1. Bo to nieczęsto poruszany temat

Wiecie jak to jest z obyczajówkami YA – najczęściej skupiają się one na miłości pomiędzy dwojgiem ludzi, z ewentualnymi problemami temu towarzyszącymi. Cóż, w Głębi Challengera mamy problemy, które sięgają znacznie głębiej (dosłownie i w przenośni, hehe). Nie chodzi o to, czy życie może znowu stać się piękne, ale o to, czy w ogóle Caden będzie w stanie normalnie funkcjonować. Co raczej nijak się ma do młodzieńczych miłostek.

2. Bo to jak pływanie łodzią po wzburzonym morzu

W książce przeplatają się opisy życia Cadena oraz tego, co się dzieje w jego głowie – czyli poszukiwanie tytułowej Głębi Challengera. I chyba właśnie te opisy najlepiej oddają sedno całej powieści – czuć w nich… niepokój. Takie przeczucie, że zaraz stanie się coś złego. Że nikomu nie można ufać, nawet głównemu bohaterowi.

Created it myself. Caden Bosch from the book Challenger Deep

3. Bo to niepokojąca podróż w głąb ludzkiego umysłu

Oprócz opisów poszukiwania Głębi, zostają nam przedstawione codzienne zmagania Cadena z codziennością. I nie chodzi o to, co zostało powiedziane, ale jak. Podczas czytania Głębi Challengera można odnieść wrażenie, że Caden już nigdy nie wydostanie się z głębi. Ale chyba o to właśnie chodzi, prawda?

The Challenger Deep art print by RyanLynnDesign on Etsy

4. Bo ta książka może komuś pomóc

I myślę, że własnie taki cel przyświecał Nealowi podczas pisania tej powieści. W posłowiu dowiadujemy się, że rysunki w książce są autorstwa syna Shustermana, z okresu gdy ten szukał swojej własnej Głębi. I może właśnie to czyni tą książkę taką prawdziwą. Została stworzona przy pomocy kogoś, kto naprawdę wie jak to jest gdy świat wokół ciebie staje się koszmarem. I może ktoś odnajdzie w tym cząstkę siebie.

Znalezione obrazy dla zapytania challengers deep neal shusterman