Hulu pracuje nad ekranizacją „Szklanego tronu”!

Wszyscy fani twórczości Sary J. Maas bez mała oszaleli z radości, ponieważ coraz częściej słyszy się o tym, że Hulu pracuje nad ekranizacją bestsellerowej serii „Szklany tron”. Na jej podstawie ma powstać serial telewizyjny, a scenariusz do odcinka pilotażowego pisze Kira Snyder – ta sama osoba, która stworzyła scenariusz do serialu „The 100” dla stacji CW. Wyreżyserować go ma natomiast Anna Foersters, która niedawno pracowała przy filmie „Underworld: Blood Wars”.

O książce:

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

  • Dorota

    Już nie mogę doczekać się serialu, książki uwielbiam i będzie bardzo fajnie móc obejrzeć serial, a nie film. Dodatkowo serial na podstawie „The 100” jest dużo lepszy niż książki, na których jest podstawie, więc nastawiam się na bardzo dobrą ekranizację :)

    • Beatas125

      The 100 akurar serial jest b. fajnie zrobiony, mimo że nie za wiele ma wspólnego z książką.- Pewnie podobają mi się obie wersje, bo jednak pierw obejrzałam 1 serie serialu,a potem książkę, to nie byłam zbyt wybredna. Choć w serialu przesadzili z lgbt, wszędzie to teraz wciskają, i to nagminnie.

      • Dorota

        Zgadzam się, przesadzają w The 100 i to już od drugiego sezonu, ale według mnie pod względem fabuły i uśmiercania bohaterów

        • Beatas125

          Tak, zgodzę się, a dodałabym jeszcze chyba to było w 2 sezonie niezniszczalną Octavie,co to kolesia 3 razy lepiej zbudowanego od niej by powaliła, a no i oczywiście wwalczyć to się nauczyła w 2 tyg. … wszystkich mogłaby na łopadki kłaść.

          • Dorota

            Octavia irytowała mnie już od samego początku, zawsze wiedziała najlepiej, nie potrafiła nigdy dostrzec, że zrobiła coś źle, ale jak ktoś popełnił jakiś błąd, to od razu wielce obrażona

            • Beatas125

              No ona była jak dziecko… Mnie jeszcze napoczątku nie irytowała, ale potem to już grubo z nią przesadzili, lubie silne bohateki, ale to musi być logiczne, a nie ona z dnia na dzień zostaje wojownikiem roku.

              • Dorota

                Właśnie, silne bohaterki są dobrym pomysłem, tylko wtedy jeżeli jest to logiczne i dobrze wykonane. Czasami przesadzają i wychodzi albo zbyt nagła zmiana, albo postać podobna bardziej do robota niż człowieka

                • Beatas125

                  Fakt, w sumie ona bardziej wyglądała na Xene xD

  • Ochhhh, serial? :( Chyba wolałabym film, nie wiem, czy znajdę tyle czasu na serial :( :(

  • Beatas125

    Strach się bać, ale chyba nic gorszego od Shadowhunters wyjść nie może. Jak znając życie serial bedzie jednym wielim zlepkiem wszystkich cz. w nie chronologicznym porządku…

    • Dorota

      Zgadzam się, że Shadowhunters to jeden wielki żart, ale ten serial ma potencjał, zwłaszcza, że reżyserka zajmuję się serialem Outlander, który jest bardzo pozytywnie oceniany – nie tylko jako serial, ale także jako ekranizacja. Sama nie oglądałam, bo jeszcze nie czytałam książek, więc własnego zdania nie mam i mogę opierać się tylko na opiniach znajomych

      • Beatas125

        O, nie wiedziałam, ze reżyser Outlandera się tym zajmuje, bo ten serial faktycznie fajnie wygląda, choć myśle, że dużo będzie zależało od budżetu serialu… Bo jak wybiorą byle jakich aktorów, i wszystko zrobią po łebkach, albo zmienią połowe rzecyz tak jak w Shadowhunters, to to tragedia będzie…

        • Dorota

          No tak, dużo zależy od budżetu i od scenariusza, ja się w sumie martwię jeszcze o sceny walki i oto, że mogą z tego zrobić kiczowate romansidło. Jeszcze jakby w Shadowhunters zmieniali rzeczy na lepsze to mogłabym wybaczyć, ale zrobili to tak kiepsko, że zepsuli mi moje pairingi, a to niewybaczalne ;)

          • Beatas125

            Ja sie boje, ze zrobią takiego frywolnego Doriana, że go od razu znienawidzę, a główną bohaterke dadzą jakąś sztucznie wyglądającą zgrywającą tempą blondyne, dokładnie jak dali tą aktorke, co gra Clary w Shadowhunters-tragedia, i wiecznie otwarta gęba.

