4 powody, by przeczytać Wiatrodzieja

1. Pięknie ukazany motyw przyjaźni

Zwykle autorzy książek skupiają się przede wszystkim na miłości głównych bohaterów. Kiedy już dostajemy tą nieszczęsną przyjaźń, zazwyczaj występuje ona na zasadzie słabszy-silniejszy czy piękniejsza-brzydsza. A gdy  zostaje nam przedstawiona taka właśnie zażyłość, gdzie oboje są równi – są to mężczyźni. Być może to właśnie dzięki temu relacja Safi i Iseult wydaje mi się taka wspaniała. Bo obie są i piękne, i potężne, i dzięki temu są w stanie zaryzykować dla tej drugiej życie. A kto wie, przyszli maturzyści, może czeka was motyw kobiecej przyjaźni w tekstach kultury?

2. Iseult i Aeduan

Nie ma się co oszukiwać, postać Iseult polubiłam o wiele bardziej niż jej więziosiostrę. I jeśli ktoś się ze mną w tej materii zgadza, to może już przebierać nóżkami. Sceny Iseult i Aeduana zajmują całkiem sporą część powieści, przy czym ich relacja zostaje pokazana w sposób naturalny i niewymuszony. Kocham!

3. Czarny charakter ujawniony!

Widmo czarnego charakteru unosiło się nad naszymi bohaterami przez całą Prawdodziejkę. Oni wiedzieli, wręcz czuli, że coś było nie tak. Na szczęście w Wiatrodzieju otrzymaliśmy odpowiedź na to pytanie i żeby tylko nie spoilerować: działo się.

4. Wspaniały system magiczny

Uwielbiam motyw panowania nad żywiołami – Legendę Aanga wprost ubóstwiałam. I w ogóle kocham to, że Susan dołożyła od siebie coś więcej, niż standardowy ogień, ziemia, powietrze, woda. Co prawda wciąż wiemy o tym systemie dość mało, a na końcu książki zdecydowanie brakuje jakiegoś małego słowniczka (chociaż takowy istnieje na oficjalnej stronie Susan), ale wiecie jak to mówią: jak się nie ma co się lubi…

  • Sylwia Mróz

    Ja też znacznie bardziej polubiłam motyw Iseult oraz wątki z nią związaną ( w tym Aeduan’a bo chyba coś z tego będzie <3) niż cała historia Safiy, która troszeczkę przypominała mi Cealine ze Szklanego Tronu za którą nie przepadam. Słyszałam o tej książce dużo zachwytów, lecz mnie jakoś mocno nie urzekła, chodź mam ,,Wiatrodzieja'' i na pewno po nią sięgnę. Bardzo spodobało mi się umieszczenie Poznina i umieszczenie w nim tej złej postaci :)