Wywiad: Leanna Renee Hieber

Heidenkind: Kto zbudował Akademię Ateńską ?

Leanna Renee Heiber: To akurat jest część, w której połączyłam historię z fikcją. Akademia Ateńska  nigdy nie istniała ale Kwakrzy byli i nadal są. Moje fikcyjne Ateny zostały zbudowane w połowie 1800 roku przez Kwakrów w stylu bardziej hojnym, niż byłoby to normalnie, wraz ze stylem Romańskim z wieloma detalami z piaskowca. Uczynili tak, by łączyć się z centralnym Londynem i ukrywać fakt, że są instytucją Kwakrów –  znanej ze skromnej, spartańskiej struktury. Chrześcijańskie grupy religijne utworzyły się w siedemnastowiecznej Anglii jako Religijna Społeczność Przyjaciół, termin „Kwakier” pochodzi od idei drżenia* przed Panem. Kwakrzy byli znani z coraz większej ilości walorów takich jak zapalczywi zwolennicy, stanowisko anty-niewolnictwa, bezkompromisowa równość dla kobiet zarówno pod względem praktyk religijnych jak i edukacji. Gorliwie popierali każdą dziedzinę edukacji, ruchy dotyczące praw wyborczych i państwowe urzędy. Byli również często odrzucani i prześladowani przez mniejszości.

Tworzenie szkoły według Kwakierskiego modelu jest w rzeczywistości jedynym zmienionym historycznie faktem, nawiązującym do szkół koedukacyjnych, do których mogą uczęszczać kobiety i uczyć się różnych o różnych dziedzinach życia (także matematyki, którą kobiety rzadko studiowały). Ateny oryginalnie miały tytuł Akademii RSP (Religijnej Społeczności Przyjaciół), ale szkołę zamknięto już po kilku latach działalności z powodu nietolerancji religijnej i sprzeciwu wobec nauczania kobiet. Jednakże w roku 1860, kiedy Beatrice Tipton, pierwsza szefowa wczesnej Straży została poinstruowana przez Boską Persefonę, by oddać szkołę w nowoczesne ręce Rebeki i Alexi, na cześć jej dziedzictwa  miała zmienioną nazwę by utorować drogę dla Wyroczni i wtłoczyli jakąś część mocy jej ukochanego Phoenixa w mury. Wielu Kwakrów było także zaangażowanych w ruchy Spirytystów, związanych z duchami i duchowy sprawy, które dobrze wpisują się w temat mojej serii.

H: Czy studenci i wykładowcy Akademii Ateńskiej mają jakąś wspólną cechę, która ich wyróżnia ?

LRH:Wielu Kwakrów i innych postępowych rodzin wysyła tam swoje dzieci po cichu tak, jak rodziny, które mają nadzwyczaj wstydliwe lub utalentowane dzieci obu płci, które nie za dobrze sobie radziły w strukturach innych szkołach. Podobna motywacja doprowadza i dziś wielu rodziców do poszukiwania prywatnych szkół. Jednakże nawet w unikalnej strukturze Percy wciąż jest „dziwacznym” outsajderem a to był dynamizm, którego potrzebowałam by utrzymać jej wzrost i kontekst.

H: Czy Persefona (bogini) wciąż istnieje ?

LRH: Bogini, jak kiedyś była tak teraz już więcej jej nie ma. Czysta energia jej istoty jest wieczna ale jej forma i obecność jako byt jest teraz nieukształtowana. Jej moc (i jedno czy dwa niepełne wspomnienia) żyją w ciele Pani Persefonie Parker, jej dziedzictwo wyborów i poświęcenia. Moc ta mogła jeszcze nie przejść dalej ale to się jeszcze okaże a ja nie mam zamiaru mówić.

H: Co się stanie ze „Światem Szeptu”, kiedy Persefona nie wróci ?

LRH: Koniec Mrocznego Światła dostrzega zmiany w równowadze mocy. Wielką swobodę, z jaką zabrałam się za tą kanoniczną opowieść, przypisuję temu, że nigdy nie miała być wykradziona, Mrok nie miał praw a równowaga zawsze była zachowana. Świat Szeptu pozostanie w niespokojnym czyśćcu, trochę w zastoju. Ale w miarę jak świat się zmieniania na przełomie 20. wieku, zmienia się także Świat Szeptu. Świat w wojnie wpływa na wszystko i wszystkich we wszystkich duchowych płaszczyznach.

H: Mrok wspomina, że on i Persefona są tylko Pionkami. Czy dostaniemy w pewnym momencie szansę, by zobaczyć głównych graczy ?

LRH: W tym momencie nie mogę się podzielić szerszym kanonem Greckich Bogów czy połączeniem pewnych monoteistycznych wyobrażeń jako postaci. Nie chciałam tworzyć postaci wszechmocnych więc nadałam im wszystkim trochę jakby „boską tajemnicę”, której nie sądzę, że mogę ukazać jako ich najwyższy poziom. Bardzo chcę by saga „Dziwnie Piękna” pozostawała w sercach jako ponadczasowa opowieść o śmiertelnikach, zmagających się z wyborami, losem, wolną wolą i zjawiskami najlepiej jak mogą.

H: Gdybyś tylko uprawiała seks z bogiem/boginią to czy wciąż jesteś dziewicą ?

