Recenzja: Odzyskana magia – Karen Miller

odzyskanaUpłynęło wiele miesięcy, odkąd Rafel wyprawił się przez Bralskie Góry w desperackiej próbie znalezienia pomocy. Gdy magii pogody jego ojca wyczerpała się, a Lur pustoszy zatruwające je zaklęcie, wydawało się, że to jedyna nadzieja. Teraz i ona umarła.

Tylko Deenie wierzy, że Rafe wciąż żyje, wyczuwając brata w swoich koszmarnych snach. Wie również, że musi spróbować go odnaleźć, ponieważ jedynie zdolności Rafela mogłyby uleczyć ich krainę. Podczas wyprawy i towarzyszącej jej Charis dowiadują się o istnieniu groźnej, nowej potęgi. Deenie nabiera podejrzeń, że nie tylko ma to związek z jej jedynym bratem, lecz również że zło, które zniszczył jej ojciec, odrodziło się. A jeżeli ona nie zdoła ocalić Rafela.

Pragnę przedstawić wam niesamowitą powieść Karen Miller „Odzyskana Magia”, która jest zwieńczeniem niezwykłej historii o losach Lur i jej mieszkańców.

Morg, okrutny czarnoksiężnik, który przez wieki rządził państwami w obrębie Dorany, został zniszczony. Czasy strachu, terroru, ucisku, krwi i śmierci minęły. Niestety skutki zwycięstwa okazały się zupełnie inne niż oczekiwano. Zamiast spokoju, szczęścia i urodzaju na Lur i inne ziemie spada zaraza wywołana czarnoksięską magią. Lur targane huraganami, trzęsieniami ziemi i nieurodzajem popada w ruinę. Ludność głoduje uwięziona pomiędzy Bralskimi górami, za którymi rozciągają się skażone ziemie nie do przebycia, a Smoczozębnom Rafą, do której dostępu szczerzą złowrogie wiry wodne. Olkowie są uwięzieni we własnym kraju skazani na zagładę. Ich jedyną nadzieją jest Nieświadomy Mag, Asher i jego syn, którzy po raz kolejny mogą uratować Lur. Niestety Asher zapadł w śpiączkę, wywołaną zarazą, a Rafel zaginął gdzieś na skażonych ziemiach.

Tym razem będziemy mieli przyjemność towarzyszyć Deenie, która do niedawna jeszcze była nazywana myszką, i jej przyjaciółce, Charis w niebezpiecznej podróży odnalezienia Rafela. Niezwykle mocną stroną tej powieści są bohaterowie. Zostali barwnie przedstawieni, a ich ciekawe charaktery i przemiany, jakie w nich zachodzą, sprawią, że czytelnik bez trudu wciągnie się w ich życie. Dobrze wykreowana została zwłaszcza Deenie, u której można zaobserwować wyraźną przemianę z myszki w potężnego maga.

Także stworzony przez autorkę świat, staje się bardzie dopracowany. Opisy są realistyczne, szczegółowe i barwne. Czytelnik może poczuć się tak jakby sam tam był. Tereny, jakie przemierzamy śledząc podróż bohaterów zmieniają się z każdą następną stroną, dzięki czemu nie jest on jednostajny i nudny. Również mamy okazję dowiedzieć się więcej o magii, która, jak się okazuje, rządzi się własnymi prawami.

Książka jest bardzo dobrze napisana. Język nie jest skomplikowany. Dodatkowym atutem jest rozkład rozdziałów, które nie tylko skupiają się na losach Deenie. Mamy możliwość poznać pozostałe kluczowe postacie tej książki. Autorka dzięki temu idealnie podzieliła różnice pomiędzy bohaterami, nie tylko w ubiorze, ale i w języku, wierze, poglądach i tradycjach. Zabieg ten sprawia, że książka jest ciekawsza i dynamiczna. Fabuła wciąga, ale tym razem pisarce nie udało się uniknąć dłużyzn. Niekiedy zbyt mocno skupia się na nieistotnych dla czytelnika szczegółach. Za to nadrabia wartką akcją. Historia nie jest zbyt skomplikowana, ale ma swoje niespodziewane momenty oraz zwroty akcji i niejednokrotnie może zaskoczyć czytelnika.

Karen Miller udało się stworzyć oryginalny świat i dobrze wykorzystać ciekawy pomysł na napisanie rozgrywającej się w nim przygody. Każdy, kto ceni klasyczną fantastykę, powinien sięgnąć po tę pozycję. „Odzyskana Magia” to bardzo dobre zakończenie historii. Jest wciągającą powieścią, wypełnioną przygodami i magią. Tego nie można jej odmówić.

Moja ocena: 4.5

by Magda M.