„Mroczna bohaterka. Jesienna Róża” od Abigail Gibbs – recenzja

Dziewięć równoległych wymiarów
Dziewięć rodzajów mrocznych istot
Dziewięć Bohaterek, które mają ocalić świat

Prowincjonalna szkoła średnia w hrabstwie Devon i piętnastolatka, która nie jest zwykłą uczennicą. To Jesienna Róża z władającej magią rasy Mędrców- dziedziczka tytułu książęcego. W szkole pełni rolę strażniczki. Ma chronić uczniów przed złymi mocami. I groźną czarną magią. Gdy w miasteczku zaczynają się ataki zabójczych Extermino, na pomoc Jesiennej Róży przybywa osobiście syn króla Mędrców. Razem będą musieli stawić im czoło. Po porwaniu Violet Lee wybuch wojny pomiędzy ludźmi a mrocznymi istotami wciąż stanowi realne zagrożenie. Czy Róża odkryje, co tak naprawdę łączy ją z Violet- Pierwszą Mroczną Bohaterką?

Oto druga część jakże niezwykłej sagi młodej pisarki. Mroczna Bohaterka, która swój początek miała w internetowym świecie blogów, ponownie zagościła na półkach polskich księgarni. „Mroczna Bohaterka. Jesienna Róża” jest kontynuacją sagi o dziewięciu Bohaterskich Damach należących do dziewięciu wymiarów, które wybawią świat od wojny. Ale kim są ów Damy? Jakie posiadają moce? I co najważniejsze- czy wypełnią swe przeznaczenie? Jednak przede wszystkim, kim są Mroczne Istoty?

Jesienna Róża różni się nieco od pierwszego tomu. Nie ma w niej wampirów, które są już przereklamowane. Natomiast poznajemy nową rasę Mrocznych Istot- Mędrcy. Te istoty władają magią a ich źródło znajduje się w naturze. Pewnie pomyślicie, że kolejny Harry Potter… otóż nie. Nie będzie tu eliksirów, ksiąg magii czy różdżek, ale pojedynki na śmierć i życie, poleje się krew i nie zabraknie odrobiny miłości, szczypta humoru też się znajdzie.

Sam prolog pochłonął całe moje serce, nie spodziewałam się tego. Widać w tej książce jak autorka dopracowała swoje pióro. Opisy są bardziej rozbudowane i ciekawsze. Dialogi emocjonalne, inteligentne i czasem zabawne a czytelnik czuje się tak, jakby w nich sam brał udział. Spodobały mi się również porównania, jakie autorka wplotła w sny naszej bohaterki.

Sami bohaterowie, również są warci uwagi. Fakt, że to Mędrcy, a ich moce są niezwykle potężne, czynią ich niezwykłymi. Czytanie w myślach, nie tylko swojej rasy, ale również ludzi, rzucanie potężnych zaklęć, władanie żywiołami, doskonałe umiejętności szermiercze… to tylko część z tego, co potrafią. Nie są idealni, mają swoje wady i problemy, co czyni ich bardziej realnymi.

Jesienna Róża, główna bohaterka choć jest w bardzo młodym wieku, bo zaledwie piętnastu lat, boryka się z problemami dorosłej osoby. Z pewnej siebie, dociekliwej i wyniosłej księżnej, staje się skrytą, smutną i pogrążoną w depresji strażniczką w prowincjonalnym miasteczku. Demony przeszłości prześladują ją na każdym kroku, a fakt, że jest Mędrcem nie pomaga w nowym otoczeniu. Poniżana i niechciana spada w coraz to głębszą przepaść własnego smutku i depresji, do tego stopnia, że przestaje widzieć sens życia.

Mroczna Bohaterka. Jesienna Róża, jest doskonałą kontynuacją swojej poprzedniczki. Fantastyka, jaką w niej znajdujemy jest idealnie zróżnicowana. Bardzo spodobała mi się koncepcja dziewięciu wymiarów i tylu samo ras mrocznych istot. Idea wymiarów podobnych do siebie, oddziałujących nawzajem, zależnych od siebie i współistniejących w tym samym czasie, może wydawać się pomysłem podchodzącym pod science fiction, ale nic bardziej mylnego. Bardzo jestem ciekawa, co autorka zafunduje nam w kolejnych częściach.

Jakbym miała porównać pierwszą i drugą Mroczną Bohaterkę, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że druga jest zdecydowanie lepsza. Gołym okiem widać, że Gibbs szlifuje swoje pióro i wspina się po szczeblach doskonałości. Jest młodą pisarką, więc też nie możemy oczekiwać, że nagle jej powieści staną się doskonałe. Fabuła potrafi wciągnąć, a język wyraźnie się poprawił, opisy są obszerniejsze i ciekawsze, nie zmieniła się tylko przewidywalność. Aczkolwiek jest kilka sytuacji, które zaskakują.

Ta książka z pewnością spodoba się tym, którzy poznali już Pierwszą Bohaterską Damę. Posiada wszystko, co powinna mieć powieść z gatunku fantasy. Ciekawa fabuła, wielobarwni bohaterowie, przygoda, niebezpieczeństwo, magia, odrobina romansu i szczypta humoru. Mieszanka idealna. A okładki są obłędne, choć proste to mają w sobie coś, co przyciąga uwagę i zachęca.

by Magda M.