Recenzja: Rachel Caine – Wyklęta

Rachel Caine

Wyklęta

Czas Wygnania

Amber

„Wyklęta” zapoczątkowuje cykl Czas Wygnania. To już druga seria książek Rachel Caine wydane w Polsce nakładem wydawnictwa Amber. Jej pierwszego dzieła nie trzeba specjalnie przedstawiać.

Nie ma zapewne osoby wśród pasjonatów gatunku „paranormal”, która nie czytałaby serii książek Wampiry z Morganville, a już na pewno nie brakuje ich wśród młodzieży, dla której książka była przede wszystkim adresowana. Ci z nas, którzy zakochani w historii nastoletnich bohaterów zamieszkujących Morganville, licząc na kolejną ciekawą pozycję pobiegli do księgarń, zaraz po ukazaniu się tego tytułu (a byłam jedną z takich osób) – nie zawiodły się. No chyba, że ktoś liczył na kolejną opowiastkę z wampirami w tle. Ten, kto tak obstawiał – pomylił się. Ale na pewno na tym nie stracił. Poznał bowiem coś nowego, gdyż historia przedstawiona w „Wyklętej” z przedstawicielami gatunku pożywiającymi się ludzką krwią ma niewiele wspólnego.

Naszą bohaterką i narratorką książki jest Cassiel – pozwolę sobie na stwierdzenie „upadły dżin”. Mnie osobiście do tej pory dżiny kojarzyły się ze spełnianiem życzeń, nieśmiertelnością, potęgą i nieograniczoną mocą. I tak było w tym przypadku Cassie. Miała to wszystko: moc, władzę, brak jakichkolwiek słabości, nieśmiertelność. Pewnego jednak dnia, za sprzeciwienie się swojemu panu, zostaje skazana na egzystencję na ziemi wśród śmiertelników. Mało tego musi przybrać ludzką postać i zamieszkać razem ze Strażnikami Pogody – dotąd wrogami. Aby przetrwać musi czerpać z nich życiodajną energię, a nie każdy Strażnik chętnie się nią dzieli. Przydzielona jako partnerka Strażnikowi Manny’emu Rochy ma stanąć na nogi, przystosować się do życia jako ludzka kobieta i nauczyć podstaw pracy Strażników. Zadanie dość proste, ale dla aroganckiego eks-dżina, który zaczyna odczuwać ludzkie słabości a przede wszystkim ludzkie uczucia staje się dużym problemem. Przyjaźń, życzliwość rodziny Manny’ego, dobroć i zaufanie, jakim obdarza Cassiel Isabel – pięcioletnia córka jej partnera nie ułatwiają zadania. Na domiar tego wszystkiego na horyzoncie pojawia się brat Manny’ego – Luis a nieoczekiwany rozwój tragicznych wypadków splata ich losy ze sobą.

Więcej nie zdradzę…

Czytając tę pozycję odchodzimy od wampirów, zmiennokształnych, fearie, demonów czy aniołów. To na pewno duży plus, jeżeli ktoś szuka czegoś odmiennego. Można użyć stwierdzenia, że książkę charakteryzuje oryginalność i pomysłowość. Dotyczy to zarówno twórczości autorki jak i innych pisarzy tego gatunku. Rachel Caine prowadzi wartką narrację, opisy szybko przenikają do wyobraźni czytelnika i formują gotowe obrazy. W krótki, precyzyjny sposób charakteryzuje bohaterów. Pokazuje nam inny świat, o którym dotąd nie mieliśmy pojęcia. Podejmuje bardziej dorosłe problemy niż te, o których czytaliśmy we wspomnianych Wampirach z Morganville. Dialogi są proste, nie ma skomplikowanych wywodów. Brakuje im jednak tej finezji, spontaniczności i humoru jaką mogliśmy zaobserwować podczas rozmów bohaterów z Morganville.  Nie twierdzę, że teksty Cassiel czy Luisa nie wywołają uśmiechu na twarzy, ale boków ze śmiechu zrywać nie będziemy. Fabuła jest interesująca i wciąga czytelnika, który szybko pochłania stronę po stronie. Wątek miłosny – jest a jakże. Nie jest to może od razu wielkie uczucie i miłość w stylu „nie mogę bez Ciebie żyć”, ale czytelnik zorientuje się, że bohaterowie zaczynają coś dla siebie znaczyć. Uczucie to ma pozytywny wydźwięk dla całości, ponieważ nie przytłacza czytelnika, ale wzmaga jego zainteresowanie. Tutaj też plus dla autorki, za unikatowe połączenie ludzkich uczuć wplecionych w walkę z wrogiem i ułomnościami ciała ludzkiego, szczególnie dla kogoś, kto przez całą wieczność był niezniszczalny.

Minusem na pewno będzie zakończenie. Czytasz z zapartym tchem, nie możesz się doczekać jak potoczą się losy bohaterów a tu…. „ciąg dalszy nastąpi”.

Nie powiem, żeby mnie to zdziwiło. Cóż tak to już jest z seriami.

Dalsze losy Cassiel będziemy mogli przeczytać w „Nieznanej”.

Najpierw jednak przeczytaj „Wyklętą”. Polecam. Pasjonaci literatury będą usatysfakcjonowani.

Autor: Manija.B