Robin LaFevers, autorka „Posępnej litość” o tym, jak to jest pisać o zabójczyniach w spódnicy – wywiad EXCLUSIVE

by Robin LaFevers

Robin LaFevers, to amerykańska autorka, zafascynowana historią średniowiecznej Europy. Przewrotnie można powiedzieć, że pisanie książek to jedyny pretekst, żeby mogła zagrzebać się w materiałach historycznych. W swoim debiucie dla starszych czytelników, powieścią young adult „Posępna litość”, przenosi nas w świat zabójców w spódnicach i mury średniowiecznych, pałacowych intryg. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Robin i jej książce, koniecznie przeczytajcie poniższy wywiad.

PB: Posępna litość to twoje początki pisarskiej kariery w kategorii Young Adult. Czy łatwo Ci przyszło przestawić się z literatury dziecięcej na literaturę dla starszych czytelników?

Robin LaFevers: Przestawienie się z literatury dziecięcej na YA było tak naprawdę bardzo proste. Nie było to kwestią siedzenia i nagłego napływu intencji, żeby napisać książkę YA; było to bardziej coś w stylu poczucia szczególnej kreatywności, które musiałam zaspokoić. Miałam tę nieodpartą ochotę napisać wyjątkowy typ historii, z jednej strony mroczny i epicki, a z drugiej pełen romansu i przygody. Typ, który poruszy mroczniejszej tematy niż uważam za słuszne w przypadku książek dla dzieci. No bo nie oszukujmy się, świat nie jest gotowy na jedenastoletnich zabójców :]. Jednakże, podczas gdy tematy, treści i długość tej książki były inne niż w przypadku moich książek dla młodszych czytelników, proces twórczy był bardzo podobny.

PB: Czemu wybrałaś właśnie średniowiecze na okres historii dla Twojej serii „Jego nadobna zabójczyni”?

LF: Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że to ja wybrałam czasy średniowiecza, czy to raczej one wybrały mnie.

Kiedy złapałam bakcyla na napisanie tej wielkie, mrocznej i romantycznej historii, wiedziałam niemal natychmiast, że chcę umieścić akcję w średniowieczu. Zawsze fascynował mnie ten okres w historii i wydawał się on naturalnym otoczeniem dla epickiej przygody. Wtedy również kobiety były ograniczone do mało znaczących pozycji w społeczeństwie, a ponieważ temat mojej książki dotyczy przemiany mojej bohaterki z zupełnie bezsilnej do bycia pełną władzy, tło średniowiecznego społeczeństwa oraz jego sztywno określonych zasad wydawało się idealnie współgrać z tymi celami.

Innym powodem, dla którego wybrałam średniowiecze jest to, że jako pisarka jestem zafascynowana tymi miejscami, gdzie fantazja i rzeczywistość wydają się przenikać. Myślę, że to ma miejsce w historii. Jeśli zajrzymy z powrotem przez mgły czasu, znajdziemy te miejsca; czasy kiedy ludzie wierzyli w rzeczy, o których dzisiaj myśli się jako fantastycznych, choć te wierzenia były oparte na starych religiach czy też ludowych przekonaniach i ich praktykach rytualnych. Dla mnie, zabawą płynącą z pisania powieści opartych na historii jest możliwość wniknięcia do myśli moich bohaterów i zobaczenie tego świata tak, jak oni go widzą. A widok średniowiecza obfitował w o wiele więcej cieni i odcieni rzeczywistości, a także nadnaturalności niż czasy dzisiejsze, które również służyły tematom tej opowieści.

PB: Dlaczego postanowiłaś stworzyć serię Young Adult, a nie pójść krok dalej i napisać jakiś romans historyczny?

LF: Dla mnie “Posępna litość” jest książką typu YA z powodu tematów, które porusza. Kwestia tego, że Ismae będzie musiała się pogodzić z tym, kim jest, co zawdzięcza innym i jak będzie chciała zdefiniować swoją własną wartość… czuję, że dla mnie to wszystko ma związek z YA.

PB: Dlaczego akurat książka o zabójcach, mordujących z zimną krwią, w imię wyższego dobra? Czy trudno było Ci pisać sceny zabójstw z punktu widzenia Ismae?posępna litość

LF: Chciałam napisać o „zakonnicach-zabójczyniach” ponieważ nie interesowała mnie tylko przygoda pełna akcji z mnóstwem dziewczyn, które potrafią komuś skopać tyłek, ale chciałam zbadać kilka moralnych dylematów i zadać ciężkie pytania odnośnie wiary i pobożności, ślepego posłuszeństwa i religii. Dla mnie, sednem tej historii nie jest to, że Ismae jest silna fizycznie i może dać porządnego kopa, ale oglądanie jej przemiany z kogoś, kto zrezygnował z podjętych wcześniej moralnych decyzji dotyczących innych ludzi do osoby, która stara się zregenerować tę część siebie.

Opisywanie zabójstw z punktu widzenia Ismae nie było ciężkie, ponieważ posiadała ona całkowitą moralną pewność tego, co robi. Wierzyła, że podąża za wolą swojego boga i była absolutnie sprawiedliwa w swoich działaniach.

