Zapowiedź: Pojedynek – Marie Rutkoski


niezwyciezona-tom-1Pojedynek
Marie Rutkoski

Data wydania: 18 listopada 2015
Wydawca: Feeria Young
Gatunek: ya, fantastyka
Seria: Niezwyciężona #1
Ilość stron: 380
Cena okładkowa: 34,90 zł

Pierwszy tom emocjonującej trylogii, pełnej zakulisowych szeptów i salonowych zdrad!

Czasem zwycięstwo może kosztować cię wszystko, co kochasz…

Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem. Pojedynek to zajadłe pojedynki, tańce w sali balowej, podłe plotki, brudne sekrety, nieczyste gierki i dzika rewolta w nowym, okrutnym świecie. Gdy stawką jest wszystko, czy wolałabyś zachować głowę… czy stracić serce?

  • wow napradwe polskie wydawnictwo wydaje coś co jest popularne za granicą zamiast kilku innych niepopularnych i słabych? Ostatnio zaobserwowałam że tak u nas jest w myśl a może się sprzeda. Pojedynek przyjemna książka aczkolwiek nie porwała mnie.

    • ShadowHunters_HG

      Haha ;) Feeria Young to krok dla rynku wydawniczego w naszym cudownym państwie ;)

      • zooma96

        Ten nasz polski rynek wydawniczy nie jest taki zły, nie popadajmy w skrajność. Nie ma szans, aby przetłumaczyć na polski wszystkie książki. Trzeba się posiłkować wydaniami w oryginale, a przy tym szlifować język. Wydawnictwa wydają to, na co jest popyt. Nikt nie skoczy na głęboką wodę, skoro wie, że dana pozycja się nie sprzeda, choć jest dobra. Każdy kraj ma nieco inny target czytelników. Np. w USA tytuł XYZ rozejdzie się jak ciepłe bułeczki, a u nas do bestsellera będzie mu daleko. Zresztą, nie liczmy na cuda – mamy niski popyt na książki, wydawnictwa naprawdę się starają, ale strzelić w stopę też sobie nie mogą. Pozostają anglojęzyczne wydania.

        • ShadowHunters_HG

          No nie jest taki zły, to fakt. Ale nie rozumiem dlaczego nie wydają kontynuacji niektórych serii. Np. Sagi księżycowej.

          • zooma96

            Też żałuję, że tej serii nie wydali, ale wiele zrobić nie możemy – to hajs Egmontu, nie nasz. Nie kończyli by cyklu w połowie, gdyby ten zarabiał na siebie. A widocznie tak się nie stało.

            • ShadowHunters_HG

              No tak, ale jak już zaczeli to mogliby skończyć, ale co my możemy?

              • zooma96

                Co najwyżej dołożyć się do kosztów produkcji i promocji książki. Z tego co wiem, to chyba fani Nevermore coś takiego kombinują ostatnimi czasy.

                • ShadowHunters_HG

                  Naprawdę? To fajna akcja :)

          • Najczęściej nie wydają, bo ich nie stać. Z Sagą księżycową podejrzewam jest taki problem, że sprzedała się za granicą, więc prawa do wydania będą dosyć drogie, natomiast w nas ta seria szału nie wywołała i wydawnictwo nie zarabia. Podobnie było z książkami Debory Harkness. Prawa do wydania jej serii miały kosztować nawet 60 000 dolarów(ale nie jestem pewien), a to spora kwota, bo seria miała byś następcą Pottera. Przyszło co do czego, to w sumie nikt nie był nią jakoś szczególnie zainteresowany i kontynuacji brak. Trzeba być wyrozumiałym wobec wydawnictw, bo żadne z nich przecież nie wydaje książki bez chęci wydania jej kontynuacji.

            • zooma96

              Wiele zależy też od promocji książki. Trzeba wydać trochę pieniędzy, żeby rypnąć reklamę nie tylko w internecie, ale też na bilbordach, w komunikacji miejskiej itp. Pomagają też wywiady, pozytywne recenzje nie tylko na blogach, ale też w gazetach. Jednak i tak sukces odniosą tylko te pozycje, na które jest popyt, które „wstrzelą się” w odpowiedni czas, miejsce i czytelników. Sprzedał się Potter – bo fantastyka dla młodzieży nie była tak rozpropagowana. Sprzedała się seria o Greyu – bo kobiety chciały czegoś więcej niż grzecznego romansu (a że wyszły z tego pomyje, to jakoś ludzie się nie przejmują). Sprzedał się Zmierzch – bo paranormal romance było czymś nowym. Sprzedał się Green – bo fantastyka już się przejadła i młodzież wolała bohaterów i sytuacje z życia. Wydawanie książek to loteria – nigdy tak naprawdę nie wiadomo, jaki tytuł uzyska największy sukces.

