Recenzja: Nieumarła i bezrobotna

“Nieumarła i bezrobotna” to ciąg dalszy seksownej i zabawnej historii o przygodach Betsy Taylor, nietypowej wampirzycy. Od smaku świeżej krwi zdecydowanie woli designerskie buty, a do tego została Królową Wampirów i teraz musi sprostać temu zadaniu oraz obowiązkom, jakie ono ze sobą niesie. 

Nie czytałam pierwszej części, więc moja ocena opiera się na wrażeniach dotyczących tylko części drugiej. Główna bohaterka mimo, że jest świeżo upieczoną Królową Wampirów, nie ma najmniejszego zamiaru rezygnować ze swojej największej pasji, jaką są buty. Znajduje więc wymarzoną pracę w sklepie obuwniczym i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobiazg – ktoś bezwstydnie zaczyna zabijać jej poddanych. Jako Królowa musi zając się tą sprawą, chociaż wcale jej się to nie podoba. W walce z tajemniczym zleceniodawcą Nieustraszonych Wojowników Betsy nie zostaje sama, pomaga jej nieziemsko przystojny i mroczny Król Wampirów, który bardzo działa na nerwy głównej bohaterce.

Bohaterowie wykreowani zostali naprawdę ciekawie. Elizabeth Taylor, znana wszystkim jako Betsy, to wysoka, długonoga blondynka o zielonych oczach. Jej postępowanie jest dość przewidywalne, bywały momenty, że naprawdę mnie irytowało i nie miałam ochoty czytać dalej książki, jednak takich chwil było na szczęście bardzo mało. Zdecydowanie przeważały chwile w których pękałam ze śmiechu. Kolejnymi bohaterami, którzy odgrywają ogromną rolę w życiu Elizabeth są Jessica i Marc, wierni przyjaciele, których tak trudno znaleźć w realnym świecie. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ich współlokatorka jest wampirzycą i moim zdaniem, radzą sobie z tym faktem nawet lepiej niż ona, a do tego są równie zwariowani jak Betsy. Bohaterem, którego nie da się pominąć jest nieziemsko przystojny (a jakże!) i  uwodzicielski Król Wampirów, partner naszej głównej bohaterki, Eric Sinclair. Jego charakter jest z pewnością wyważony. W stosunku do swej Królowej jest opiekuńczy i romantyczny, jeśli jednak  ktoś zagraża jego wybrance, potrafi być bezwzględny i okrutny.

Przy tej książce na pewno będziecie się śmiać, nie spodziewajcie się jednak akcji powalającej na kolana. Historia jest bardzo przewidywalna, chociaż zawiera kilka wzruszających scen, które na pewno umilą czytanie książki. Tempo akcji jest dość umiarkowane, a narracja jest pierwszoosobowa. Dialogi między Betsy a Ericiem są przekomiczne. Styl, jakim napisana jest książka jest lekki,a to sprawia, że historię czyta się bardzo szybko i płynnie. Nie zauważyłam literówek, czy rażących błędów.

Okładka książki przedstawia nam Królową Wampirów i muszę przyznać, że całkiem dobrze oddaje klimat powieści. Jest barwna, a jednak nie rażąca w oczy, naprawdę przypadła mi do gustu.

Do tej pory wydawało mi się, że temat wampiryzmu jest już wyczerpany. Jak widać można napisać coś, czego jeszcze nie było. Mary Janice Davidson nie skupiła się na wampirach, ale na wydarzeniach, jakie są z nimi powiązane. W gatunku fantasy dostaliśmy coś nowego i świeżego. Autorka nie stworzyła nam postaci idealnych, nieskazitelnych, ale takich, które także maja swoje słabości i wady. “Nieumarłą i bezrobotną” przyjęłam z przymrużeniem oka, jako parodię wampiryzmu w całkiem dobrym wydaniu.

Książkę mogę polecić każdemu, kto lubi się pośmiać przy lekturze. Lekka komedia romantyczna to idealna odskocznia od schematu mrocznego świata wampirów i ich egzystencji. Jest to rodzaj literatury, która z pewnością nas odstresuje, rozluźni oraz zapewni świetną zabawę w deszczowy wieczór. Warto po nią sięgnąć choćby dla poprawy nastroju. Moim zdaniem jest to jednak książka “na jeden raz” mimo, że jest zabawna a historia wciąga i z pewnością przeczytam kolejne części, na które czekam z niecierpliwością, ale i z obawą. Nie wiem czy pani Davidson sprosta zadaniu i w kolejnych częściach będzie tyle humoru, co w dotychczas wydanych, trzymam kciuki aby tego dokonała. Kolejnym książkom może być ciężko przebić lekkość tej pozycji.

Moja ocena to 4/6.

Isztar