6 książek z kosmosem w tle

6 książek z kosmosem w tle – czyli zestawienie młodzieżowych powieści, z którymi wzniesiecie się wprost do gwiazd!

1 rząd (space opera):

Fobos – Victor Dixen
Zodiak – Romina Russell
W ramionach gwiazd – Amie Kaufman, Meagan Spooner

2 rząd (kosmos jako tło):

Naznaczeni śmiercią – Veronica Roth
Diabolika – S.J. Kincaid
Red Rising. Złota krew – Pierce Brown

 

Lubicie książki, których akcja toczy się w kosmosie? Koniecznie podzielcie się w komentarzach swoimi faworytami.

  • Martyna Kapitanska

    Nie polecam „Zodiaka” – książka słaba, średnio napisana i do tego przewidywalna, wyidealizowani bohaterowie, niewykorzystany pomysł.

  • Ania

    Nie czytałam żadnej. Chciałam Zodiak Ale po poprzednim komentarzu widzę że nie warto…

  • „Fobos”, ku zaskoczeniu, nawet Mnie wciągnął i chętnie poznam kontynuację.
    „Diabolika” była niezła, choć przewidywalna, jednak dalsze losy bohaterów Mnie nie ciekawią.
    „W ramionach gwiazd” – był tu potencjał, ale postacie i fabuła po porostu kulały. Kolejne tomy są o innych bohaterach, więc skuszę się z ciekawości i braku laku.
    „Red Rising” – nie, nie i jeszcze raz nie. Zupełnie się zawiodłam na głównym bohaterze i akcji polegającej na zabawie w podchody.
    „Naznaczeni” to porażka na całej linii. Szkoda słów.
    „Zodiaka” zaczęłam, ale ostatecznie sobie odpuściłam.

    Czytałam jeszcze „Samotność gwiazd odległych” i choć większość tej książki jest dosyć nudna (przez mdły wątek romantyczny i trochę irytującą bohaterkę), to końcówka sprawiła, że z niecierpliwością czekam na drugi tom. ^^ A poza tym tutaj odczuwało się, że jest się na statku kosmicznym, w kosmosie, więc za to duży plus. ;3
    „Na ostrzu noża” też się dzieje na jakiejś planecie i jest to zdecydowanie jedna z najlepszych powieści, jakie czytałam – innowacyjna i totalnie wciągająca. < 3 Ale "gwara" bywała irytująca. :P

  • Dorota

    Nie czytałam nic z zaproponowanych pozycji i nic szczególnie nie przykuło mojej uwagi. Ze swojej strony poleciłabym serię zaczynającą się od „W otchłani”, dobra jest też „Misja 100” – jednak serial jest dużo lepszy.

  • Zanna Pegasi

    Fobos był… mocno głupawy :D Zachowanie głównej bohaterki, Wielcy Źli, którzy muszą sobie nawzajem przypominać, na czym polega ich Wielki, Zły Sekret, i nagłe skretynienie połowy ludzkości, którzy ni z gruszki ni z pietruszki nagle nie rozpoznają blizny po oparzeniu, byle tylko główna bohaterka miała okazję do cierpienia i narzekań, że nikt jej nie kocha… no, ogólnie tak to wspominam :D Plus ta okładka, grafik zasługuje na oberwanie swoim dziełem po głowie – albo, jeszcze lepiej, niech ktoś go zmusi do zapuszczenia włosów i wyśle w kosmos. Może wtedy zrozumie, że NIE, KOMBINACJA „NIEZWIĄZANE WŁOSY + SKAFANDER” NAPRAWDĘ NIE JEST DOBRYM POMYSŁEM.

  • Beatas125

    Mnie się tam Fobos podobał, szału nie było, ale ogólnie przyzwoita lektura. Do powyższej listy dodałabym jeszcze trylogię W otchłani.

  • Lubimy :) Fobos był średni (niestety nie przypadł mi do gustu), ale Naznaczeni śmiercią już całkiem całkiem.

  • Jeszcze trylogia Beth Revis „W otchłani” ;)

  • „Naznaczeni śmiercią” mają tyle wspólnego z kosmosem co kot napłakał, spodziewałam się lepszego rozwinięcia tego motywu. Ogólnie książka jest bardzo, bardzo słaba :/

  • patryks83

    Czytałem tylko Red Rising z tego grona, książka naprawdę fajna, choć to bardziej miks, Gry o tron i Igrzysk śmierci, plus seri gier strategicznych Warcraft. Moim zdaniem takie 3,85/6
    Chciałem przeczytać Fobos ale no nie wiem, ponoć to taki Big Brother w kosmosie.
    Na pewno przeczytam Naznaczeni śmiercią.
    Z książek o kosmosie polecam Grę Endera, Wojnę starego człowieka, Żołnierze kosmosu, Expanse, Diunę, Hyperion itp.