Recenzja: Dopóki śpiewa słowik – Antonia Michaelis

slowik

Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.

Czasem trafiamy na lekturę, której nie potrafimy rozszyfrować. Lekturę, do której czujemy niewyjaśnione przyciąganie, choć bez szczególnego powodu. Jak dotąd książki młodzieżowe nie charakteryzowały się głębią przekazu, czy też oryginalnością – no może z kilkoma wyjątkami. W końcu trafiłam na utwór, który choć skierowany jest do młodzieży, to z czystym sumieniem mogą sięgnąć po niego osoby nieco starsze.

„Dopóki śpiewa Słowik” to historia osiemnastoletniego chłopaka, który postanawia na kilka tygodni odciąć się od świata zewnętrznego i przeżyć wielką przygodę. Nie spodziewa się jednak, że naprawdę będzie to przygoda jego życia. Samotna wycieczka do lasu, diametralnie się zmienia, gdy Jari poznaje Jaschę. Dziewczyna zamieszkuje domek w głębi lasu. Jari postanawia zatrzymać się na kilka dni u Jaschy, nie wie jednak, że jego nowa znajoma skrywa tajemnicę.

Autorka bardzo ciekawie opisała relacje, jakie zachodzą między mało, a praktycznie wcale niedoświadczonym chłopakiem, a dziewczyną, którą z pewnością nie można nazwać nieśmiałą. Choć ich znajomość początkowo była nieco sztuczna i wymuszona przez autorkę, to w dalszej części utworu wiele się wyjaśnia. Trzeba przyznać, że bohaterowie są osobami z charakterem, charyzmą, wyróżniają się z szarego tłumu. Widzimy bardzo wyraźnie przemianę, jaka dochodzi w obojgu bohaterach. Jari staje się odważny i nie kryje się już w cieniu swojego kolegi. Jascha natomiast z pozoru delikatna, potrafiła pokazać ”pazurki”, gdy nastała taka konieczność była bardzo zdeterminowana.

Fabuła utworu zawiera w sobie kilka wątków, które przeplatają się wzajemnie ze sobą. Czytając tę książkę czuje się niepokój, a czytelnik  doświadcza wielu skrajnych emocji. Z każdą kolejną stroną pojawiają się kolejne zagadki, Akcja utworu czasem jest bardzo melancholijna, a czasem bieg wydarzeń nagle zmienia swój kierunek. Sprawia to, że czytelnik nie ma pojęcia czego za chwilę może doświadczyć. Język, jakim posługuje się autorka, jest plastyczny i niezwykle barwny. Świat ukazany w utworze jest bardzo wyrazisty, zapadający w pamięć. Również o bohaterach niełatwo jest zapomnieć. Opowieść zawiera w sobie elementy magii, nie można jednak tego nazwać fantastyką. Historia czasem jest bardzo spokojna i zachwyca czytelnika, by za chwilę stać się mroczną i niebezpieczną, spowitą kolejną zagadką.

„Dopóki śpiewa Słowik” to z pewnością powieść ambitna. Jeśli spodziewacie się historii przeciętnej, powielającej schematy, to będziecie mile zaskoczeni. Lektura skierowana dla młodzieży świetnie nadaje się dla czytelnika w każdym wieku. Poprzez fabułę, język, a także nieco magicznych wydarzeń, książka z pewnością jest warta Waszej uwagi. To powieść oryginalna i nietuzinkowa, która łączy w sobie elementy grozy, magii, a także niesie głębsze przesłanie. Utwór otrzymuje ode mnie 5/6 i uważam, że powinno być więcej takich książek jak ta. Lektura należy do tych, do których często się wraca i za każdym razem odkrywa coś nowego. Jeśli o mnie chodzi, to z  z pewnością jeszcze do niej wrócę.

***** Isztar by isztarbooks.blogspotcom dla PB