Co czyta młoda zagranica? – wrzesień 2017

Genuine fraud (Szczere oszustwo)

Zapowiada się fenomenalnie. Mam nadzieję, że po świetnych ,,Byliśmy łgarzami” Lockhart postawiła sobie poprzeczkę jeszcze wyżej.

Historia młodej kobiety, której diaboliczna przebiegłość stała się kluczem do godnego życia. Ale ile razy można poprawiać samego siebie? Ty bądź sędzią.

Imogen jest zbiegłą dziedziczką, sierotą, kucharzem, oszustką.

Jule jest wojownikiem, społecznym kameleonem, atletą.

Intensywna przyjaźń. Zaginięcie. Morderstwo czy dwa.

Zły romans, może trzy,

Tępe obiekty, przebrania, krew i czeolada. Amerykański sen, superbohaterowie, szpiedzy i złoczyńcy.

Dziewczyna, która odmawia dawania.

Dziewczyna, która odmawia bycia osobą, którą kiedyś była.

 

 

 

The language of thorns (Język cierni)

Uwielbiam styl Leigh Bardugo, a takie opowieści są totalnie w moim klimacie. Czekam!

Miłość mówi językiem kwiatów. Prawda wymaga cierni.

Podróżuj po świecie mrocznych układów zawartych przy świetle książyca, do nawiedzonych miast i głodnych lasów, do mówiących bestii i piernikowych golemów, gdzie głos młodej syreny może przyzwać śmiertelne sztormy, a rzeka spełnić życzenie zakochanego chłopca, ale tylko za okrutną cenę.

 

 

 

There’s someone inside your house (W twoim domu ktoś jest)

Obyczajowe powieści Perkins nie przypadły mi specjalnie do gustu, ale ten opis nie brzmi źle.

Minął niemal rok odkąd Makani Young przyszło żyć ze swoją babcią w śródlądowej Nebrasce. Dziewczyna wciąż próbuje się dostosować do swojego nowego życia, a dawne wspomnienia z Hawajów wciąż nie dają jej spokoju.

Wtedy, coraz to kolejni uczniowie z jej liceum zaczynają ginąć w serii odrażających morderstw, a każde z nich zaczyna być bardziej groteskowe. Kiedy poziom paniki rośnie, a poszukiwania przestępcy nasilają się, Makani zostanie zmuszona do zmierzenia się z własnymi mrocznymi sekretami.

 

 

 


They both die at the end (Oboje na końcu umierają)

Z tego co wiem to jakieś wydawnictwo planuje wydać powieści Adama Silvery, więc tej też będę wyczekiwać.

5 września, trochę po północy Odcień Śmierci dzwoni do Mateo Torreza i Rufusa Emeterio, by przekazać im kilka złych wieści: dzisiaj umrą. Mateo i Rufus kompletnie się nie znają, ale, z dziwnych powodów, oboje szukają nowego przyjaciela w swoim Dniu Końca. Dobre wieści: jest na to aplikacja. Nazywa się Ostatni Przyjaciel i dzięki niej Rufus i Mateo spotkają się, by przeżyć ostatnią wielką przygodę – by przeżyć całe życie w jeden dzień.

 

 

 

 

 

 

 

The enchantment of ravens (Urok kruków)

Może opis nie jest jakimś przełomem, ale TA OKŁADKA.

Isobel jest genialną portrecistką, której głównymi klientami są złowieszcze faerie, nieśmiertelne istoty, które nie

potrafią upiec bochenka chleba, uszyć ubrania czy przyłożyć ołówka do kartki nie obracając go przy tym w pył. Pragną ludzkiego Rzemiosła, a malunki Isobel są wyjątkowo wysoko cenione. Ale kiedy przybywa jej pierwszy królewski patron – Rook, książe jesieni – popełnia okropny grzech. W jego oczach maluje ludzki ból – słabość, która mogłaby kosztować go życie.

Wściekły i rozpaczony, Rook wysyła ją do ziem jesieni, by tam odpowiedziała za swoje przestępstwo. Przy

czyhajacych na ich życie widmowych ogarów z Dzikiego Gonu, splamionym honorze Olchowego Króla i odrażających potworów powstających z niewoli, Isobel i Rook muszą polegać na sobie, by przetrwać. Ich sojusz obraca się w zaufanie, a następnie miłość – która pogwałca bezwględe prawo faerie. Ich życia będą w ciągłym niebezpieczeństwie, jeśli Isobel nie nauczy się używać swojego Rzemiosła w walce na dworze faerie. Bo tak naprawdę jej talent reprezentuje jedyną groźbę, której faerie nigdy nie musiały stawić czoła podczas tysięcy lat życia: po raz pierwszy, jej porterty mają moc sprawiania, by poczuli.