbyt szybko, przez co nie będzie mi dane zbytnio zapoznać się ze światem przedstawionym. Na szczęście moje obawy nie sprawdziły się, bo faktycznie każda sprawa została bardzo dokładnie wyjaśniona; jest to idealne wprowadzenie do serii, która przygotowuje nas do czegoś większego. I o ile mnie takie wyjście całkowicie odpowiadało, innych czytelników może znudzić. Owszem, powieść ma swoje momenty, ale nie będziecie jej czytać z przyspieszonym biciem serca.

Głównych bohaterów polubiłam. Byli oni naprawdę sympatyczni, a nawet podejmowali w miarę racjonalne decyzje. Przede wszystkim – myśleli. Myśleli o swoim życiu, myśleli o swoim postępowaniu, myśleli o konsekwencjach tego postępowania. Bardzo podobał mi się zabieg opisania ich refleksji w formie pamiętnika, bo przez to mamy jeszcze większy dostęp do tego, co się dzieje w ich głowach. Muszę też wspomnieć o bohaterach drugoplanowych (Kosiarzu Faradeyu oraz Kosiarzu Curie), którzy byli po prostu cu-do-wni. To nie było coś w stylu gadających głów, które się tylko wymądrzają. Oni stali się czymś w rodzaju dobrych wróżków chrzestnych. Jak mi tego brakowało!

Podsumowując: w tej powieści nie ma zwrotów akcji co kilka stron. Nie ma bratnich dusz ani potajemnych ślubów. Są za to świetni bohaterowie i doskonale przedstawiony świat. Może nawet mała zachęta do refleksji. Jest to po prpostu kawał dobrej lektury, której mimo braku wielkiego hype’u warto dać szansę.

Marta

Recenzja: Kosiarze - Neal Shusterman
4.9Wynik ogólny
Świat przedstawiony
Kreacja bohaterów
Oryginalność fabuły
Styl pisania
Ogólne wrażenie
Ocena czytelników 8 Głosów