Recenzja: Syn Neptuna

 

Chyba każdy czytelnik słyszał o Percym Jacksonie. Jeśli nie czytał książki, to może obejrzał film, albo słyszał od kogoś to imię. A kim jest Percy Jackson? To heros, syn Posejdona, któremu Rick Riordan poświęcił serię ,,Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Zakończyła się ona piątą częścią, ale autor chyba czuł niedosyt, więc stworzył inną serię, z bohaterami z ,,Percy’ego Jacksona”, ale dotyczącą zupełnie innej przepowiedni. Jednakże, wiele czytelników jest zdania, że ,,Olimpijscy herosi” to seria pisana dla zysku, że nie utrzymuje poziomu innych książek Ricka Riordana. Nie zmienia to faktu, że fani autora pozostali jego fanami i zgodnie sięgnęli już po drugą część serii – ,,Syna Neptuna”.

Percy ma małe przebłyski wspomnień dotyczące tego, kim jest. W jego myślach rozbrzmiewa tylko jedno imię – Annabeth. Nie pamięta, kim była, nie pamięta, dlaczego potrafi władać wodą, nie pamięta szesnastu lat swojego życia. Pamięta tylko ostatnie osiem miesięcy. Uczył się wtedy u wilczycy Lupy, a następnie odszedł w siną dal. Niestety, chłopak nie może spokojnie podróżować, gdyż na jego drodze stają dwie gorgony, twierdzące, że kiedyś zabił ich siostrę – Meduzę. Uciekając przed zagrożeniem natrafia na rzymski obóz półbogów, gdzie ratują go zupełnie nowe postacie serii – Hazel i Frank.

Percy Jackson stara się odzyskać pamięć, a także zaklimatyzować w nowym miejscu. Ciężko mu przyswoić nowe informacje, innych zaskakuje jego potęga w walce. Percy, Hazel i Frank muszą wyruszyć na ciężką misję powierzoną im przez Marsa, rzymskiego boga wojny (znanego jako Ares). Nowa przepowiednia zaczyna się spełniać… A Percy i jego nowi przyjaciele mają tylko kilka dni, by dotrzeć na Alaskę i uwolnić boga śmierci – Tanatosa…

Czytelnicy zbyt przywiązani do ludzi z Obozu Herosów mogą się czuć lekko zawiedzeni, ponieważ w tej części pojawia się tylko Percy, a o reszcie autor jedynie wspomina podczas przebłysków pamięci Syna Posejdona. Nie ucieszył mnie ten fakt, ale książkę przeczytać musiałam, choć, oczywiście, seria ,,Olimpijscy herosi” nigdy nie będzie lepsza od swojej poprzedniczki. Mam wrażenie, że autor na siłę ciągnie akcję, być może dla zysku.

Narracja jest prowadzona naprzemiennie – raz z punktu widzenia Percy’ego, raz Hazel, a raz Franka, dzięki czemu autor nie ‘faworyzuje’ danej postaci, tylko pozwala czytelnikowi poznać dokładniej całą trójkę, a także ich historię, wspomnienia, czy po prostu przemyślenia. Rick Riordan do perfekcji opanował wciąganie osoby czytającej w świat przedstawiony, czego dowodzi ilość książek, które napisał i zainteresowanie, jakim się cieszą.

Gdy zaczynałam czytać, byłam pełna obaw, że książka nie będzie trzymała poziomu poprzednich, że autor się ‘wypalił’, że to już nie będzie to samo, co kiedyś. Przez pierwsze sto stron tak było, ale później zaczęłam ignorować otoczenie i połykać kolejne strony. Jest to najlepszym przykładem geniuszu Pana Riordana, tego, że wszystko co wyjdzie spod jego pióra okaże się sukcesem i będzie pochłaniane przez czytelników na całym świecie.

,,Syn Neptuna” jest bardzo długo wyczekiwaną premierą, na którą już w pierwszym dniu sprzedaży rzuciły się tłumy. I nie ma się co dziwić, Percy Jackson ma wielu fanów. Pomimo tego, że ta część jest słabsza od serii w całości poświęconej synowi Posejdona, to przyciąga do niej niejaki sentyment do sposobu pisania autora, a także do genialnego świata przez niego wykreowanego. Stawiam 5 i z utęsknieniem wyczekuję części trzeciej- ,,Znaku Ateny”

**** Sihhinne by wsrod-ksiazek dla PB