LRH: *szczerzy zęby w uśmiechu* Beatrice Tipton, kiedy mówi Perciemu o Bogini “czyniącej z Aleksa mężczyznę”. Beatrice, jako nastolatka, w wieku 16 lat nie do końca rozumie sytuacji, która się wydarzyła pomiędzy Boginią i Aleksem – sytuacja, której nawet on sam nie pamięta poza  niejasnym przeczuciem.

H: Czy twoja kolejna książka będzie początkiem nowej serii ?

LRH: Moja kolejna publikacja to „A Christmas Caroll” („Dziwnie piękna 2.5”), powieść z udziałem

Dyrektorki Thompson i Wikariuszem Michaelem Carroll, która zostanie zawarta w Fantastyce Dorchester, wakacyjnej antologii Fantastyki Środka Zimy (październik 2010). Potem będzie „Dziwnie Piękna 3” – kontynuacja, która prawdopodobnie ukaże się około marca 2011r, następnie „Dziwnie Piękna 4”, w dalszym ciągu dotycząca rodzinnego dziedzictwa Rychman, z naszą całą rodzinną obsadą bohaterów, nawiązując do I Wojny Światowej. Oddzielnie od sagi „Dziwnie Piękna” napisałam pierwszą w YA serię z gatunku Historycznej Mrocznej Fantastyki/Paranormal, którą mój agent obecnie sprzedaje sklepom.

H: Co jest twoim najważniejszym celem, gdy piszesz powieści ?

LRH: Posiadanie czytelników, których wystarczająco obchodzą bohaterowie i świat, który stworzyłam by zadawać pytania jak te. Więc dziękuje, za uczynienie mi tego honoru. Jak dla mnie, nie ma większych emocji niż gdy czytelnicy przejmują się moimi postaciami.

H: Jaki jest twój ulubiony element epoki Wiktoriańskiej ?

LRH: Stoicka walka. Pohamowanie które czyni zwykły pocałunek czymś bardzo zmysłowym, staje się wyśmienitym narzędziem pisarskim. Ale by na to pytanie zgodnie z prawdą, moja fascynacja epoką Wiktoriańską jest nieskończenie bardziej skomplikowana niż tylko romantyzm.

Były to czasy pełne piękna i wyrafinowania połączone ze spustoszeniami, hipokryzją i ubóstwem. Świat zmieniał się i przetwarzał na ich oczach – wszystko było pytaniem, Bóg, nauka, moralność, dominacja na świecie, role płci, rewolucja przemysłowa, początki społecznej sprawiedliwości i przebudzenie wrażliwości. Tak wielu ze społeczeństwa było w pewnym stopniu w stanie wojny ze sobą a w dodatku robili to z gracją, pięknem i z zawoalowaną groźbą. Fascynuje mnie ta społeczność Jekylla i Hyde’a; pyszniące się z zewnątrz, z podekscytowanym podbrzuszem. Tą intensywną, bolesną walkę odzwierciedla literatura z tamtych czasów, która spowodowała że zakochałam się w tej epoce już jak byłam młodsza.

Epoka Wiktoriańska była też czasem żarliwych spirytystów i neo-klasycystów a wątki fantastyczne w „Dziwnie Pięknej” dotyczące duchów i Mitologii Greckiej pochodzą prosto od Wiktoriańskiej psyche.

H: Masz jakieś ulubione dzieło sztuki ?

LRH: Och tak, mam ! Mój romans z 19. wiekiem jest także romansem z tamtejszą sztuką więc jestem zachwycona tym tematem ponieważ jestem nierozerwalnie związana z moją pracą.

Drugi ulubiony ruch artystyczny: Błękitny Jeździec (Der Blaue Reiter) Grupa Niemieckich ekspresjonistów, zwłaszcza Franz Marc.

Ulubieni 'wolni’ artyści: Edvard Munch, George Seurat (miłość nagłówka, Tasha) i John Singer Sargent.

Ulubiony obraz, do powieszenia w pokoju: Niedzielne Popołudnie na Wyspie Granda Jatte – kiedy oglądałam go w Chicago po prostu podeszłam bliżej a potem zrobiłam krok do tyłu, powtarzając to dopóki się nie nasyciłam. Nigdy nie przestanie mnie zachwycać cierpliwy talent Seurata i wizjonerski umysł, jak pointylistyczna abstrakcja staje się soczyście zrealizowaną sceną, przepełnioną gwarem i parasolami * sigh* (kocham także musical „Niedziela w Parku z George’m”).

Ulubiona rzeźbiarka: Camille Claudel, kochanka i współpracowniczka Rodina. Percy (i ja) chcielibyśmy mieć jej obraz „Walc”/ „La Valse” na gzymsie.

H: Gdybyś miała przerobić “zombiefied” na jakąś wersję klasycznej powieści, która by to była?

LRH: „Zamek Otronta” (uznana za pierwszą gotycką powieść). Przypuszczam, że również „Les Miserables de Zombie” mogłoby być intrygujące * wzdrygnięcie*.

Bardzo dziękuję za świetny wywiad, Lenno! I gratulacje co do przekształcenia „Dziwnie Piękną” w musical!

_________________
Przyp. tłumacza:
*Kwakier od ang. quake – zadrżeć, drżenie
ź: heidenkind.blogspot.com
tłumaczyła: yennefer