Recenzja: Malfetto. Mroczne Piętno – Marie Lu

marie luMalfetto. Mroczne Piętno to pierwsza cześć trylogii autorstwa Marie Lu. Autorkę niektórzy z Was mogą znać już z bestselerowej trylogii Legenda. Niestety Legendy nie miałam okazji poznać, więc było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Lu.

Nie wiedziałam, czego się spodziewać, zaczynałam więc lekturę z pewną obawą. Na szczęście moje oczekiwania zostały zaspokojone. Mroczne Piętno to książka naprawdę dobra, ba(!), zaskakująco dobra. Historia przedstawia losy ludzi, którzy są naznaczeni piętnem. Objawia się ono poprzez skazy fizyczne, ale główną cechą, jaka wyróżnia osoby z piętnem, są ich wyjątkowe nadnaturalne moce. Niestety nie cieszą się oni sympatią w większości krain, są ścigani i zabijani, a ich życie to ciągła walka o przetrwanie. Przez ludzi nazywani są malfetto bądź też demonami.

Autorka przedstawia nam ciekawych i charyzmatycznych bohaterów, których nie sposób nie polubić.  Ich losy nie są czytelnikowi obojętne, ponieważ widać, że autorka wiele uczucia włożyła w tworzenie ciekawej fabuły, pełnej zaskakujących zwrotów akcji. Wszystkie szczegóły są bardzo dopracowane, a cała historia jest spójna i nie ma w niej czasu na nudę. Czytelnik, wczuwając się w losy bohaterów, odczuwa całą gamę emocji. Począwszy od radości, poprzez obezwładniający strach, po ciemną rozpacz.

Książka napisana jest w lekkim stylu. Opowiada jednak o tym, czym może być odrzucenie, zarówno przez najbliższą rodzinę, jak i przez otoczenie. Książka przedstawia losy dziewczyny, która od samego początku, gdy tylko skaza ją dotknęła, doznała wielu przykrości ze strony najbliższej rodziny. Od lat musiała walczyć o swoje racje, od lat przeciwstawiała się okrucieństwu ojca, a to spowodowało, że w jej duszy i sercu zakwitł mrok.

Moim zdaniem książka warta jest każdego poświęconego jej czasu. Jest napisana barwnym językiem w bardzo dobrym stylu.  Już nie mogę doczekać się, gdy tylko uda mi się sięgnąć po kolejny tom trylogii, ponieważ tak bardzo zżyłam się z bohaterami, że już odczuwam ich brak. Jestem niezmiernie ciekawa, co też autorka wymyśli w kolejnych tomach. Moja ocena to mocne 5/6, ponieważ książka zawładnęła moim umysłem nie tylko na czas jej czytania, ale i na wiele chwil po zakończeniu lektury.

***Isztar by isztarbooks.blogspotcom