Recenzja: Opowieści ze świetlistej Wieży

W świecie fantastyki możliwość kreowania świata oraz zamieszkujących go postaci jest nieograniczona. Ciągle słyszymy o nowych debiutantach zza granicy, a co z rodzimymi pisarzami? Czy u nas nie ma już nikogo, kto miałby szansę wybić się na światowe salony? Czy brakuje nam wyobraźni, by tworzyć wspaniałe, rozległe i magiczne światy?  Czy kultowy Wiedźmin nie doczeka się następcy?

„Opowieści ze świetlistej Wieży” to zbiór opowiadań przedstawiający losy kilku barwnych bohaterów. Do ich grona należą: Lord Nazar – opanowany półelf, który potrafi posługiwać się magią, Riven – porywczy krasnolud, posiadający swego wiernego towarzysza, a jest nim Wściekły Topór, Armin – kapłan, który zdecydowanie od walki wręcz woli czary, a w szczególności czar uzdrawiania, Rabittus – który uwielbia pogoń za … robakami, Breczan – smakosz szarlotki, o przydomku barbarzyńca, który jest jak najbardziej zasłużoną ksywą. Bohaterowie barwni, ciekawi, którym nie brakuje dawki humoru, choć czasem jest to czarny humor. Ich przygody często kończą się scenami pełnymi walk, niestety z czasem walki te stają się zbyt przewidywalne.

Świat przedstawiony jest niezwykle barwny i różnorodny. Spotkamy wiele niesamowitych stworzeń, nierzadko nam znanych – smoki, elfy, magowie, krasnoludy – postacie bez których nie może powstać żadna powieść gatunku fantasy. Autorzy wykazali się jednak kreatywnością i stworzyli kilka nowych istot, które niebywale urozmaiciły opisywane uniwersum.

Lektura jest świetnie skonstruowanym zbiorem opowiadań, które powiązane są ze sobą bohaterami oraz realiami, w których oni żyją. Styl autorów jest przystępny dla czytelnika w każdym wieku. Opowiadania czyta się szybko i bez większych trudności, ponieważ język lektury jest bardzo prosty. Nie spodziewajcie się jednak ciągłości opisywanych wydarzeń, każde opowiadanie to inne przygody oraz odrębne fragmenty życia naszych bohaterów. Osoby, które spodziewają się rozległych opisów mogą czuć się zaskoczone, gdyż autorzy postawili na szalone tempo rozgrywających się przygód. Zabieg ten sprawił, że książka trafia bezpośrednio do wyobraźni tak, jak zamierzył sobie to każdy z autorów.

Oprawa graficzna współgra z tytułem, gdyż od razu widzimy Świetlistą Wieżę. Muszę przyznać, że kolorystyka wyróżnia się spośród innych na półce. Dzięki temu zbiór opowiadań powinien przyciągnąć wielu czytelników. Nie sposób pominąć cudownej mapki na samym początku książki. Niezwykle barwna, świetnie opracowana, pozwalająca bez trudu odnaleźć się w opisywanym świecie.

„Opowieści ze Świetlistej Wieży” polecam wiernym fanom gatunku fantasy, to z pewnością trafi w wasze gusta. Choć momentami lektura bardzo przypominała mi kultowego „Władcę Pierścieni” uważam, że jest to nowe spojrzenie na kreację świata fantastycznego i z pewnością urozmaicenie dostępnej w księgarniach oferty. Lektura będzie idealna dla osób w każdym wieku, tak dla młodszych czytelników jak i dla tych nieco starszych. Oceniając opowiadania stawiam 4/6, myślę, że jeżeli autorzy doszlifują jeszcze trochę swój styl to ich utwory będą mogły konkurować z najlepszymi, ale jak na razie jeszcze trochę im brakuje.

****Isztar  by isztarbooks.blogspot.com dla PB