15 KSIĄŻEK o Aniołach

15 książek o aniołach – czyli piętnaście powieści z aniołami w tle.

15 książek o aniołach

1 rząd:

Nieziemska – C. Hand
Blask – A. Adornetto
Szeptem – B. Fitzpatrick
Wieczni wygnańcy – C.L. Smith
Upadli – L. Kate

2 rząd:

Umarli czasu nie liczą – K. Harrison
Pocałunek anioła – E. Chandler
Mroczny anioł – E. Maguire
Nefilim – T. Sniegoski
Anioł – L.A. Weatherly

3 rząd:

Rzecz o zbłąkanej duszy – S. Sadow
Krew Aniołów – Nalini Singh
Archanioł – S. Shinn
Pokuta – A. Rice
Siewca wiatru – M.L. Kossakowska

  • Czytałem tylko dwa tomy Szeptem (ekstremalnie słabe), ciekawie wygląda natomiast „Rzecz o zbłąkanej duszy”, w planach mam również Kossakowską. Dobrze, że nie ma w zestawieniu bardzo słabego „Angelfall”, w którym oryginalny pomysł na anioły został niemal sprofanowany głupimi elementami.

    • zooma96

      Bardzo polecam „Siewcę Wiatru” ze względu na wykreowany świat i drugoplanowe postaci, do których niesamowicie się przywiązałam. Gabryś, Lucek, Razjel i Rafał – do dziś ich dobrze wspominam, a do samych książek wracałam już kilka razy :3

  • SilentAqua

    „Blask” to jest paranormal dla młodszych nastolatek. Tak w gimnazjum powinien się podobać :). „Upadłych” przeczytałam w ferie zimowe parę lat temu i zakochałam się w tej historii, chociaż spora część osób nie cierpi tej serii. „Szeptem” też jest raczej dla młodszych osób, chociaż całkiem fajnie napisane. Ma też dosyć oryginalny pomysł, a przynajmniej ja nie spotkałam się z takim wcześniej ani nie czytałam podobnej powieści. „Nefilim” też czytałam, ale tak dawno, że nie pamiętam już o czym był, ale miło się go czytało. A „Krew aniołów” jest za to zdecydowanie dla starszych czytelniczek. Mało przeczytałam z tego zestawienia, chociaż uwielbiam motyw aniołów.

  • Z zestawienia czytałam tylko „Nefilim” i „Anioła”. „Nefilim” przyjemnie się czytało, chociaż jest raczej dla trochę młodszych ode mnie czytelników. Pomysł był naprawdę dobry, ale w wykonaniu czegoś mi brakowało. Całość mogłaby być dłuższa, gdyby autor bardziej wszystko rozwinął. Mimo to całość oceniam dobrze. Z „Aniołem” było już gorzej. Początek mi się spodobał, ale im dalej w to brnęłam, tym mniej mi się książka podobała, stanęło na tym, że nie doczytałam jakichś stu stron. Pomysł tu był dobry, ale wykonanie mnie męczyło. Główna bohaterka mnie irytowała, a jej relacja z Alexem (albo jakoś tak), przynajmniej jak dla mnie, zbyt szybko ewoluowała i późniejsze męczenie czytelnika wątkiem miłosnym było dla mnie nie do zniesienia. Z tego co wiem, potem pojawiało się coś na podobę trójkąta miłosnego, więc tym bardziej nie mam zamiaru wracać do tej serii.
    W planach mam Kossakowską i „Pokutę”.

  • dorota

    Z wymienionych książek, czytałam jedynie serię Szeptem i „Siewcę wiatru”. Seria Szeptem, według mnie, jest słaba. Wątek aniołów był ciekawie wymyślony, ale kiepsko zrealizowany. Jeżeli komuś zależy na lekkim, trochę głupawym i naiwnym romansie z wątkiem paranormalnym w tle, to się nie zawiedzie. Jednak nie polecam. Za to „Siewca wiatru” jest świetną książką, bardzo mi się podobała. Wciągająca, a świat jest fantastycznie przedstawiony. Bardzo polecam :)

  • Przeczytałam wszystkie oprócz „Siewcy wiatru”. I najlepszą książką jest moim zdaniem „Rzecz o zbłąkanej duszy”. Zarówno tom I jak i II jest fantastyczny, wartki i pełen humoru.

  • cinde

    Z pierwszego rzędu czytałam aż 4 serie! aż sama się przeraziłam :D Nieziemska, taka sobie, porywająca nie była,
    Szeptem jest świetne, tzn kiedyś było, bo czytałam serię kilka lat temu, teraz myślę, że średnio by mi się podobała, z Blasku pamiętam tylko to, że główna bohaterka była jak Bella i myślała tylko i wyłącznie o swoim chłopaku, a Upadłych uważam za kompletne dno, no niestety! Z niższych rzędów czytałam Pocałunek anioła i żałuję czasu jaki zmarnowałam na to opowiadanie, bo książką tego nazwać nie mogę, i Krew Aniołów, serię która miała być tak świetna, a dla mnie była mniej niż przeciętna.
    Z tego zestawienia, raczej nie planuję nic czytać.

  • Tumturumtum

    Czytałam „Blask”, „Szeptem”, „Upadłych” i „Anioła”. Najbardziej podobało mi się „Szeptem” – często wywoływało mój śmiech i dzięki temu zapamiętałam tę książkę. „Upadli” byli trochę nudnawi, ale nie tragiczni, za to pozostałe 2 książki były fatalne. Nudne, mdłe, przesłodzone – źle je wspominam. Zaczęłam też „Mrocznego anioła” oraz „Umarli czasu nie liczą”, ale mnie nie wciągnęły. Planuję „Siewcę wiatru” i „Nefilim”.

