Recenzja: Wyklęci. Wiedźma

Wiedźmy i czarownice od zawsze istniały w podaniach i ludowej kulturze. Dawniej kobiety palono na stosach za jakikolwiek cień podejrzenia, że parają się czarami. W obecnych czasach, gdy wiele spraw można racjonalnie wyjaśnić, pojęcie wiedźmy nie ma już tak silnego wydźwięku. Czy czarownice przetrwały nagonkę? Czy można spotkać je w teraźniejszym świecie? Okazuje się, że nie tylko wiedźmy! O wiele groźniejsi są czarownicy, którzy zajmują się zakazaną sztuką, powszechnie znaną jako czarna magia. Czy owa magia istnieje naprawdę, czy to wszystko tylko zabobonne wierzenia ludzi?

Holly to młodziutka dziewczyna, która w tragicznym wypadku traci rodziców i najlepszą przyjaciółkę. Opuszczona i samotna nastolatka ma trudności z pozbieraniem się po tych wydarzeniach. Osierocona Holly z powodu młodego wieku nie może mieszkać sama. Pomoc oferuje jej matka Tiny – zmarłej przyjaciółki. Okazuje się jednak, że nieznana dotąd ciotka, przyjeżdża na pogrzeb brata i chce zabrać Holly ze sobą. Dziewczyna przenosi się z San Francisco do Seatlle i zamieszkuje z ciotką Marie-Claire oraz bliźniaczkami – Amandą i Nicole. W nowym miejscu dziewczyna przeżywa niezwykłe przygody, dzięki którym zapomina o bolesnej stracie. Odkrywa niezwykłe rzeczy, które pozornie są niemożliwe. Poznając historię swej rodziny wkracza w świat magii, sekretów i intryg. Holly przeczuwa, że niebawem będzie musiała stawić czoło przeznaczeniu, jednak rola jaką przyjdzie jej odegrać w odwiecznym sporze pomiędzy rodami Cashors i Deveraux, przerośnie jej najśmielsze oczekiwania.

Bohaterami tego utworu są zarówno przeciętne postaci, jak i kilka bardziej wyróżniających się.
Świetnym przykładem barwnej i intrygującej kreacji jest Jer. Czarownik o nieco odmiennym, niż jego ojciec i brat, zdaniu na pewien temat. Tajemniczy, mroczny i diabelnie niebezpieczny budzi trwogę w czytelniku, jednocześnie zachęcając do bliższego poznania. Jego rodzina również jest interesująca, przez co przyjemnie czyta się ich historię. Rodzina Cashors ukazana jest równie intrygująco. Nicole – piękna i pełna gracji, przywiązuje ogromną wagę do wyglądu i opinii publicznej, Amanda – bliźniaczka Nicole, jednak nie tak urodziwa, natomiast posiadająca o wiele bogatsze wnętrze niż jej siostra. Nic nie jest całkowicie białe, czy też całkowicie czarne – dobre, czy też złe. Jedno przeplata się z drugim, kwestia perspektywy z jakiej przyglądamy się wydarzeniom, drastycznie zmienia znaczenie czynów i wypowiedzianych słów.

Fabuła powieści dotyczy jednego konkretnego wątku. Akcja powieści rozwija się miarowym tempem. W odpowiednich momentach przyspiesza, jednak jeżeli ktoś oczekuje porywającego tempa, nie znajdzie go w Wiedźmie. Autorki zdarzenia przedstawiają w sposób prosty i ciekawy. Wtrącanie zwrotów z języka francuskiego urozmaica lekturę, nadając jest specyficzny klimat. A dodając do tego liczne retrospekcje czytelnik zostaje wciągnięty w czasy tak dawne, jak to tylko możliwe. To właśnie owe retrospekcje sprawiają, że książka jest znośna. Bez nich lektura byłaby niczym więcej niż tylko kolejnym romansem z niezbyt wartką akcją.

Tym razem utworu nie napisała jedna osoba, ale dwie – Nancy Holder i Debbie Viguie. Nancy na swoim koncie ma już wiele książek i opowiadań. Jest laureatką nagrody im. Brama Stokera za najlepszy horror. Cykl Wyklęci był bestsellerem New York Timesa, prawa do jego ekranizacji wykupił DreamWorks. Debbie natomiast to autorka i współautorka licznych powieści z gatunku dark fantasy i thrillerów.

Okładka ma piękne kolory i wyraźną, oryginalną czcionkę. Ciekawy motyw na środku intryguje czytelnika. Dopiero po zapoznaniu się z lekturą poznajemy znaczenie ptaków, które również widnieją na okładce. Można śmiało powiedzieć, że Bukowy Las świetnie spisał się z oprawą graficzną. Również tekst w środku książki jest czytelny i przejrzysty.

Lekturę mogę polecić fanom magii i czarownic, ciekawie ukazane z pewnością Was zainteresują. Także fani romansu paranormalnego mogą śmiało sięgnąć po książkę. Poza tym to lektura przeznaczona dla młodzieży. To lekki i przyjemny utwór, dzięki któremu na jeden wieczór można oderwać się od rzeczywistości. Oceniając Wiedźmę wystawiam zasłużone 4/6, i mam nadzieję, że autorki w kolejnych częściach podkręcą nieco akcję.

 

dla PB Isztar by http://isztarbooks.blogspot.com/