7 Wspaniałych: Książki świetne, a niewydane

Od zawsze głównym (niemal egzystenacjalnym) pytaniem mola książkowego jest: dlaczego oni jeszcze u nas tego nie wydali?! Przecież za granicą robi furorę! No właśnie, dlaczego? Skoro powieść jest taka świetna, to jakim cudem wydawcy ją ignorują? Na to pytanie chyba sam Wszechwiedzący nie zna odpowiedzi.

Oto moje top 7 książek niedocenionych (które pojawiły się na rynku wydawniczym przed 2016 rokiem)

 

*Snow like ashes – Saara Rasch

Mój absolutny numer jeden; całkowity faworyt w tym zestawieniu. Owszem, zdaję sobie sprawę, że motyw walki o królestwo jest w chwili obecnej dość mocno nadużywany (chociaż powiedzmy sobie szczerze, że to jedna seria zbiera wszystkie laury i zachwyty), ale wciąż pozostaje on jednym z moich ulubionych. Poza tym mamy też całkiem przyzwoitą okładkę i podobno niezbyt irytujący (czy to w ogóle możliwe?) trójkąt miłosny. Więc chyba warto się przekonać o co w tym wszystkim chodzi.

W skrócie: 16 lat temu Królestwo Zimy (ale fajnie!) zostało podbite. Jedną z nielicznych ocalałych jest Meira, która wychowała się pod wodzą wojskowych i niedoszłego księcia. Wkrótce odkrywa położenie artefaktu, które może pomóc jej ojczyźnie odzyskać wolność.

17399160

 

*Tiny pretty things – Sona Charaipotra

Kojarzycie może taki serial Flesh and bone (pl. Pot i łzy) wyprodukowany przez Starz? Nie? To nadszedł najwyższy czas go nadrobić. Kiedy skończyłam ostatni odcinek (pozostawiający mnie z ogromnym uczuciem niedosytu), zaczęłam poszukiwać czegoś z baletem w roli głownej. I tym oto sposobem trafiłam na Tiny pretty things. Jak wiadomo, świat tańca nigdy nie należał do szczególnie łaskawych, a balet to już w ogóle. Jednak ma on w sobie coś takiego, że po prostu za każdym razem chce się go więcej.

W skrócie: Gigi, Bette i June uczą się w najlepszej szkole baletowej na Manhattanie. Każda z nich będzie tańczyć, płakać, poświęcać i manipulować, by dostać to, czego chce.

18710209

*I’ll meet you there – Heather Demetrios

Jedna z niewielu książek obyczajowych, które naprawdę oczarowały mnie swoim klimatem. Uwielbiam, gdy historia skupia się na czymś więcej, niż tylko miłosnych rozterkach, a tego w powieści Demetrios zdecydowanie nie zabrakło. Było prawdzie, było smutno, może trochę rozczulajaco, ale przede wszystkim było po prostu dobrze. Jeśli szukacie czegoś trochę bardziej wymagającego, trafiliście w dziesiątkę.

W skrócie: Skylar nie jest typową dziewczyną z Creek View (bo gdyby była, miałaby małego dzieciaka i podwójną zmianę w Taco Bell), a od szkoły artystycznej dzielą ją jedynie trzy miesiące. Wszystko się jednak zmienia gdy jej matka traci pracę, a do niej dociera, że jej marzenia mogą obrócić się w pył.

Josh wybrał inną trasę ucieczki: marynarkę wojenną. Jednak gdy wraca z Afganistanu po utracie nogi, cały czas otacza się skorupą nie do rozbicia. Razem będą pracować w hotelu przy 99 i być może zaczną odkrywać siebie.

21469068

*The archived – Victoria Schwab

Po niezłym Mroczniejszym odcieniu magii zaczęłam przeglądać profil Victorii Schwab na goodreads i nagle natrafiłam na niezbyt rzucające się w oczy, niepozorne The archived. Potem przeczytałam opis i… przepadłam. Pomimo, że wydana w 2013, wciąż wydaje się być świeża, bo przynajmniej ja do tej pory nie trafiłam na historię, która choć pozornie przypominałaby tą wymyśloną przez Schwab. I mam nadzieję, że ktoś niedługo podzieli moje zdanie.

W skrócie: Wyobraź sobie miejsce, w którym martwi spoczywają na półkach jak książki.

Chyba nie muszę niczego dodawać.

10929432

*Forbidden – Tabitha Suzuma

Nawet sobie nie wyobrażacie od jakiego czasu czekam, by ktokolwiek wspomniał coś o polskim wydaniu Forbidden. Z drugiej strony nie jestem aż tak bardzo zdziwiona, bo książka jest mocna, kontrowersyjna i faktycznie nie każdemu może przypaść to gustu. Ale czy nie od tego są książki? By dyskutować, oceniać, wymieniać spojrzenia na świat? By może nauczyć się akceptacji, a może i nawet tolerancji? Tu zostawiam ocenę wam.

W skrócie: Ona jest słodka i utalentowana – słodka szesnastka, która nigdy się nie całowała. On ma siedemnaście lat i przed sobą świetlaną przyszłość. A teraz się w sobie zakochali. Problem w tym, że… są bratem i siostrą.

7600924

*Dorothy must die – Danielle Paige

O ile sobie dobrze przypominam, nie ma zbyt wielu wariacji na temat Czarnoksiężnika z krainy Oz. A szkoda, bo gdyby ktoś się za to zabrał (np. Marissa Meyer, która robi to naprawdę dobrze), mogła by z tego wyjść całkiem niezła historia. Jednak najpierw przyszła Danielle Paige, która na moje… sprostała zadaniu. Co prawda jestem dopiero na pierwszym tomie, ale bardzo chętnie przeczytałabym pozostałe w j. polskim.

