Świat: Shailene Woodley o roli Tris w 'Niezgodnej’

niezgodna

Kilka dni temu, po raz pierwszy Shailene Woodley publicznie wyjaśnia, dlaczego dołączyła do obsady “Niezgodnej”.

W wywiadzie dla MTV podczas Sundance w City Park’u w Utah, Woodley wyjawia, że początkowo w ogóle nie była zainteresowana przyłączeniem się do tego wielkiego planu.

Nie czytałam książki przed przesłuchaniem. Potem przeczytałam powieść i myślałam, że to było naprawdę… to wszystko, szczerze mówiąc, oznaczało tyle, że nigdy nie chciałam robić dużych filmów. Zwłaszcza takich podobnych do „Igrzysk śmierci” czy „Zmierzchu”. Coś, co ma dużą rzeszę fanów, która podtrzyma to przez wiele lat.” – oznajmiła Woodley.

Dlaczego więc zdecydowała się zagrać Tris skoro początkowo była negatywnie nastawiona do projektu, a Lionsgate jasno mówiło inwestorom, że będzie to ekranizacja na miarę „Zmierzchu” czy „Igrzysk śmierci”?

Po przeczytaniu książki byłam naprawdę głęboko poruszona. Książka jest sporą metaforą tych rzeczy, które mają miejsce w dzisiejszych czasach. Szczególnie tych rzeczy, które mnie pasjonują, rzeczy, które chcę uczynić wiedzą publiczną i rzeczy, które chcę ludziom uświadomić. Dlatego myślę, że to bardzo dobry projekt.”- wyjaśnia Woodley.

Na pytanie, co z książki faktycznie dzieje się dzisiaj, Woodley odpowiada:

„W „Niezgodnej” ludziom wstrzykuje się to serum, które ich kontroluje. I myślę, że to naprawdę zabawne, że teraz zaczynamy wszczepiać naszym psom chipy, czy też chipujemy nasze dzieci. To tylko mały przykład, mogłabym wymieniać dalej godzinami. Jest także sprawa kontroli umysłów, które jest rozpatrywane w „Niezgodnej” – to się dzieje w tych czasach, ale nikt o tym nie wie.”