Ekranizacja „Szukając Alaski” bez udziału Greena?

Należycie do grona fanów twórczości Johna Greena i nie możecie się doczekać kolejnej ekranizacji jego powieści? Jeżeli tak to mamy dla Was bardzo złe wieści. Obecnie studio Paramount pracuje nad „Szukając Alaski”, ale autor przyznał, że nie jest zadowolony z tej współpracy. Poinformował o tym fanów w całej serii tweetów.

Podobno studio odrzucało od niego telefony, więc Green umieścił na swoim profilu kilka wyjaśniających wpisów:

„W rzeczywistości studio, które posiada prawa do tej książki nie odpowiada na moje telefony. Nie zrobili tego od miesięcy.”

„Myślę, że mnie nie lubią. To uczucie z głęboką wzajemnością. Więc nie mogę nawet złapać kogoś, kto odpowie na telefon, nie mówiąc już o doborze obsady filmu.”

Przypominamy, że w styczniu autor przyznał się, że na chwilę obecną nie jest zaangażowany (w żadnym stopniu) w ten projekt. Zdecydowanie nie jest z tego powodu zadowolony. Rozważa nawet opcje odkupienia od Paramount praw do filmu. Może w takiej sytuacji nie byłoby to takim złym rozwiązaniem? Czy filmowa adaptacja książek Greena, może udać się bez zaangażowania autora?

  • Anna

    Tej książki Greena, akurat nie czytała. Pozostałe były mi raczej obojętne i mam tu na myśli i filmy i książki, więc raczej nie mogę stwierdzić, że informacja mnie zaniepokoiła.

  • Uwielbiam książki Greena, ale za filmami tak czy siak nie przepadam. W każdym razie – John Green to dobry pisarz jest, i niech ta sprawa się najlepiej rozwiąże dla niego.

  • Jeleń samotnik

    Nie podoba mi się to. Jeśli już ekranizować którąś z książek Greena, to tylko z jego udziałem.