4 powody by przeczytać „Obietnicę następcy”!

  1. Bo Trudi Canavan ma głowę pełną pomysłów


    Zaskakuje, wspaniale kreuje światy, tworzy świetnych bohaterów oraz spójne i wciągające historie. A przy tej niesamowitej lekkości pióra, łączy się to w idealną całość. Głowie pełnej pomysłów towarzyszy niesamowita umiejętność przelewania ich wszystkich na papier – tak, aby czytelnik nie mógł się oderwać od lektury choćby na chwilę.

  2. Bo to magia, jakiej nie znacie


    Bohaterowie sagi posługują się magią – wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju, uczą się ją kształtować na różne sposoby. To nieodłączny element całej historii, który odgrywa w niej ogromną rolę.

  3. Bo to unikalny świat


    Tego, że Trudi Canavan tworzy niesamowite światy chyba nikomu nie trzeba udowadniać. Również w tej sadze daje czytelnikom całe mnóstwo pięknych krajobrazów, znakomicie prezentuje swoją wizję oraz prawa i przepowiednie, jakie panują w tym uniwersum. Ta kobieta nie musi się na nikim wzorować, ona tworzy coś niepowtarzalnego.

  4. Bo bohaterowie ciągle ewoluują


    Obietnica następcy to już trzeci tom Prawa Milenium, a bohaterowie wciąż się zmieniają. Cykle mijają, a oni dojrzewają. Ich zachowanie nie raz bywa nieprzewidywalne. Muszą podejmować trudne decyzje, stają przed ciężkimi wyborami… Czasami muszą poświęcić to, w co wierzą najbardziej. Czasami muszą dostrzec coś więcej. A każde wydarzenie stale kształtuje ich charakter i osobowość.

 

 

 

  • patryks83

    No właśnie czy warto sięgać po Prawo Millenium. Właśnie skończyłem „Złodziejską Magię” i szczerze nie wiem czy sięgnę po „Anioła Burz”. Świat wykreowany przez panią Canavan jest istotnie arcy ciekawy ale całą reszta jest niestety średnia. Jeszcze wątki i rozdziały z Tyenem mi się jakoś dobrze czytało (choć nie zawsze), ale wątek Riellen naprawdę mnie zmógł. W niektórych momentach wręcz się męczyłem, no i wiało nudą. Postacie wcale nie są takie ciekawe, a autorka za dużo podejmuje spraw feministycznych.
    Tak naprawdę 1 część nie ma fabuły, to po prostu wprowadzenie i poukładanie pionków na szachownicy i nie wiem co będzie dalej. W niektórych momentach też ciężko sobie to wszystko wyobrazić, te pojazdy, miejsca itp. Pomysł z innymi światami mi się podobał, tak samo z wyczerpującą się magią. Jakoś nie polubiłem tych bohaterów, może dalej jest lepiej.
    Jakoś trylogia Zdrajcy bardziej mi podeszła, a już nie wspomnę o Gildii Magów.
    Moja ocena 3,5/6