PB: Zastanawialiśmy się, czy któryś z bohaterów „Posępnej litości” ma swojego odpowiednika w rzeczywistym świecie? Chętnie byśmy wymienili się numerami z współczesnym odpowiednikiem Duvala (śmiech).

LF: Tak, Duval stał się bardzo popularny wśród moich czytelników! Niestety, nie istnieje w normalnym życiu. Jednakże miałam wystarczające szczęście posiadania tego rodzaju romantycznego związku, który otworzył mnie na świat i poszerzył moje perspektywy na życie, więc w pewnym sensie Duval jest dla mnie jak mój mąż.

PB: Czy planujesz w przyszłych książkach z serii „Jego nadobna zabójczyni” wykreować jakiegoś bohatera z Polski? Polska za panowania Anny Bretońskiej była całkiem sporym mocarstwem.

LF: Polska rzeczywiście była wielkim imperium za panowania Anny Bretońskiej i była zaangażowana w walki ze Świętym Cesarstwem Rzymskim. Maximillian I, cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego, był rzeczywiście jednym z zalotników Anny. Prawda jest taka, że im więcej uczę się o Polsce, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że mogłam mieć fascynujące umiejscowienie akcji mojej książki!

PB: Czy po zakończeniu serii „Jego nadobna zabójczyni” planujesz dalej kontynuować pisanie książek Young Adult?

LF: Kiedy seria „Jego nadobna zabójczyni” się skończy, zdecydowanie będę kontynuować pisanie książek YA. Czerpię przyjemność zarówno z pisania dla dzieci, jak i dla starszej młodzieży, ponieważ oni się tak różnią od siebie i pozwalają mi na używanie różnych muskułów kreatywności. Lubię połączenie mrocznych tematów i pola manewru, które mam w przypadku książek YA i żałowałabym, gdybym z tego zrezygnowała i skupiła się tylko i wyłącznie na dzieciach.

PB: Na pewno masz wielu fanów (w tym niedługo także z Polski), ale czy osobiście jesteś fanką jakiegoś znajomego pisarza po fachu?

LF: Oh, jest wielu wspaniałych autorów, których uwielbiam! Jeśli chodzi o YA, to kocham Megan Whalen Turner, Laini Taylor, Marissę Meyer, Maggie Stiefvater i Cate Tiernan. W przypadku fantasy dla dorosłych Juliet Marillier, Jacqueline Carey, Lois McMaster Bujold i Sarah Addison Allen.

PB: Jak wygląda Twój „rytuał” pisania i czy masz określony sposób pisania lub nawyki z tym związane?

LF: Tak szczerze, to mam bardzo niechlujny proces tworzenia, i wcale mnie to nie cieszy. Ale to jest moje i chyba jestem z tym związana. Moim głównym rytuałem jest to, że mogę usiąść z samego rana, będąc jeszcze w pidżamie, i wypić pierwszą filiżankę kawy, a potem zaczynam pisać. To pierwsza rzecz, którą robię każdego dnia.

Robię także sporo zapisków ręcznie. Słowa płyną inaczej, gdy piszę piórem niż na komputerze. Tworzę także sporo historii i bohaterów w pracy, gdzie po prostu notuję coś odnośnie postaci i fabuły, ale jeszcze nie do końca próbuję napisać historię. Jedną z rzeczy dotyczących pisania jest to, że autorzy tworzą coś z niczego. Nie jesteśmy jak rzeźbiarz z bryłą gliny albo kawałkiem drewna, ani też nie jesteśmy malarzem z paletą farb czy pudełkiem ołówków. Najpierw musimy stworzyć wszystkie słowa i pomysły do zbudowania historii, inaczej nie możemy nawet zacząć pisać! Daję więc sobie sporo czasu na budowanie i kreowanie tego surowego materiału zanim zacznę nadawać historii kształty. Zauważyłam także, że zyskuję większość z moich objawień twórczych podczas spacerów albo kąpieli, czyli w miejscach, gdzie nie mam ani pióra ani papieru. Zbieg okoliczności? Nie sądzę.

PB: Posępna litość na polskich półkach w księgarniach gości niecałe 2 tygodnie, ale czy chciałabyś coś przekazać swoim polskim fanom?

LF: Jestem bardzo podekscytowana tym, że “Posępna litość” została wydana w Polsce i mam nadzieję, że moi polscy czytelnicy bawili się równie dobrze jak ja podczas jej pisania! Ta książka to absolutnie praca pełna miłości i rozpoczęła się jako tajemny projekt – coś, co pisałam tylko po to, żeby zadowolić samą siebie. Z tego powodu poświęciłam sporo czasu na zdobywanie informacji dotyczących bohaterów i po prostu pozwoliłam sobie na odrobinę zabawy w tym świecie. Żyłam z tymi bohaterami naprawdę przez długi czas i jestem ogromnie podekscytowana podzieleniem się nimi z polskimi czytelnikami.

________________________
YA- Young Adult
tłumaczenie i wywiad dla PB: Shetani&Kerach