Krytycznym okiem: Mędrca szkiełko i oko

Mędrca szkiełko i oko

Historię pojmować można na różne sposoby. Niektórzy sądzą, że czas płynie linearnie i nic, czego doświadczyliśmy wcześniej nie ma prawa się powtórzyć. Ja myślę inaczej. Czas postępuje cyklicznie i wszystko, co miało już miejsce – może powrócić.

Słynny znawca literatury i folkloru, Julian Krzyżanowski zaproponował coś, co do historii przeszło jako sinusoida Krzyżanowskiego. Za pomocą tej funkcji pokazał naprzemienność okresów literackich. Epoki na górze to czasy związane z wiedzą i rozumem, epoki zgrupowane po stronie przeciwnej łączą się z wiarą i uczuciem. Następują one po sobie naprzemiennie. Z koncepcją Krzyżanowskiego nie sposób się nie zgodzić. Wystarczy znikoma wiedza z zakresu historii, aby wiedzieć, że po starożytności słynącej z filozofii nadeszło średniowiecze, w którym skupiano się przede wszystkim na modlitwie. Potem nastąpił renesans, będący powrotem do ideałów starożytnych i do rozumowego sposobu pojmowania świata.

Każda klasyfikacja epoki to duże uogólnienie. Średniowiecze znane z ascetyzmu opisywane było w ten sposób tylko przez kulturę wysoką. Kultura ludowa rządziła się swoimi prawami. Jeszcze trudniej jest opisać dzisiejsze czasy. Nasza współczesność to zbitek wielu różnych kultur i zwyczajów, brak nam wyraźnego rozgraniczenia na literaturę wysoką i niską. Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że nasza współczesna rzeczywistość to epoka rozumu. Dlaczego? Odpowiedzi wystarczy poszukać we własnym otoczeniu – rozwój nauki, postępująca laicyzacja*. Współcześnie to rozum podpowiada nam w co wierzyć, a w co nie, a każde ustępstwo od tej normy traktowane jest ze sceptycyzmem.

Na tak przygotowanym gruncie społecznym pojawiło się jednak coś, co nie pasuje do tej racjonalnej rzeczywistości – znany nam wszystkim paranormal romance. Akcja powieści dzieje się zazwyczaj w świecie dobrze nam znanym, w świecie, w którym dominuje rozum. W tej oswojonej rzeczywistości, w której możemy być pewni wszystkiego pojawiają się jednak wydarzenia i istoty, które zdecydowanie do niej nie należą. Zazwyczaj te nadnaturalne, obce elementy poznajemy wraz z główną bohaterką, która nie wierzy w to, co widzi, stara się temu zaprzeczyć przywołując argumenty, które trafić mają do jej rozumu. Co jednak dzieje się zawsze, bez żadnych wyjątków – zwycięża serce i wiara, a istnienie wampirów, czy aniołów okazuje się być prawdą.

Całą tę sytuację można odnieść do naszej rzeczywistości. Bohaterka paranormal romance to nic innego jak obraz dziewczyny, który został skonstruowany w taki sposób, aby jak najwięcej osób mogło się z nią utożsamiać. Czytelnik natomiast otrzymuje dzieło zdające się zadawać pytanie na temat tego, co jest rzeczywiste, a co nie. Budzi się w nim wiara, że to co z pozoru było niemożliwe przestało być nam obce. Skoro bohaterka – która jest taka jak ja i z tak samo wielkim sceptycyzmem podchodzi do wszystkiego –  spotkała wampira, dlaczego mnie nie ma spotkać to samo? Podobny sposób myślenia wpływa na postrzeganie rzeczywistości. Pomyślcie i odpowiedzcie sobie szczerze: ile spośród Was wierzy, że podobna sytuacja ma szanse się ziścić?

Jak się ma do tego literatura? Czy badanie tylko jednego nurtu, na dodatek dotyczącego określonego kręgu odbiorców jest celowe? Tak. Literatury młodzieżowej nie wolno lekceważyć, ponieważ to właśnie młodzi ludzie wprowadzają zmiany. Mojej teorii można by zarzucić, że pomija całe dziedzictwo fantastyki literackiej, że przecież wątki magiczne, których nie da się wytłumaczyć rozumowo istnieją od dawna. Warto jednak zauważyć, że do tej pory fantastyczny był cały świat przedstawiony i magia tam występująca nie był odstępstwem od normy racjonalnej dla bohaterów. Dopiero od niedawna połączenie dwóch przeciwstawnych światów – magicznego i rzeczywistego stało się silne, a przez to oddziałujące na nasze własne poczucie realizmu.

Moim zdaniem jesteśmy pokoleniem, które znajduje się na załamaniu sinusoidy. Ciągle tkwimy w świecie racjonalnym, ale epoka wiary i serca zaczyna kiełkować. I pozostaje tylko pytanie, którego nie potrafię sama rozstrzygnąć? Czy to literatura wpływa na rzeczywistość, czy może rzeczywistość się zmienia, a przez to kształtuje literackie trendy? Czy idąc ciemnym korytarzem boimy się ducha, który wyskoczy zza rogu dlatego, że w czytanej przez nas powieści miała miejsce podobna sytuacja, czy może autorki opisując takie wydarzenia odnoszą się do własnych emocji i wierzeń, które czerpią… no właśnie – skąd? Czy aby nastała nowa epoka wystarczy w niej uczestniczyć, czy może potrzebne jest aktywne jej tworzenie? Myślę, że spór ten jest nie do rozstrzygnięcia.

Nasze z pozoru mało istotne doświadczenia czytelnicze tworzą historię. Zmierzamy do nowej epoki. Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko.**

___________
* Laicyzacja -zeświecczenie, eliminacja religii z życia społecznego
** Adam Mickiewicz, Romantyczność

 

Zuzanna Szulist