Wywiad: Jeri Smith-Ready

 

Jesteśmy tu dziś z bajeczną autorką Jeri Smith-Ready, aby porozmawiać o jej nowej powieści „Odcień fioletu”.A także o jej talentach, skąd wywodzi się  imię „Aura” i czy chciałaby lub też nie być zdolną do rozmawiania z duchami.

Powiedz nam troszkę (mówiąc „troszkę” mam na myśli „dużo”) o swojej nowej powieści dla nastolatków, „Odcieniu fioletu”. Jak rozpoczyna się ta książka?

„Odcień fioletu” jest moją pierwszą pozycją z serii literatury młodzieżowej. Opowiada o Aurze Salvatore, szesnastoletniej dziewczynie, której narodziny zostały naznaczone przez wydarzenie nazywane Zmianą. Wszyscy wtedy urodzeni, w tym Aura, widzą duchy.

„Odcień fioletu” rozpoczyna się wprowadzeniem w sytuację Aury i jej chłopaka, punkowego rockmana imieniem Logan. Są gotowi przejść do następnego etapu w swoim związku, jeśli wiecie o co mi chodzi, ale ona martwi się, że kiedy Logan stanie się sławnym muzykiem, rzuci ją, rozchwytywany przez zespoły muzyczne. Logan umiera i staje się duchem.

Jaka jest Twoja główna bohaterka Aura? Jak wpadłaś na jej imię?

Aura jest bardzo przyziemna. Ma suche jak pieprz i sarkastyczne poczucie humoru. Chce być skandalicznym punkiem jak jej przyjaciele, ale jej sposób pojmowania świata jest raczej prosty i nieskomplikowany. Jest zmęczona swoją egzystencją, której większość spędziła wysłuchując duchów narzekających na swoje przerażające chwile śmierci i życia, których żałują. Tęskni za swoją mamą, którą ledwie pamięta i za tatą, którego nigdy nie poznała.

Jej imię, no cóż… Jestem zażenowana przyznając to, ale imię Aura zostało jej nadane po nowym sedanie Saturna. Nie ochrzciłam jej na cześć auta, ale kiedy zobaczyłam jego reklamę, powiedziałam „To jest imię dla mojej głównej bohaterki!”. Dumałam o pomyśle na tą historię od kilku lat, ale nie zaczęłam pisać. Odnalezienie właściwego imienia natychmiastowo wywołało proces burzy mózgów.

Czuję się tak, jak gdybym powinna kupić Aurę z wdzięczności. ;-P

Jacy są Logan i Zachary? Czy któryś z tej dwójki jest Twoim faworytem?

Logan i Zachary nie mogliby być mniej podobni do siebie, wyłączając to, iż obydwoje są mili i słodcy, zakochani (lub w ostateczności zauroczeni) w Aurze. Logan ma niewyczerpane pokłady energii szaleńca, zawsze jest w ruchu, ciągle z kimś oddziałuje. Życie pełne imprez, no wiecie. Chce być sławny, ponieważ chce, aby cały świat go kochał.

Zachary jest bardzo podobny do Aury – zrównoważony, uparty, całkowicie skupiony na swoich celach (jego największym jest zdobycie serca Aury). Jest Szkotem i mistrzem flirtu – ta kombinacja jest całkowicie powalająca! Wygląda jak gdyby miał zaraz zagrać w filmie o Jamesie Bondzie. I to główną rolę. Ma dużo sekretów.

Mam problem Aury – jestem rozdarta pomiędzy tymi dwoma chłopcami. Ten jest moim ulubionym, o którym właśnie piszę. Czyli zmienia się to z każdą sceną. Ale zakładam, że czytelnicy opowiedzą się po którejś stronie – nie mogę się doczekać, aż dowiem się, co o nich myślą!

Czy chciałabyś móc, tak jak Aura, widzieć duchy i z nimi rozmawiać?

Nie ma mowy! Jestem kompletnym tchórzem i jeśli kiedykolwiek zobaczyłabym ducha lub doświadczyła jakiegoś zjawiska paranormalnego, prawdopodobnie bym wymiękła! Myśląc racjonalnie, nie wierzę w duchy, ALE tak jak Lew w Czarnoksiężniku z Krainy Oz, wolę ubezpieczać swoje tyły powiedzeniem „Wierzę w duchu, wierzę w duchy, wierzę, wierzę, wierzę, wierzę, WIERZĘ w duchy!”.

Czy umiesz robić coś naprawdę cool?

Umiem żonglować. Nic specjalnego, ale umiem utrzymać trzy piłki w powietrzu przez kilka minut. To bardzo mnie relaksuje.

Umiem też gwizdać, używając języka. Brzmi to jak wycie wiatru.

Czy pisanie sprawiało Ci frajdę?

To było dla mnie dobrą zabawą, ale także miało dla mnie duże znaczenie. Tak jak Aura (i jak większość ludzi), wiem, co to znaczy stracić kogoś, kto pozostawia po sobie ogromną dziurę, pustkę. Czujesz się gotowy do zrobienia czegokolwiek, co tylko przywróciłoby Ci ich z powrotem, nawet w formie ducha. Będę szczera – dużo płakałam podczas pisania (i przepisywania, edytowania, korekty). Lecz były to dobre łzy, nie łzy bólu.

Książka „Odcień fioletu” jest również przesycona humorem. Aura jest dowcipna z kamienną miną, nie tak świadoma tego jak Ciara, bohaterka moich książek o wampirach. Sądziłam, że sprawienie, aby różniły się one od siebie i były charakterystyczne będzie trudne, ale okazało się to w gruncie rzeczy łatwe, ponieważ ich osobowości bardzo się od siebie różnią. Aura może i jest młodsza od Ciary, ale ma niezaprzeczalnie starszą, dojrzalszą duszę.

Nad czym obecnie pracujesz?

Piszę kontynuację „Odcieniu fioletu”, której tytuł to „Zmiana” i której premiera została zaplanowana w Ameryce na maj 2011. Wkrótce będę przeprowadzała korektę na stronach trzeciej książki z mojej serii o wampirach WVMP RADIO dla dorosłych, „Ożywiona Noc”. Ta pozycja ukaże się w sierpniu tego roku.

Czy jest coś, co chciałabyś dodać?

Uwielbiam czytać wiadomości od czytelników, więc zachęcam Was do odwiedzenia mnie na www.jerismithready.com, lub – jeszcze lepiej – na www.facebook.com/jerismithready , albo na http://twitter.com/jsmithready .

___________
tłum. by Charlotte
źródło: yabookqueen.blogspot.com/