„Naprawdę dobrze się bawię, pisząc YA” – wywiad z Lissą Price

Lissa Price to wielokrotnie nagradzana amerykańska autorka, która pomysł na swoją powieść „Starter” zaczerpnęła z własnego doświadczenia. W swoim debiucie dla młodych dorosłych, przenosi nas w przerażającą, dystopijną rzeczywistość, jakiej nikt wcześniej nie nakreślił. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Lissie i jej książce, koniecznie przeczytajcie poniższy wywiad.

WYWIAD LISSA

BookGeek: Starter to twoja debiutancka powieść. Uchylisz nam rąbka tajemnicy i opowiesz naszym czytelnikom o tym, jak wstąpiłaś na drogę pisarstwa?

Lissa Price: Po pisaniu krótkich opowiadań, braniu udziału w warsztatach i zajęciach literackich, pojechałam na konferencję pisarską poza obręb mojego stanu. Tak się złożyło, że wraz z innymi pisarzami mieliśmy pracować nad rękopisem o bardzo silnej dziewczynie, żyjącej w świecie, gdzie wszystko sprzysięgło się przeciwko niej. To był dla mnie naprawdę ciężki czas, ponieważ od kilku lat w moim domu nie było żadnego stałego dochodu, jednak czułam, że piszę, bo to jest moim życiem.

Kiedy skończyłam, napisałam do agentów i w ciągu 24 godzin otrzymałam odpowiedź, a właściwie to nawet kilka ofert. Mój nowy agent poszedł z moim rękopisem do wydawców podczas weekendu wielkanocnego. Zainteresowanie było spore, więc dokładna decyzja miała zapaść dopiero po weekendzie. Ale w noc przed aukcją, Random House* zadzwonili ze swoją ofertą. Nigdy nie zapomnę tej rozmowy telefonicznej.

BG: Starter, w dzisiejszym natłoku powieści dystopijnych, dość mocno wyróżnia się na tle innych książek, ponadto twoja seria zdobyła wiele nagród. Skąd wziął się pomysł na serię?

W sklepie w USA zwanym Costco*! To dyskont znajdujący się w ogromnym, szarym magazynie. Poszłam tam zaszczepić się przeciw grypie, ale okazało się, że niektóre partie szczepionek popsuły się w laboratorium. Powiedziano nam, że rząd ustalił system selekcji, a więc tylko bardzo młodzi i bardzo starzy mogą dostać szczepionkę, ponieważ to oni są najbardziej narażeni. I wtedy sobie pomyślałam – czekaj, gdzie tutaj logika? Jeżeli byłaby to zabójcza choroba, jedyni ludzie, jacy by pozostali na świecie to sami starcy albo same młodzieniaszki – w zasadzie dziadkowie, pradziadkowie i ich wnuczęta. Cóż to by był za świat?

I wtedy pomyślałam, że to świetny pomysł na książkę.

1

BG: Twoja książka porusza dość kontrowersyjny temat – młodzi wynajmują swoje ciała Enderom. Nie bałaś się, że ta tematyka będzie zbyt ciężka dla młodych odbiorców? Czy pisanie powieści young adult jest trudnym orzechem do zgryzienia?

Igrzyska śmierci udowodniły, że młodzi czytelnicy są w stanie znieść bardzo trudne tematy, takie jak walka na śmierć i życie, więc nie byłam zaniepokojona. Zarówno ta cudowna seria, jak i moje dzieło, są oznaczone jako odpowiednie dla młodzieży powyżej 12 roku życia, a właściwie to Starter ma w sobie mniej przemocy. Bibliotekarze dziękowali mi za napisanie czegoś, co nazywają „czystą lekturą” („clean read”): nie ma seksu i nie ma przekleństw. Nie jest to dla mnie trudne, naprawdę dobrze się bawię pisząc YA, częściowo dlatego, że nie odnoszę się z wyższością do czytelnika. A i tak prawie połowa moich czytelników to już osoby dorosłe.

