Recenzja: Pochodnia w mroku – Sabaa Tahir

W Imperium ognia Sabaa Tahir zabrała nas w podróż do magicznego świata, który nie przypominał żadnego innego. Maski, augurzy, niewyjaśnione umiejętności… Akcja rozgrywała się w wielkim Imperium rządzonym żelazną ręką. Jednak teraz władza Marcusa stoi pod wielkim znakiem zapytania. Lud zaczyna się buntować, nie brakuje tych, którzy spiskują przeciwko niemu. Społeczeństwo jest rządne krwi, dopóki nie zobaczy egzekucji zdrajcy, jakim stał się Elias Veturius. Odnaleźć go może tylko jedna osoba, ta, która była mu najbardziej bliska. Ta, która od zawsze go kochała. Helena Aquilla.

Nie da się zaprzeczyć temu, że Sabaa Tahir stworzyła niesamowicie barwny świat, w którym na każdym kroku napotykamy na spiski i intrygi. Tutaj nie można ufać nawet wiernemu przyjacielowi, bowiem może się okazać, że jest kimś zupełnie innym. To świat pełen magii i tajemnic, a w drugim tomie mamy okazję poznać go jeszcze lepiej. Autorka wprowadza nowe lokalizacje oraz nowych bohaterów, rozwijając swoje uniwersum w doskonałym kierunku, dokładnie w takim, jak mogłabym tego oczekiwać. Nie zapomina przy tym wszystkim o przemyśleniu każdego kroku, jej historia jest spójna i wciągająca.

Nie mogę powiedzieć, że jestem specjalnie zżyta z bohaterami tej serii, ale z pewnością są oni doskonale wykreowani i potrafią zyskać uwagę czy też sympatię czytelnika. Laia to wierna swoim celom dziewczyna, Elias to osoba niezwykle honorowa, Helena bywa okrutna, ale wierzy w sprawiedliwość i lojalność, chyba ją polubiłam najbardziej. Władca Imperium powoli zaczyna przypominać popadającego w obłęd maniaka, ale genialną postacią jest matka Eliasa, komendantka. Typowo bezwzględna kobieta, która po trupach dąży do celu. A z nowych postaci? Urzekła mnie Łowczyni Dusz! Sam motyw Poczekalni, do której trafiają ludzie po śmierci, jest tutaj czymś genialnym. To taki stan zawieszenia duszy, zanim odejdzie na dobre. A Łowczyni Dusz jest doradcą i opiekunem tych zagubionych. No i w końcu poznajemy prawdziwe oblicze największego wroga… Jest moc!

Ta książka to nie tylko pięknie wykreowany świat i bohaterowie, to również wciągająca i nieprzewidywalna fabuła. Wydaje mi się, że Sabaa Tahir w pewnym momencie stanie się zdolna do wszystkiego. Choć jest to dopiero jej pierwsza seria, to już wybija się ponad wiele innych przeciętniaków, o których łatwo można zapomnieć. Owszem, powielają się tutaj pewne motywy (ale gdzie nie?), ale autorka zawsze dodaje coś od siebie, tak wspaniale kreuje swoją wizję tego świata, w którym ulokowała swoje postaci, że ciężko jej zarzucić jakikolwiek błąd. Dba o szczegóły i logikę, a to jest naprawdę istotnym elementem w każdym typie literatury. Potrafi zainteresować czytelnika, co działa tylko i wyłącznie na plus tej powieści, więc zdecydowanie nie mamy tutaj do czynienia z klątwą drugiego tomu.

Pochodnia w mroku to bardzo dobra kontynuacja, która została utrzymana na tym samym poziomie, co jej poprzedni tom. Przyznaję szczerze, że ten cykl ma w sobie coś niepowtarzalnego i na swój sposób wyjątkowego. Sabaa Tahir z każdym kolejnym rozdziałem potrafi zaskakiwać i wzbudzać w czytelniku różnego rodzaju emocje. Zdecydowanie zmierza z tym cyklem w bardzo dobrym kierunku, nie zapominając o tym, co najważniejsze. Mamy tutaj świetny klimat, dobrze nakreślonych bohaterów, odpowiednie tempo akcji i wciągającą fabułę, dlatego zdecydowanie nie możecie przejść obok tej serii obojętnie!

Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco polecić Wam Pochodnię w mroku, a także Imperium ognia, jeżeli jeszcze nie mieliście okazji się z nim zapoznać. Byłam naprawdę ciekawa, jak Tahir sobie poradzi z drugim tomem, ale zdecydowanie udało jej się stworzyć coś wspaniałego, co czyta się po prostu świetnie. Z czystym sumieniem mogę tej książce wystawić opinię 5+/6 i czekam na dalsze losy Lai, Eliasa i Heleny! Teraz przyjdzie im się zmierzyć z czymś dużo groźniejszym niż do tej pory.

Sheti by Bookeater Reality dla BG

 

Recenzja: Pochodnia w mroku - Sabaa Tahir
4.0Wynik ogólny
Świat przedstawiony
Kreacja bohaterów
Oryginalność fabuły
Styl pisania
Ogólne wrażenie
Ocena czytelników 11 Głosów