          • beatas125

            Albo Upadłych królestw… muszę kupować po ang. choć w sumie to nie problem,ale wolałabym mieć pl. i ang. wydanie a nie 1 tom w pl i tyle…

      • beatas125

        Tak, mały krok,a wielki krok dla Ludzkości xD

  • Tumturumtum

    „Pojedynek to zajadłe pojedynki” – zabawnie to brzmi :p Ogółem opis mnie nie porwał. Zakazana miłość, trudne wybory, intrygi… Nic nowego. Nie mam ochoty na tego typu książki, a przynajmniej nie w najbliższym czasie, więc raczej po nią nie sięgnę.

    • beatas125

      Oj, powiem Ci, że warto rzucić okiem na tą serię, wiem, że lubiłaś/lubisz Celaene, więc sądzę, ze i ta bohaterka przypadnie Ci do gustu bo ma to ‚coś’.

      • Tumturumtum

        Powiadasz? No, skoro tak stawiasz sprawę, to sprawdzę tę książkę :)

        • beatas125

          Zgadzam się z Kerach, w tej książce jest no dobra 1 porządny pojedynek, ale ogólnie to są to raczej ‚pojedynki’, potyczki strategiczne;p

    • Kerach

      TUMTURUMTUM, ten opis to nieporozumienie. Nie ma tam żadnej „wielkiej miłość” i jeśli ktoś oczekuje typowej książki YA z waleczną bohaterką (i księciem na białym koniu) to się zawiedzie, ponieważ ta seria jest kompletnie inna od tego, co do tej pory mogliśmy w Polsce przeczytać.

      • Tumturumtum

        Teraz to jestem ciekawa! Całkowicie inna? W takim razie z chęcią się zapoznam z powieścią i przekonam się na czym ta inność polega :)

  • Bardzo się cieszę, że wydają w Polsce, czytałam po angielsku i uwielbiam tę serię (drugi tom jest znacznie lepszy!), ale wciąż nie mogę przeboleć tego polskiego tytułu. Myślę, że „Klątwa zwycięzcy” byłaby ciekawsza i bardziej intrygująca niż „Pojedynek”, który jest nudniejszy i naprawdę nie ma wiele wspólnego z treścią… Ale chyba jeszcze bardziej nie podoba mi się ta „Niezwyciężona”, bo brzmi jakoś tak głupio i nieadekwatnie. W końcu jest różnica między „zwycięzcą” a „niezwyciężonym”, w dodatku ta różnica wydaje się wręcz kluczowa w przypadku tej serii…

    • beatas125

      Tak, 2 tom znacznie lepszy, choć miałam ochotę udusić ojca gł. bohaterki i kilka razy za głowę i o mur Arina, bo zachowywał się tak nieodpowiedzialnie…
      I zgadzam się też z tym nietrafnym do końca tytułem, Przecież klątwa zwycięzcy brzmiała by tak epicko…

      • Zgadzam się, że „The Winner’s Crime” jest czasem niesłychanie frustrujące. Ach, parę razy miałam ochotę wyrzucić czytnik przez okno! Ale równocześnie mam wrażenie, że postępowanie bohaterów wydaje się całkowicie wiarygodne. Można się na nich wkurzać, ale w sumie i tak głównie im współczuję i dopinguję im z całego serca. No, nie generałowi, oczywiście :P Nie lubię w sumie tylko tej akcji gdzieś tam na wschodzie, dziwne to było…
        Właśnie ja rozumiem, że niektóre tytuły mogą być problematyczne do przetłumaczenia, bo na przykład tak dosłownie po polsku po prostu „nie brzmią”. Ale „Klątwa zwycięzcy” to był gotowiec, ładny, intrygujący tytuł, który świetnie pasuje do książki.

