Recenzja: Cień i Kość – Leigh Bardugo

Cien i KoscAlina Starkov to młoda, niewyróżniająca się niczym szczególnym sierota. Jej dzieciństwo nie było kolorowe – jako mała dziewczynka trafiła do sierocińca i tam spędziła swe najwcześniejsze lata. Jedynym, co pozwoliło jej przetrwać, był jej przyjaciel, z którym dzieliła swe sekrety i marzenia. Kiedy z dziewczynki wyrasta na młodą kobietę, wraz z Malem zaciąga się do wojska, by pomóc w walce o odzyskanie siłą odebranych ziem swych rodaków. Ravka bowiem, kiedyś potężny kraj, jest otoczona przez wrogów i rozdarta przez Fałdę Cienia – pasmo namacalnego zła, w którym kryją się najstraszniejsze potwory. Kiedy jej pułk zostaje zaatakowany, a najlepszemu przyjacielowi grozi ogromne niebezpieczeństwo, w dziewczynie rodzą się moce, o których nie miała pojęcia, a które mogą wyzwolić podupadającą w ruinę Ravkę. Siłą oderwana od swej codzienności, musi teraz nauczyć się panowania nad potęgą, jaką kryje jej drobne ciało, a przy tym zmierzyć się z okrutnym światem Griszów i tym, co skrywa jej własne serce.

Cień i Kość jest pierwszą częścią Trylogii Grisza, debiutancką powieścią amerykańskiej pisarki, Leigh Bardugo. Autorka jest wszechstronnie uzdolnioną artystką – pisarka, makijażystka, kostiumolog, a także okazyjnie wokalistka zespołu Captain Automatic. Jak sama twierdzi, od zawsze interesowała ją rosyjska kultura i język, co zaowocowało powstaniem Trylogii Grisza. I choć w polskim tłumaczeniu powieści nie możemy tego szczególnie odczuć, Bardugo na potrzeby książki wymyśliła swój własny, niepowtarzalny język inspirowany rosyjskim.

Narratorem niemal całej powieści jest nasza główna bohaterka, Alina. Poznajemy orientalny świat z jej punktu widzenia, doświadczyć możemy jej trosk, nadziei, a także strachu i niepewności. Niepewności, która towarzyszy nam przez cały czas. Nie jesteśmy bowiem w stanie z całą pewnością stwierdzić, czy to co robi nasza bohaterka, jest słuszne, czy rzeczywiście ma to jakiś głębszy sens. Dzieje się to za sprawą rozmyślań Aliny i tego, że jesteśmy wpuszczeni do jej sekretnego świata, którego nikt nie zdołał jeszcze odkryć.

Leigh Bardugo stworzyła plejadę oryginalnych, doskonale skonstruowanych postaci, z których tak naprawdę żaden nie jest dobry, albo zły. Zarówno wśród Griszów, jak i wśród zwyczajnych ludzi znajdują się osobowości pełne przeróżnych odcieni szarości – kiedy już zdołamy pokochać bohatera, ten nagle zmienia się tak, że kolejne linijki tekstu czytamy z niedowierzaniem. I przyznam się Wam szczerze, ze pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że pragnęłam, aby tym razem zło zwyciężyło!

Pisarka wykreowała nie tylko oryginalnych bohaterów jednostkowych, ale także całą organizację Griszów, w których intrygi i zdrady są na porządku dziennym. I choć na początku możemy być nieco zagubieni wśród Korporalników, Eterealników, czy Materialników, wkrótce zaczynamy zauważać pomiędzy nimi różnice i to, czym każdy z nich się charakteryzuje.

Świat, jaki przedstawia nam autorka jest orientalny i wyjątkowy. W książce znajdziemy opisy miejsc, jednak powieść nie jest nimi przesycona, chłoniemy je z każdą przeczytaną stroną, pragnąc jeszcze więcej. Carska Rosja na kartach tego dzieła jest tajemnicza, zmysłowa i niebezpieczna, co nie pozwala nam się oderwać od przedstawionej historii. Sama fabuła także nie pozostawia wiele do życzenia. Przeplatające się wątki są doskonale skonstruowane, wraz z biegiem czasu budują coraz większe napięcie, a w końcu wybuchają z takim hukiem, że wszystko dookoła przestaje istnieć.

Na szczególną uwagę zasługuje także nieziemska oprawa graficzna. Przepiękna okładka w pełni oddaje przepych otaczający świat Griszów i nadaje charakteru książce. A jakby to było dla nas mało, w prezencie dostajemy też mapę świata powieści, która pozwala nam umiejscowić tajemniczą Fałdę Cienia, czy też Ravkę. Należą się za to ogromne brawa!

Cień i Kość to niewątpliwie jedne z najlepszych fantasy ostatnich lat, które polecić mogę nie tylko fanom gatunku, ale także tym, którzy chcą sięgnąć wreszcie po coś, co zapadnie im w pamięć na naprawdę długi czas. Jeżeli nie boicie się emocji, to ta powieść jest właśnie dla Was!

Moja ocena: 6-/6

by Verrikaa