            • Dorota

              Strasznie nie podobała mi się aktorka, która grała Clary w Shadowhunters, zresztą aktor, który grał Jace też nie przypadł mi do gustu. Nie było między nimi żadnej chemii, już więcej było między Clary i Alekiem. Miejmy nadzieję, że postarają się przy wyborze aktorów, żeby nie skończyło się tak jak w Shadowhunters :(

              • Beatas125

                Fakt, ona była okropna, kompletnie nie pasowała i jeszcze to zachowanie… zupełnie inna od Clary książkowej. Mi się ten Jace z serialu podobał jeśli chodzi o wygląd, natomiast był z deka zbyt wylewny i jakoś nie było widać, że to parabatai Aleca, kiepso to wyszło. Ale i tak nic nie pobije Valentain’a i jego ”kitowców” niczym z power rangers, nie mówiąc, że kurde gdzie on tam był w Czarnobylu xd To reżyser i reszta ekipa zaszaleli;p

                • Dorota

                  Z drugiej strony, kto by go szukał w Czarnobylu ;) Ja osobiście wolałam bardziej filmowego Jace’a. W książkach był przedstawiany nie tylko jako wojownik, ale także wrażliwy, całkiem romantyczny chłopak, który grał na pianinie. Dodatkowo walczył świetnie, bo nie do końca zależało mu na życiu. Co w filmie oddali całkiem nieźle. A w serialu dostaliśmy mięśniaka i tyle. Też nie podobało mi się jak wygląda ich wieź parabatai, zwłaszcza kiedy prawie ją zniszczyli przez zaklęcie naprowadzające, serio? Masakra

                • Beatas125

                  Mnie się bardziej podobał Jace z serialu, fakt mieśniak, ale wole takiego niż tego aktora z filmu, co wyglądał jak niedożywiony;/ Niemniej jednak, to najlepiej dobraną postacią był Magnus w filmie, nawet wyglądał o wiele lepiej niż sobie go wyobraziłam… A wracając jeszcze do Jace filmowego, to w filmie Clary, która dopiero co wstąpiła w szeregi ”nocnych łowców” w krótkim czasie wyglądała na śilniejszą od Jaca i lepiej władającą tym mieczem, a to przecież on od małego się w tym parał…

                • Dorota

                  Za to w filmie walka Jace’a z Valentinem była bardziej efektowna niż w serialu, gdzie Jace po prostu za nim poszedł. Dodatkowo w serialu sposób przedtawienia walk był do bani, te zwolnienia były okropne i mam nadzieję, że w ekranizacji Szklanego Tronu nie wykombinują czegoś podobnego. W ogóle w serialu do tej pory nie było nic, świadczącego o tym, że matka Clary, kiedy była z nią w ciąży, piła krew anioła. Przecież to był bardzo ważny wątek, dzięki temu Clary potrafiła tworzyć runy

                • Beatas125

                  Wiesz, zacznijmy od tego, że w serialu nic nie było efektowne, tlyko po prostu sztuczne, a efekty rodem z Sabriny nast. czarownicy, czyli nie za ciekawe, a o ba filmy powstawały w zupełnie innych czasach… Spowolnienia rodem z Matrixa;p Co do Szklanego tronu to nadziei wielich nie mam, 1 tom co prawda mało w nim elementów fantasy, ale z tomu na tom jest tego wiecej, już widzę jak to odwzorują, napewno wszystko spłycą, jak np. w Piątej fali-w filmie, zrobili film jak dla 7 latków…

                • Beatas125

                  Ogólnie serial bardzo mało ma wspólnego z książka, mam wrażenie, ze przynajmniej połowa rzeczy jest na opak, np. odpicowany instytut nocnych łowców -zaawansowana technologia w tym serialu…

                • Dorota

                  Ten odpicowany instytut jeszcze dałoby się przeżyć, gdyby działało to w serialu, a nie działa, tylko wygląda sztucznie, a bohaterowie się gubią

  • kolorowa.pl

    Jestem szczerze mówiąc zawiedziona, że to będzie serial. Osobiście wolałabym tą książkę przenieść na wielki ekran kinowy. Pójść do kina i spędzić dwie godziny na tej ekranizacji to było by coś. A serial w żadnym wypadku mnie nie zachęca, a wręcz odrzuca. Kiedy siadałam do Szklanego Trony siedziałam przy nim bez przerwy, więc podzielenie tego na krótkie odcinki wydaje się bezsensowne.

  • bluecake

    A ja tam jestem ciekawa jak to wyjdzie i optymistycznie nastawiona. Czy będę kręcić nosem przy obsadzie? Pewnie tak. Będę rzucać w reżyserów książką jak coś zmienią? Pewnie tak. Ale będzie frajda z oglądaniem tego od początku. :D
    Tak szczerze to nawet mam nadzieję, że trochę dodadzą akcji na początek.
    Wierze w nich