Świat: Okładka do finału serii 'Legenda’ Marie Lu + mini wywiad z autorką + spoilery dla niecierpliwych

championEpicka dystopijna saga autorstwa Marie Lu, która rozpoczęła się książką “Legenda. Rebeliant” (wyd. Zielona Sowa), już od jakiegoś czasu było wiadomo, że  zakończy się trzecią częścią noszącą tytuł „Champion” (u nas „Patriota”). Jednak do tej pory nie ujawniono okładki i opisu. 

W tym tygodniu za pośrednictwem portalu EW.com amerykański wydawca książek Marie Lu, zaprezentował okładkę i opis do „Patrioty”, a także wywiad z autorką, która opisuje swoje wrażenia z tworzenia zakończenia serii “Legenda”.

Poniżej znajdziecie ów wywiad z Marie Lu, przeprowadzony dla EW i opis tego co będzie się działo w „Patriocie” (uwaga na spoilery!).

[SPOILER]Na początku, June i Day wiele poświęcili dla Rebubliki, a teraz stoją na progu nowej egzystencji – kraju pokoju, z nadzieją na zjednoczenie Kolonii. Oboje powrócili do łask Republiki: June pracuje wśród najwyższych kręgów rządu, a Day’owi zostało przydzielone wysokie stanowisko wojskowe. Ale właśnie wtedy, gdy pokój już jest bardzo blisko, wybuch plagi wzbudza panikę w Koloniach. Wojna znowu zagraża granicom Republiki. Ta nowa odmiana plagi jest bardziej śmiertelna niż kiedykolwiek, a June szybko odkrywa, że jedyny sposób na ocalenie Republiki, może kosztować Day’a wszystko, co ma.[SPOILER]

Entertainment Weekly: Jakie to uczucie, gdy zakańczasz już tę serię?

Marie Lu: To takie surrealistyczne. Z jednej strony, czuję taką ulgę, że udało mi się ukończyć mój pierwszy cykl, i że byłam w stanie obserwować moich bohaterów przez cały czas, aż do końca ich podróży. Z drugiej jednak strony, czuję się tak, jak musieli czuć się moi rodzice wysyłając swoje trzecie dziecko do college’u. To taki gorzko-słodki mix.

EW: Jak myślisz, jak będą czuć się Twoi fani, kiedy skończą serię? Cokolwiek, co może nas zdruzgotać? Jakaś wielka śmierć?

ML: Będzie kilka przypadków śmiertelnych. I prawdopodobnie parę druzgocących rzeczy. Cóż mogę powiedzieć, jestem pisarką – lubię wymuszać ból i cierpienie w moich bohaterach! Nie mogę za wiele ujawnić, ale powiem Wam, że „Patriota” jest jedyną książką w całej trylogii, podczas pisania której płakałam. To w dużej mierze jest pewnie spowodowane piosenką John’a Lennon’a – „Imagine” na mojej playliście „Patriota”, ale jednak. Mam nadzieję, że moi czytelnicy poczują przynajmniej na koniec sens zakończenia.

EW: Powiedz nam coś więcej o okładce.

ML: Człowieku, jestem w niej całkowicie zakochana – ta okładka jest taka piękna. Penquin przeszedł samego siebie. Róża, płomienie, dziura po kuli! Każdy z tych kawałków idealnie symbolizuje zawartość „Patrioty”. (Moja przyjaciółka, Beth Revis, autorka serii „W otchłani”, przyczyniła się do konceptu dziury po kuli. To bardzo pomocne, mieć po swojej stronie wspaniałe umysły!)

EW: Jakieś postępy odnośnie filmu?
ML: Jestem bardzo podekscytowana skończeniem prac nad scenariuszem i wiem, że Temple Hill poluje teraz na dobrego reżysera. Tymczasem, CBS Films i ja współpracowaliśmy ze studiem tworzącym gry – Wicked Sweet Games, żeby stworzyć dla fanów na FB grę nazwaną „Cities of Legend”. Zarówno CBS Film, jak i Temple Hill byli bardzo pomocni.