„Odzyskane szczęście” od Abbi Glines – recenzja

odzyskane-szczescieJeden z powodów, dlaczego nie irytują mnie happy end’y? Książki Abbi Glines.

Miałam z Abbi Glines na pieńku od momentu skończenia drugiej części perypetii Rusha i Blair. Bałam się, że tym razem autorka również zniszczy cudownie zapowiadający się związek Woodsa i Delli. Jednak zostałam pozytywnie zaskoczona i skończyło się na tym, że pokochałam drugą część bardziej niż pierwszą!

W Odzyskanym szczęściu otrzymujemy gwałtowny zwrot akcji. Teraz autorka nie dawkuje nam wyłącznie romansu, ale także problemy psychiczne Delli i jej mroczną przeszłość. Wątek jej dzieciństwa od razu przypadł mi do gustu, ponieważ choroby psychiczne nieczęsto pojawiają się w książkach New Adult. Do tego fabuła, jak zwykle u Abbi Glines, potrafi płatać figle i zadziwiać. Właśnie za to tak cenię tę autorkę, nawet pomimo kiepskiego rozwinięcia akcji z Rushem i Blair. Podobało mi się nawet rozwiązanie całej sytuacji w finale, niby happy end, ale jednak z mroczną wstawką.

„-Czasem wydaje mi się, że to, czego pragniemy, niekoniecznie musi być dla nas najlepsze – zaoponowałam.”

W pierwszej części najbardziej irytowała mnie kreacja Woodsa. Jego postać była bardzo płytka, sprawiał wrażenie chłopca, który wybucha płaczem, gdy zabiera się mu jego ulubioną zabawkę. Starałam się omijać rozdziały z jego perspektywy. Na szczęście ta część, to już inna bajka! Woods stał się zabawnym i dojrzałym mężczyzną, co sprawiło, że go pokochałam. Postać Delli, też się rozwija. W końcu odnajduje w sobie siłę i potrafi z niej skorzystać. Takie bohaterki lubię – pewne siebie, szczere i z lekka dzikie.

„Nasz związek zawsze byłby daleki od doskonałości. Miłość powinna być prosta. Ja byłam skomplikowana.”

Dialogi bohaterów to, na szczęście, nie tania telenowela. Tu każdy ma swój własny styl mówienia, co zasługuje na wielkie wyróżnienie. Opisy scen erotycznych są bardzo, czasem aż za bardzo, szczegółowe. Nie zawsze jest to czymś pozytywnym, jednak dzięki brakowi barier przy opisie uczuć, bez problemu można uzyskać pełny obraz wszystkich elementów powieści.

Jestem mile zaskoczona. Cieszę się, że autorka nie skupiła się po raz kolejny na wątku romantycznym, a na psychice bohaterów. Poznajemy ich z różnych stron, w efekcie czego cała historia wydaje nam się głębsza i nie jest już tylko pustym romansem. Odzyskane szczęście to świetna powieść, dla tych, którzy chcą sięgnąć po bardziej wrażliwą, jednocześnie pikantniejszą lekturę z zapadającymi w pamięć bohaterami. Glines zdecydowanie zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejną powieść, która wyjdzie spod jej pióra.

 mało oryginalna by kulturalnaszafa