W skrócie: Pewnie, czytałam książki, widziałam filmy i słuchałam piosenki. Ale nigdy się nie spodziewałam, że Oz będzie wyglądać tak. I że Dobrym Wiedźmom nie będzie można ufać, Złe okażą się tymi dobrymi, a skrzydlate małpy będą mordowane za próbę buntu. Co prawda wciąż jest żółta ceglana ścieżka – ale nawet ona się sypie.

18053060

*Cracked – Eliza Crewe

Podobno dusza ludzka waży 21 gramów. Nie wiem, na ile to jest prawdą i ile z tego zawrze w swojej książce Eliza Crewe, ale i tak chce to przeczytać. Poza tym, opinie też ma świetne, a jak powszechnie wiadomo, goodreads nie może się mylić. (I nie ma wątku romantycznego!)

W skrócie: Poznajcie Meedę. Je ludzkie dusze.

17345314

A wy? Jakie książki dodalibyście do tej listy?

 

 

 

  • Lexie

    Ja bardzo lubię „Phoenix Awakens” (Eliza Nolan). Dostałam tą książkę za darmo za zapisanie się na newsletter autorki i mega mi się podobała. W skrócie dziewczyna jest feniksem, mamy też tutaj niebezpieczne, tajemne stowarzyszenie. Bohaterka ma też tureckie korzenie, więc moim zdaniem mega unikalna mieszanka. Niedawno wyszła druga część, więc muszę jakoś postawić na niej swoje ręce :)

  • Ania

    fajny post
    mnie brakuję serii Time school Evy Voller, dalszych części przygód Anny i Sebastiana. :)

    • Captain

      wow nawet nie wiedziałam że ich losy mają jakąś kontynuację! szkoda że u nas nie wydali

      • Ania

        Ja też się ostatnio dowiedziałam. szkoda szkoda…. Ale może jeszcze się pojawi.

  • Shemmer Aleksandra

    OMÓJBOŻE. Widziałam już kiedyś okładkę do „Forbidden”, ale ominęłam ją wzrokiem… Teraz, cholera, uduszę Cię bo muszę to przeczytać! Na „Cracked” zaś od dawna miałam chrapkę! O Shwab słyszę same dobre rzeczy (prócz przekleństw znajomej, gdy podsunęłam jej pomysł na przeczytanie „MOM” i zostałam prawie ubita za to, że zapomniałam wspomnieć, że się już pojawiła u nas kontynuacja :’) ). Klimaty „Snow like ashes” zawsze będą mnie kręcić, także też bym z chęcią przeczytała… Ech, moja lista do przeczytania chyba nigdy się nie skończy

  • Beatas125

    Zgodzę się, co do Snow like ashes, bo to jedynie znam,tzn, (czytałam pierwsze dwa tomy) z wyżej wspomnianych, a zainteresowały mnie Achieved-to kojarzę, ale nie czytałam, oraz Cracked;p Ja bym dodała bardzo dużo do listy, ale zbyt wiele czasu by mi to zajęło więc wypiszę tylko ”parę”. Na pewno serie The chronicles of Kaya, 1 tom to Avery, następnie dałabym serie The falconer-Elizabeth May, potem serie : The Tale of Lunarmorte 1 tom to Lunamorte-Samathy Young, która jest przecież i u nas znana. A oprócz tego serie Relentless-Karen Lynch, serie Defy-Sary B. Larson (bo jest tam mój ulub. motyw tzn. bohaterka udaje kogoś innego, kim nie jest a raczej chodzi tu o udawanie innej płci), ponadto serie Crossbreed( niedawno ją odkryłam, choć jakaś inna seria tej autorki robi też niezłą furorę), Danniki Dark, jak nie przepadam raczej za wampirami, to tu bardzo mi się podobają, zresztą są tam też inne ”fantastyczne stworzenia”, jak chociażby zmiennokształtni. A także, serie Rebel Wing-
    Tracy E. Banghart (ten sam motyw w co wyżej wspomnianym Defy,choć w zupełnie innym uniwersum), serie The orphan’s queen-Jodie Meadows (to w sumie dylogia z tego co pamiętam), serie The Black Mage, The first year-Rachel E. Carter, The Bird and the Sword-Amy Harmon.
    A już tak zupełnie na koniec to nadal rozpaczam po porzuceniu serii, przecież tak wspaniałej The winner’s curse, u nas wydanej jako Niezwyciężona, kolejną taką serią, no dobra może nie taką wspaniałą jest seria Upadłych królestw od Morgan Rhodes, naprawdę z tomu na tom, saga ta robi się coraz lepsza, wiem, bo zbieram w oryginale, odkąd polskie wydawnictwo porzuciło ją po 1 tomie ;/

  • Mi brakuje miliarda książek! :) Jakiś czas temu myślałam o zaprzestaniu śledzenia niektórych zagranicznych książkowych kanałów bo wiedziałam, że gdy oni rozpływają się nad jakąś książką to ona do Polski na pewno nie trafi… Zawsze zostaje opcja przeczytania książki po angielsku ale wiadomo, że marzą się Nam polskie wydania. Chociaż muszę przyznać, że od jakiegoś czasu wydawnictwa takie jak Moondrive czy Papierowy księżyc pozytywnie nie zaskakują pod tym względem :)

  • Biorę w ciemno każdą z tych książek, a ich okładki są genialne (zwłaszcza „Snow like Ashes”)!