MBR: Cinder – Marissa Meyer

cinder

  • Ah ta Cinder.. Ogólne książka mi sie podobała, jednak miała kilka defektów. Styl pisania autorki był dla mnie trochę zbyt hm. dziecinny? Można tak to nazwać. Jednak świat autorki oraz bohaterowie dużo nadrabiali :D

  • Nie czytałam, ale bardzo chcę poznać – głównie ze względu na… narrację. Wizja przyszłości autorki również wydaje mi się warta uwagi, ale to, że o to książka o szesnastolatce, która narratorką nie jest, najbardziej mnie przekonuje.

  • Marvel

    TO NIE MA SENSU. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, lecz nie widzę sensu kupna jej skoro wiem, że nie ma wydanej trzeciej części. Bo co robi Egmont? Nie chce jej wydać!! Mam dosyć wydawnictw, które zaczynają, ale nie kończą. To jest bez sensu!
    Wszyscy, którzy wiedzą czy Egmont zakupił już prawa do tej powieści proszę pisać pod spodem.

    • beatas125

      Tak to jest najgorsze, że wydawnictwa zaczynają tłum. i nie kończą nawet jakbym zbierała po ang, to co połowę mam mieć po pl, połowę po ang. tak od razu mało komu książkę pożyczę bo kto by chciał czytać coś raz po polsku raz po ang?!

  • beatas125

    Mnie ogólnie też książka się podobała, ale nie wiem, szału nie było, poza tym zauważyłam, że nie lubię w książkach motywu cyborgów, szczególnie w postaci gł. bohaterki, to mnie strasznie mierziło;/ Ponadto w tym 1 tomie, praktycznie nikogo jakoś szczególnie nie polubiłam, wszyscy zanadto zwyczajni, ani Kai ani CInder…
    Słyszałam, że nast. części są o innych bohaterach, więc może bardziej mi się spodobają, bo ogólnie widziałam na goodreads, że ta seria cieszy się ogromną popularnością, i chciałabym wiedzieć dlaczego;p

    • Jestem w trakcie drugiej części i szczerze to tak szału nie ma… Jednak postaci są o wiele lepsze :D

      • Jeśli nie dostrzegłaś całej magii i uroków świata przedstawionego i nie udało ci się polubić tych wszystkich cudownych osobistości w pierwszym tomie – raczej ta seria już ci nie przypadnie do gustu. Bo świat przedstawiony i bohaterowie w gruncie rzeczy pozostaną tacy sami. :)

      • zooma96

        „Scarlet” jest według mnie nieco gorsza od „Cinder”, więc podpisuję się pod słowami Meredith. Nie ma sensu się męczyć, jeżeli Meyer nie przekonała cię od pierwszych rozdziałów. Weź lepiej coś lepszego do ręki. ;)

  • to jedna z najlepszych serii YA bez dwoch zdań, bardzo chciałabym przeczytać of beast and beauty!

  • Tumturumtum

    Uwielbiam tę serię. Pierwszy tom wciągnął mnie od razu, zauroczył i wywołał wiele emocji. Kolejne, mimo iż o innych bohaterach, są równie ciekawe i bardzo podoba mi się to, że dogłębniej poznajemy nowe postacie, ale wciąż towarzyszą nam bohaterowie z poprzednich części. Jestem w trakcie czytania III tomu i bardzo żałuję, że nie będę miała okazji postawić go na swojej półce…

  • Karolaq

    Mam tę serię na oku, bo widziałam ją w bibliotece i chciałam przeczytać. Kocham ,,Dotyk Julii”, więc myślę, że książka mi się spodoba.

  • jasmine shanti

    Saga księżycowa zdecydowanie broni się pomysłowością, fabułą, bohaterami i ciekawie zarysowanym światem. Bardzo chciałabym nie tylko kontynuacji, ale i ekranizacji! :)

  • zooma96

    Zgadzam się z Kiraną niemal pod każdym względem :) Jedynie fabułę oceniłabym o jeden punkt niżej. Styl bardzo mi się podobał, bo nie był dziecinny, ale też nie miałam problemów z jego zrozumieniem. „Cinder” była książką, w której romans nie przeszkadzał mi, a wręcz śledziłam jego rozwój z zaciekawieniem, co jest ogromnym sukcesem. Zazwyczaj takich miłostek całkowicie nie trawię. Uwielbiam postacie, fabuła także jest niczego sobie. Nic tylko czytać :)

  • Sama nie wiem, czego się spodziewałam po „Cinder”… Już na samym początku odepchnęło Mnie to, że główna bohaterka jest „cyborgiem” – chociaż ta nazwa sama w sobie chyba jakoś zniechęca, a może to Moja obawa przed domieszką science-fiction… Podczas czytania przyzwyczaiłam się do „mechaniczności” Cinder, nawet mogę uznać, że była to ciekawa odmiana, bo zwykle główne bohaterki mają jakieś supermoce, bez wyobcowujących je „defektów”.
    Sama historia była przemyślana, ale bohaterowie nie zyskali Mojej sympatii. Według Mnie brakowało im oryginalności, czegoś wyróżniającego, ot Mechaniczny Kopciuszek i Typowy Książę. Dialogi były w porządku, na pewno lepsze niż gorsze, ale nie były to wypowiedzi, które zatrzymałyby Mnie przy postaciach, przez które były wypowiadane.

    Nie odnalazłam się w tej lekturze, chociaż przynajmniej szybko się ją czytało.