Recenzja: Króleswta Nashiry: Marzenie Talithy

Ponoć ważne w życiu jest to, żeby się nie poddawać i dążyć do swojego celu. Nawet, jeśli czekają na nas różne przeciwności losu i utrudnienia. W końcu trzeba mieć coś, o co warto walczyć. Sami jesteśmy kowalami własnego losu, dlatego nikt nie powinien nam dyktować jak mamy żyć. Decydowanie o tym leży tylko i wyłącznie w naszej gestii i powinniśmy się tego trzymać.

Talitha żyje w świecie zwanym Nashira. Jest córką hrabiego w Królestwie lata. Jednak świat Nashiry nie jest tak piękny jak jego nazwa. Ludziom brakuje składnika w powietrzu, nadającego się do oddychania. Jedynie moc Powietrznego Kamienia jest w stanie zgromadzić powietrze wytwarzane przez Talarethy – ogromne drzewa, i zapewnić ludziom dostatek tlenu i możliwość życia. Poza Królestwami nie można przeżyć. Dodatkowo nad mieszkańcami wisi jeszcze groźba ognia dwóch słońc Nashiry. Talitha pragnie zostać gwardzistką, jej życiem jest walka z mieczem w dłoni. Jednak ojciec przygotował dla niej coś zupełnie innego, jednak Talitha i tak uparcie robi wszystko po swojemu. Wkrótce odkrywa tajemnicę, która może zmienić losy całej Nashiry.

Czy było coś, co mnie zachęciło do przeczytania tej książki? Chyba fakt, iż chciałam w końcu zapoznać się z twórczością Licii Troisi, ponieważ tytuły jej książek, a także ich okładki, niesamowicie przyciągały moje spojrzenie. I tak jakoś się stało, że nadarzyła się okazja przeczytania jej nowej książki – nie zawahałam się ani chwili, ale na nic się nie nastawiałam. Po prostu chciałam przeczytać. I jestem bardzo zadowolona!

Autorka stworzyła niesamowity świat, który pochłonął mnie do głębi. Królestwa Nashiry zostały niesamowicie i dokładnie opisane. Ciężko nie zatracić się w tym cudownym i kolorowym świecie, mimo tego, że widoczne jest również jego okrucieństwo. Również pomysł na stworzenie tej historii uważam za bardzo dobry – dla mnie było to coś nieco nowego i odmiennego, więc czytało mi się znacznie milej, niż gdybym miała czytać powtarzającą się historię. Pani Troisi wykorzystała swoją codzienną pracę astrofizyka w stworzeniu tajemnicy, którą Talitha stara się rozwiązać – jest to naprawdę miła sprawa, gdy autor potrafi swoje zainteresowania wpleść w historię powieści.

Widoczny jest również kunszt pisarski – zdecydowanie nie jest to debiut literacki Licii Troisi, co da się zauważyć nawet nie wiedząc, że jest to kolejna książka owej autorki. Język jest dojrzały, a przy tym również swobodny i bardzo przyjemny dla czytelnika. Nie znajdziecie tutaj płytkich dialogów ani pustych opisów. Akcja toczy się umiarkowanym tempem – raz przyspiesza, a raz zwalnia, wzbudzając w czytelniku stopniowe napięcie i rosnącą ciekawość. Czy jest zaskakująca? Momentami z pewnością. Nie mamy pewności, co stanie się z głównymi bohaterami, ani co jeszcze na nich czeka. Tak więc zaskakujące zwroty akcji z pewnością są cechą tej książki.

Główna bohaterka jest bardzo intrygującą postacią. Na pierwszy rzut oka jest to zwykła 17-letnia dziewczyna, która lubi się po prostu bawić w gwardzistkę. Jest przyzwyczajona do życia w luksusie i nie ma pojęcia, jak wygląda życie ludzi żyjących poza pałacem, a co dopiero życie niewolników. W trakcie czytania widzimy jednak, że pozory mylą. Talitha okazuje się być odważną i pewną siebie dziewczyną, która wie, czego chce. Potrafi nieźle namieszać w życiu innych ludzi, ale jest także doskonałą kombinatorką – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jasno określa swoje cele i dąży do nich bez względu na wszystko. Jej niewolnik, a zarazem przyjaciel – Saiph, jest niesamowicie oddanym i przyjacielskim Femtytą. Ciężko go nie polubić. Przyznam szczerze, że bohaterowie zostali naprawdę bardzo dobrze wykreowani, nie tylko ta dwójka, ale i cała reszta.

Jest to niesamowita historia o przyjaźni, dążeniu do celu i poszukiwaniu siebie. Autorka zaoferowała nam poznanie pięknego świata, zamieszkiwanego przez różne rasy i stworzenia. Nie brakuje tutaj scen walki, momentami krwawych i okrutnych, a także opisów traktowania niewolników. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom fantasy, którzy chcą przeżyć kolejną przygodę. Osobiście jestem bardzo zadowolona, że ta książka trafiła w moje ręce i z pewnością sięgnę po kolejne części przygód Talithy, a także po inne dzieła Licii Troisi. Wystawiam 5+/6, z powodu pewnych drobnych minusów, o których już nie będę wspominać, bo nie są one aż tak znaczące i raczej jest to kwestia indywidualna, jednak całość jest naprawdę godna uwagi.

Sheti by sheti-shetani dla PB