Konkurs: Wojny Światów – S. J. Kincaid

insygAby wygrać jedną z trzech książek „Wojny Światów” od S. J. Kincaid, należy rozwiązać zadnie konkursowe i przesłać rozwiązanie do 30.03.2013 na konkurs.paranormalbooks@gmail.com

Wpisując: a) w temacie wiadomości: Konkurs – Kincaid

b) w treści wiadomości: odpowiedź  + dane wymagane (regulamin)

ZADANIE KONKURSOWE:

Tom Raines chciałby być kimś wyjątkowym. Niestety jego życie jest wyjątkowo… nudne – to nieustająca wędrówka od kasyna do kasyna z ojcem, pechowym hazardzistą. Tom zarabia na nich obu, wyzywając innych na pojedynki w grach komputerowych. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ktoś dostrzega jego osiągnięcia w świecie wirtualnych potyczek. Tom dostaje propozycję – może zostać kadetem w Wieży Pentagonu, elitarnej akademii wojskowej. Jeśli przetrwa, stanie się członkiem Sił Układu Słonecznego i poprowadzi swój kraj do zwycięstwa w III wojnie pozaziemskiej. Wreszcie będzie kimś ważnym, nadludzką maszyną bojową obdarzoną możliwościami, o jakich marzy każdy wirtualny wojownik. Życie w Wieży daje Tomowi wszystko, czego zawsze pragnął – przyjaciół, zainteresowanie dziewczyn, szacunek rywali. Ale czy jest gotów zapłacić za to najwyższą cenę?

Gdyby dano Ci szanse porzucić swoje szare i nieraz nudne życie na rzecz stania się superbohaterem – kim byś chciał być? Wonder Woman, Iron Menem czy tak jak Tom Raines, bohaterem walczącym o zwycięstwo swojego kraju? Swoją odpowiedź uzasadnij w max. 1000 znaków ze spacjami.

 

Książki ufundowane przez wydawnictwo Egomnt, zostaną wybrane wśród najciekawszych odpowiedzi.

____________________________
* więcej w  regulaminie konkursów
 

Zwycięzcy:

Superbohaterem? Naprawdę miałabym chcieć zostać superbohaterem!? Nie ma głupich. To najbardziej niewdzięczna i problematyczna robota na świecie, popytajcie herosów z Ligi Sprawiedliwych: Batman, Superman, Wonder Woman. Jest dobrze gdy coś się nie zepsuje, a potem to zawsze ich wina, ba a już w ogóle kiedy przypadkiem jesteś przybyszem z innej planety. Bycie superbohaterem rozmnaża twoich wrogów i ludzi, którzy bardzo chętnie strąciliby się z tymczasowego piedestału. Napisałam tymczasowy, bo przeważnie im się udaje. Już lepiej być superzłoczyńcą, ten przynajmniej od początku wie na czym stoi. Ale coś wam powiem, gdybym już faktycznie miała moc, byłaby to moc odpychająca całe to zawracanie głowy. Pomóż, ratunku, proszę… A idź pan stąd. To mi się właśnie marzy, coś co pozwoli odepchnąć kłopoty i żyć w spokoju. Odsyłałabym wszystkich interesantów z kwitkiem. Ot proszę to załatwić u Spider-mana. Nigdy przypadkiem nie byłabym świadkiem napadu, morderstwa czy pożarów. Złoczyńcy omijaliby mnie szerokim łukiem, nie wpadałabym na potrzebujących pomocy. Żadnych katastrof i problemów w obrębie kilometra. – malcwi92@

Z pewnością chciałabym być bohaterką, może nie przez wszystkich rozpoznawalną, ale kojarząca się z niesieniem dobra, zwycięstwa i sprawiedliwości. Nie przywdziałabym się w szaty postaci znanych z bajek czy komiksów, wykreowałabym swoją własną, nową osobowość, która chciałaby być tak wyjątkowa i niepowtarzalna jak jej bohaterskie czyny dopiero mające ujrzeć światło dnia lub też cień nocy. Miałabym niepoznane dotąd moce, potężną siłę i niezrównaną wolę walki i byłabym w obronie swojego kraju zdolna do poświęcenia swojego szarego życia, na rzecz nowej bohaterki która powstaje w drodze do zwycięstwa! – onlyme30@

Nie chciałabym być żadnym Iron Menem czy Batmanem. Nie, dla mnie to zwykłe postacie, których na dodatek nie lubię. Ja chciałabym stać się Rose z Akademii Wampirów. Tak… Ona była bohaterem dla swoich rówieśników. W końcu nie każdy w wieku szkolnym, bez przygotowania zabija strzygi. Roza jest odważna i dąży do celu po przysłowiowych 'trupach’. Jednakże takim najgłówniejszym powodem dla którego chciałabym nią zostać jest… Dimka. Och.. Może wtedy też bym poznała takiego przystojniaka? Kto wie? Tak więc, dla mnie to Rose, jest godna naśladowania. – asia.bolly@