Recenzja: Mroczne serce. Nieśmiertelni

„Całe to miejsce to takie piękne rumiane jabłko, tyle że zgniłe w środku.”

Po raz kolejny postanowiłam sięgnąć po książkę z gatunku paranormal romance aby zanurzyć się w świecie pełnym wampirów, aniołów, wilkołaków i czarownic przeplatającym się ze światem ludzi, tak dobrze nam znanym.

Historia Jane i Luki toczy się dalej … tyle, że nie całkiem tak, jak oni to sobie wyobrazili. W chwili gdy ich miłość ma rozkwitnąć, Jane i Luka zostają rozłączeni. Jane czuje się opuszczona. Stawką w tej grze jest nie tylko jej serce. Rozchodzą się wieści o wzmagających się zamieszkach, a pogłoski o buncie aniołów oznaczają, że nikt nie jest bezpieczny – zwłaszcza śmiertelniczka, która zakochała się w młodym wilkołaku … Tak po krótce można przedstawić historię zapisaną na kartach powieści.

Autorka powieści urodziła w Londynie. Od dzieciństwa była miłośniczką książek i ta pasja trwa do dziś. Część swego życia pracowała w branży wydawniczej, pisząc pod pseudonimem. W końcu zdecydowała się wydać książkę pod prawdziwym nazwiskiem. „Mroczne serce” to pierwsza powieść pod którą się podpisała, mogę więc uznać ją jako jej debiut, ponieważ nie trafiłam na pisane przez nią wcześniej historie. „Mroczne serc. Nieśmiertelni” to kontynuacja „Mrocznego serca. Przeznaczeni”.

Bohaterowie powieści są zagadkowi i mroczni, skrywają więcej tajemnic niż na początku mogłoby się wydawać. Główną bohaterką jest dziewczyna imieniem Jane. Ludzka istota do szaleństwa zakochana w kimś, kogo w ogóle nie powinna znać. Początkowo nieśmiała z biegiem wydarzeń staje się coraz bardziej pewna siebie. Jej obiektem uczuć jest młody wilkołak Luka, przystojny, odważny, który odwzajemnia uczucie dziewczyny. Kolejną postacią, która wiele miesza w powieści jest Soren. Nikt dokładnie nie wie, skąd pochodzi chłopak, ani także do jakiej rasy należy. Znajdziemy tutaj także wampirzycę Wassę oraz jej towarzysza Valdara, grupę wilkołaków – Lowe’a, Dalię, Ulfreda, oraz wiele innych postaci. Nie brakuje tutaj także rodziny aniołów, która sprawuje rządy, jednak jak się okazuje, nie są takie sprawiedliwe.

Fabuła książki nie powala na kolana, jest dosyć przewidywalna. Akcja toczy się powoli, przydałoby się troszkę szybsze tempo. Jednym z lepszych fragmentów książki jest finał historii, tam akcja nabiera tempa. Język powieści jest bardzo prosty, nie zawiera trudnych zwrotów, przez co książkę czyta się szybko. Ta pozycja na pewno nie skłoni nas do głębokich przemyśleń, ot po prostu lekka książka na jesienny wieczór. Powieść zapewni nam jednak kilka miłych chwil przy lekturze, bo pomimo swoich 360 stron, książkę czyta się naprawdę szybko.

Motyw użyty przez autorkę, jest ostatnio bardzo często oblegany przez twórców fantasy. Dwóch chłopaków z nadnaturalnymi zdolnościami i ludzka dziewczyna. Mogłabym podać wiele przykładów gdzie użyto tego schematu, nie o to jednak chodzi. Mimo, że ten motyw jest wielokrotnie powielany, do tej pory chętnie czytany, ale w końcu kiedyś temat musi się znudzić czytelnikom. Gdyby autorka poświęciła trochę więcej uwagi głównym bohaterom, powieść naprawdę mogłaby zachwycić, jednak w obecnej sytuacji, jako że dość naczytałam się już romansów paranormalnych, stwierdzam, że czegoś mi tutaj brakuje.

Co mnie naprawdę zachwyciło, to okładka. Tajemnicza, mroczna, intrygująca, to tylko kilka przymiotników, którymi można opisać oprawę graficzną. Muszę przyznać, że tym razem okładka zdecydowanie góruje nad resztą, zdecydowanie przyciąga wzrok. To właśnie okładka zachęca czytelnika do zgłębienia się w lekturę. Muszę jeszcze pochwalić czcionkę, która jest troszkę większa i ułatwia nam czytanie.

Zastanawiacie się pewnie kto powinien sięgnąć po tę książkę. Zdecydowanie mogę polecić ją fanom paranormal romance, na pewno wam się spodoba. Kolejna grupą osób, które ta pozycja zachwyci to młodsza część młodzieży, szczególnie dziewcząt . „Mroczne serce. Niesmiertelni” to lektura dla niewybrednego czytelnika. Gdybym miała ocenić książkę, dałabym mocne 3/6

****Isztar  by isztarbooks.blogspot.com dla PB