Recenzja: ENDER – Lissa Price

9 wrzesień

Los Angeles po wojnie bakteriologicznej, którą przeżyli dzięki szczepieniom jedynie Enderzy, ludzie w wieku od kilkudziesięciu do nawet dwustu lat, oraz Starterzy, czyli dzieci i młodzież. Dla Midlerów, czyli średniej generacji, bardziej odpornej, zabrakło szczepionki.

Callie, dawniej bezdomna, mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą renterkę Helenę. Pomimo zburzenia i zdelegalizowania przez rząd banku ciał, nosiciele chipów, w tym Callie, są tropieni i porywani przez nieznanych prześladowców, zainteresowanych dokonywaniem na nich eksperymentów. Callie długo unika uprowadzenia, w końcu jednak i ona zostaje uwięziona przez rządowego agenta, który poddaje ją i jej przyjaciela brutalnym testom. Po wydostaniu się z więzienia jadą na pustynię, do nowej siedziby Brockmana. Callie ma nadzieję odnaleźć tam swojego ojca i uwięzionych przyjaciół. Zdemaskowanie Brockmana okazuje się trudniejsze niż się spodziewała…

Gdy tylko skończyłam lekturę Startera, wiedziałam, że sięgnę po kontynuację. W końcu się doczekałam i teraz mogę już z czystym sumieniem napisać, że książka bardzo mi się spodobała. 

Starter zyskał rzesze fanów, nie tylko w Polsce. Ender, jako jego kontynuacja, miał do przeskoczenia wysoko ustawioną poprzeczkę. Czy autorka sprostała postawionemu przez siebie wyzwaniu? Cóż, moim zdaniem poradziła sobie całkiem nieźle.

Bohaterowie są postaciami wyrazistymi i rzeczywistymi, nie brakuje im zalet jak i wad. Nie są to wyidealizowane pionki w schematycznej grze. W Enderze nie znajdziemy błahych romansów i płaczących z tego powodu nastolatek. Natomiast utwór pokazuje, jak ważna dla każdego z nas jest przyjaźń i posiadanie kogoś, komu możemy zaufać. Czytelnik dostrzega także, jak ważne dla bohaterów są więzi rodzinne. Bohaterowie wytrwale dążą do celu i nie zrażają się porażkami, są niezwykle zdeterminowani.

Akcja tego utworu jest nieco mniej dynamiczna niż w Starterze, aczkolwiek nie brakuje tu zaskakujących zwrotów wydarzeń. To, że utwór jest nieprzewidywalny, działa z pewnością na plus. Autorce udało się utrzymać czytelnika w napięciu. Powieść jest dobrze napisana łatwym i prostym, aczkolwiek barwnym językiem, który działa na wyobraźnię czytelnika. Wydarzenia w Enderze bardzo dobrze łączą się z tymi ze Startera, co sprawia, że całość jest spójna i sensowna.

Jeśli zachwycił Was Starter, to Ender porwie Waś równie silnie. Poziom utworu został utrzymany. Lektura nie będzie stratą czasu. Oceniam książkę na 5/6, w pełni zasłużone.

* Isztar by isztarbooks.blogspotcom