BG: Czy któregoś z wykreowanych przez Ciebie bohaterów darzysz szczególnym sentymentem? I czy ma on swój pierwowzór w realnym świecie?

Właściwie to chyba Starca* uważam za najbardziej intrygującą postać, ponieważ zawsze mnie zadziwiał. Żaden z bohaterów nie ma odpowiednika w rzeczywistym świecie, ale korzystałam z imion moich przyjaciół i przypisałam je do postaci. Znam Michaela w normalnym świecie, jest moim dobrym przyjacielem, podobnie jak dziewczyna o imieniu Sara. Ale sami bohaterowie znacznie różnią się od moich znajomych.

BG: Obecnie powstaje wiele filmów młodzieżowych na podstawie książek. Czy będziemy mieli okazję ujrzeć Startera na małym lub wielkim ekranie? Kogo widziałabyś w rolach głównych?

To coś, na co czekają moi czytelnicy! Książka ma wiele fanów wśród producentów z Hollywood. Jedna bardzo wpływowa osoba również jest fanem, więc mamy nadzieję, że zbliża się odpowiedni czas, aby zebrał ekipę. Hallie Steinfeld byłaby świetną Callie. Jeżeli wejdziecie na stronę http://www.lissaprice.com/vote-for-starters-to-be-a-film-now/, znajdziecie tam wybory fanów odnośnie ich idealnej obsady. Czytelnicy mogą zostawić wpisy zarówno po angielsku, jak i po polsku – Hollywood je przeczyta.

BG: Jak wygląda twój dzień pracy jako pisarza? Czy wstajesz o wschodzie słońca, siadasz do pisania i piszesz do upadłego ?

 Jestem nocnym pisarzem. Wstaję późno po wschodzie słońca i rozpoczynam swój dzień od odpisania na wszystkie e-maile, które dostaję z Nowego Jorku i z Europy – strefy czasowej, gdzie ludzie są  blisko zakończenia swojego dnia, a ja rozpoczynam swój. Wkrótce chcę odwiedzić Europę, więc pojawia się w związku z tym wiele e-maili. Zazwyczaj piszę też do mojego asystenta odnośnie aktualizacji na stronie, potem sprawdzam media społecznościowe, odpowiadam na e-maile fanów, próbuję udostępnić jakieś informacje na Tiwtterze czy Facebooku. Gdybyśmy się umówili na randkę w barze, ja prawdopodobnie udzielałabym wtedy wywiadu dla prasy czy radia.

Lunch jest zazwyczaj spotkaniem w jakiejś restauracji z innym pisarzem, bądź też czytaniem w ramach przygotowań do panelu, którym kieruję: krótka notka o nowej książce czy też pisanie na moich grupowych stronach. W godzinach popołudniowych mam blok pisania. W pewnym momencie poświęcam się ćwiczeniom, idę na spacer, a raz w tygodniu odbywam pełny trening. Po kolacji mogę sobie obejrzeć The Walking Dead albo Broadchurch, a potem na nowo wracam do pracy, nawet późno w nocy.

BG: Starter na polskich półkach gości już ponad tydzień. Czy chciałabyś coś przekazać swoim polskim fanom?

Jestem bardzo podekscytowana, że możecie zapoznać się ze Starter! Zauważyłam, że ludzie bardzo często chcą do mnie dotrzeć po zakończeniu lektury, a więc nie krępujcie się i piszcie (bez spoilerów proszę) poprzez moją stronę bądź też konto na Twitterze @Lissa_Price.

*Random House – największe światowe, anglojęzyczne wydawnictwo literackie.
*Costco – największa w Stanach Zjednoczonych sieć sklepów magazynowych dostępnych na zasadzie przywileju członkowskiego. Trzecia największa sieć handlu detalicznego w USA i dziewiąta w świecie.
*Starzec (The Old Man) – szef banku ciał, ukrywa swą tożsamość pod maską holograficzną.
Tłumaczenie: Shetani