        • beatas125

          Tak wiarygodnie to wyszło, ale co mam zrobić, że to było frustrujące, choć to też była wina tego ‚przyjaciela’ Arina, że nie zrobił, tego co, powinien był zrobić… A tak też im dopinguje… to świetna para. A co, do ojca bohaterki, miałam taką nadzieje, że postąpi wręcz odwrotnie… a tu taki zonk;/
          Fakt, mnie też mnie się podobała ta akcja na wschodzie…
          Dokładnie, tytuł oryginalny byłby bardziej adekwatny… tym bardziej, ze 2 tom dalej mamy w tytule winner, i jak oni to przetłumaczą xd , mam nadzieje, ze nie Pojedynek 2 xd

          • Może pójdą po prostu w „Niezwyciężona. Zbrodnia” i „Niezwyciężona. Pocałunek”. Ale nie wiem, bo skąd oni wytrzasnęli ten „Pojedynek”, to ja nie mam pojęcia. Więc… wszystko się może zdarzyć :D

            • beatas125

              Haha też dobre, właśnie nie wiem, o co chodzi z tym pojedynkiem, no był jeden, no ale kurde pojedynek nie był przecież najważniejszy…

  • ShadowHunters_HG

    Hurra!!! Czekałam na tę serię, z pewnością zabiorę się za nią kiedy się ukaże. Jejku! Te okładki :> Jednak zgodze się z @ULTRAMARYNA w kwestii z tytułem.

  • Bookoholic25

    Niezbyt przekonał mnie ten opis. Raczej nie sięgnę po tą książkę ewentualnie, że SHADOWHUNTER_HG mi pożyczy <3

    • ShadowHunters_HG

      No pewnie! Hehehhe!!! Uczysz się na Niemca?

      • Bookoholic25

        Niestety ;-; Ale „Ballada o niemieckim” mnie pociesza Xd Hahaha

        • ShadowHunters_HG

          A ja nie!!! Ballada zawsze cie pocieszy, wyślij ją Marcie ne fejsie ;)

  • beatas125

    OCHO to druga najlepsza zapowiedź w tym roku bo 1 naj. było Dziedzictwo ognia, ta seria zaraz po Szklanym tronie jest moją najulub. serie, czytałam zarówno tom 1, jak i 2, czekam na 3cI. Widzę, ze nawet okładka postała w oryginale choć wolałabym tą w twardej wersji, bo tą w wersji ang. już mam, jedyne co mogę się doczepić to tytuł,wolałabym dosłowne tłumaczenie tytułu , np. ”Klątwa zwycięzcy’, bo tam wszak w tym tomie wyjaśnione jest te pojęcie. Choć Niezwyciężona, pojedynek też w sumie fajnie brzmi, polecam tą serię jest naprawdę warta świeczki, szczególnie główna bohaterka jest w typie badassa, mimo, że chodzi tu o jej niezwykłe umiejętności strategiczne, nie jak w przypadku Celaeny umiejętności walki, mimo to obydwie bohaterki są prześwietne…

  • Karaoli

    Opis mnie nie przekonał i skojarzył mi się trochę z serią Cindy Williams Chimy „Siedem Królestw”. Mimo, że w komentarzach czytam wiele pochlebnych opinii o tej książce to mimo to raczej po nią nie sięgnę.

  • Olka1005

    Na początku opis mnie nie porwał, ale z tego co wywnioskowałam z komentarzy powyżej, seria jest warta uwagi. Opinie są dość pozytywne i może kiedyś po nią sięgnę…

  • Karolaq

    Wydaje się ciekawe… ale jakoś mnie nie porwało. Jednak pojedynki, zdrady i zakazana miłość mogą się okazać naprawdę dobrą mieszanką, z której wyjdzie coś magicznego <3

  • jasmine shanti

    O ile opis mnie nie przekonał, o tyle komentarze już tak :) A więc nie chodzi tu o miłość tylko o coś więcej. Może to coś podobnego do „Zatrutego tronu”? Czuję się zaintrygowana :)

  • xuzia

    Pomimo, że oryginalna okładka jest prawie taka sama to i tak jest według mnie o wiele ładniejsza… Opis nie za ciekawy, więc raczej nie sięgnę.

  • agnes

    Nic nie słyszałam o tej książce i o ile okładka mnie jakoś odrzuca to opis mnie jak najbardziej zaciekawił i jeżeli będzie warta uwagi to spróbuję się z nią zapoznać.