„Atlanci. Tom II. Wyspa sześciu pierścieni” od Olis Nari Lang – recenzja

Atlanci tom 2Druga część doskonałej sagi Atlanci „Wyspa Sześciu Pierścieni”, to historical fiction w mistrzowskim wydaniu. Wprawdzie zagadka Kakrachana została rozwiązana, ale rodzą się kolejne wątpliwości i pojawiają nowe tajemnice. Chociaż coraz więcej dowiadujemy się o Atlantach, zdumiewających przedmiotach i budowlach, to wciąż nie wiemy, co czeka nas na końcu tej drogi. Jak rozwiąże się historia Dalemy i Zamira? Kim są Atlanci i dlaczego Podziemie z nimi walczy? Jaką rolę spełniają przepowiednie? A może nikt z bohaterów nie ma wpływu na to, co się zdarzy, ponieważ to już dawno zostało zaplanowane…

„Była tu drugi dzień i tak samo jak wczoraj nie odstępowało jej to uczucie przeniesienia do zupełnie innego świata. Zaskakującego i nieprzewidywalnego. […] Miejsca, przy którym Supala wydawała się mysią dziurą.”

Początkowo Dalema czuje się zagubiona i przytłoczona. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę, by stać się jedną z nich, szybko musi się wszystkiego nauczyć. Niestety jest to trudniejsze niż przypuszczała. Zasady rządzące Atlantydą są sprzeczne z jej charakterem. Wybuchowa, samodzielna, uparta i dociekliwa, ma problemy z podporządkowaniem się nim. Szybko okazuje się też, że rzeczywistość zdecydowanie różni się od tego, co zawsze sobie wyobrażała. Większość Atlantów spogląda na nią z góry, wychodząc z założenia, że jest ona jedynie kolejną prymitywną istotą, która została do nich sprowadzona wyłącznie dla kaprysu ich władcy. Mimo ogólnego wrażenia, Dalema budzi zainteresowanie wśród wielu wpływowych osób w Szklanym Mieście. Namiestnik Supali, Odan, a nawet sam Władca władców wyraźnie ją faworyzują. Co jest tego powodem? Jakie tajemnice skrywają? A może sprowadzenie jej do Atlantydy miało większy cel, niż ucywilizowanie „dzikusa z koloni”?

„Po to stwórca dał nam parę oczu i parę uszu i tylko jedne usta, byśmy więcej obserwowali i słuchali niżeli gadali…”

Przyznam się szczerze, nie miałam okazji jeszcze przeczytać pierwszego tomu- niebawem to nadrobię, jednak ta część mocno mnie zaskoczyła. Sądziłam, że nie znając wydarzeń poprzedzających „Wyspę Sześciu Pierścieni”, będę miała nie lada problem ze zrozumieniem jej fabuły. Na szczęście pomyliłam się. Owszem, znalazło się kilka faktów, które w tej części wymagały znajomości „Kakrachana”. Saga Atlanci to niezwykły gatunek, z którym miałam się okazję zetknąć. Porwała mnie do reszty. Wartka akcja, tajemnica, która towarzyszy nam przez cały tom, niezwykły świat i bohaterowie i ciekawa fabuła, czynią z tej książki prawdziwe dzieło. Bo któż by nie chciał, chociaż na chwilę, przenieść się do mitycznego świata Atlantydy, którą tak wiele osób od wieków próbuje odnaleźć.

Autorka w tym tomie przygotowała dla nas całą masę niespodzianek i nagłych zwrotów akcji. Nie tylko możemy śledzić losy Dalemy, mamy również okazję bliżej poznać innych Atlantów. Lang nie skupia się tylko i wyłącznie na głównej bohaterce, rozdziały są przeplatane równoległymi wydarzeniami, które czynią tą powieść dynamiczną. Nie ulega wątpliwości, że „Wyspa Sześciu Pierścieni” utrzymuje wysoki poziom. Duży nacisk autorka przełożyła na liczne intrygi. Tak jak Dalema, będziemy się zastanawiać, komu można zaufać, a kto jest wrogiem. Pozory często mylą i mogą mieć katastrofalne skutki. Nic nie wydaje się takie jakie powinno być.

Atlanci tom II „Wyspa Sześciu Pierścieni” to bardzo wciągająca i intrygująca lektura. Jest dość obszerną powieścią, ale prawda jest taka, że bardzo szybko ją się czyta. Ja nie byłam wstanie się od niej oderwać. Każdy kolejny rozdział nie dawał nasycenia, jakie od samego początku mi towarzyszyło. Moja ocena chyba mówi sama za siebie. Jedynym minusem tej powieści, i nie jest to wina autorki, są błędy gramatyczne. Pojawiają się literówki i braki poniektórych słów. Pod tym względem wydawnictwo się nie spisało.

Na koniec pozostało mi jedynie zachęcić wszystkich miłośników sagi Atlanci do przeczytania tej niesamowitej powieści. Nikt kto przeczytał „Kakrachan” nie będzie zawiedziony. A tym, którzy jeszcze nie sięgnęli po tą lekturę, polecam jej przeczytanie. Jest to niezwykły gatunek, który jest jak powiew świeżego powietrza w zaduchu utartych schematów, jakie przepełniają półki księgarni. Mnie samej nie pozostaje nic innego jak niecierpliwie oczekiwać premiery trzeciego tomu. Ocena: 5/6

by Magda M.