    • zooma96

      Bierz się za „Siewcę Wiatru” :) Genialna seria ze świetnymi postaciami (no, przynajmniej w większości).

  • Karolaq

    Uwielbiam książki o aniołach, więc trochę z tych tutaj czytałam. Osobiście mogę polecić Blask, Anioła i Umarli Czasu Nie Liczą. Rzecz o zbłąkanej duszy, Nefilim i Szeptem były okropne z czego te dwie ostatnie to jakieś nieporozumienie. Chciałabym jeszcze przeczytać Nieziemską, bo podobno to ciekawa i całkiem dobra książka.

  • heavyfriggo

    Z wymienionych książek przeczytałam 3/4 sagi „Szeptem” (ostatni tom ciągle przede mną, nie mogę się jakoś za niego zabrać). Nie jest to może jakaś wybitna książka, ale jakoś strasznie słaba też nie jest ;) Drugą i ostatnią przeczytaną przeze mnie książką z tej listy jest „Pokuta” Anny Rice, autorki niezwykle lubianego i cenionego „Wywiadu z wampirem”. „Wywiadu…” jeszcze nie czytałam, ale na „Pokucie” się bardzo, ale to niewyobrażalnie wręcz zawiodłam. To była droga przez mękę. Nie wspominam mile tej książki.
    Z pozostałych książek mam w planach tylko „Upadłych”, o reszcie nie słyszałam. Tematyka aniołów nie jest jakoś szczególnie bliska mojemu sercu, ale kto wie, co wpadnie w moje ręce w przyszłości :D

    • Mikobelle

      A mi się „Pokuta” Anne Rice naprawdę spodobała (tak samo, jak druga część- „Kuszenie”)- bo nie było to nic schematycznego i banalnego, swoją drogą całkiem przyjemna lektura, którą śmiało można polecić;).

  • Czytałam „Blask”, „Szeptem”, „Upadłych” i Kossakowską. I w tej kolejności ustawiłabym je jako od najgorszej do najlepszej ;)
    Motyw aniołów znajduje się też w „Przed Czasem: Skazani”, chociaż pobocznie. Niemniej zachęcam do lektury ;)

  • jasmine shanti

    Z zestawienia czytałam tylko „Blask”, „Upadłych” i „Szeptem”. Wszystkie słabe: niedopracowane pod względem bohaterów, a dodatkowo miały banalne i do bólu przewidywalne rozwiązania fabularne. „Blask” czytało się jednak dobrze przez barwny, naprawdę wspaniały język, którym posługiwała się autorka. Reszty podanych pozycji nie mam w planach. Za to jedną z moich ulubionych książek o aniołach jest „Angelfall”.

  • mimika

    Czytałam Szeptem , 2 pierwsze czesci były nawet dobre ale kolejna juz była przeciągnięta na siłę. Nie czytało sie jej tak lekko jak poprzednie. Chociaż Patch mi sie strasznie podobał nie sięgnęła bym po ta serie jeszcze raz. Z serii o aniołam podobała mi sie książka Tam gdzie spadaja anioły ale to jest juz stara książka.

  • beatas125

    Jakoś nie przepadam w książkach za motywami anielskimi, przykładowo książka Szeptem była strasznie przeciętna;/, a przecież cieszy się sporą popularnością. Seria Upadli też lepsza nie jest;/

  • Wika

    Przeczytałam tylko „Szeptem” i „Upadli” i bardziej podobała mi się seria „Szeptem”. Obie książki napisane są w lekki i łatwy sposób , ale to historia Nory i Patcha zawładnęła moim sercem

  • Raquel

    Z pierwszego rzędu przeczytałam „Blask”, „Szeptem” i „Upadłych”. Która z nich była najlepsza? Ciężko stwierdzić…żadna jakoś mną nie zawładnęła, ale jeśli chodzi o okładki to wszystkie są śliczne <3 "Blask" nie podobał mi się, ponieważ główna bohaterka myślała tylko o swoim ukochanym. Miała pomagać ludziom, ale jedyne co zrobiła w tym kierunku to uratowała psa. "Szeptem" było dobre, trochę czasu minęło za nim się wciągnęłam, ale były momenty kiedy się śmiałam i pokochałam Patha :D "Upadli" byli średni ledwo co pamiętam imiona chyba Lucy i Damien (chyba) Nie pamiętam dokładnie. Chyba "Szeptem" było z nich najlepsze :) W planach mam tylko "Anioł" może będzie ciekawe :D

  • zooma96

    Z każdego rzędu przeczytałam jedną książkę. „Szeptem” na początku nawet mi się podobało, ale potem stwierdziłam, że narracja coś się nie klei, a romans należy do gatunku sztucznych. Swoją przygodę z Fritzpatrick skończyłam chyba na 3 tomie. Tetralogię „Nefilim” przeczytałam całą, choć z bólem, ponieważ seria ma tendencję spadkową – im dalej brniesz, tym gorzej. Pomysł autor miał fantastyczny, ale wykonanie bardzo kiepskie. I na koniec cud, miód, malina, czyli cały „Cykl Anielski” Kossakowskiej, który przeczytałam już kilka razy. Wprawdzie wątek główny Daimona jest nieco przesłodzony, ale poboczne historie chwytają za serce i sprawiają, że do bohaterów można się bardzo przywiązać.

  • agnes

    „Blask”, „Szeptem”, „Upadli”, „Anioł”, „Krew Aniołów” – te poznałam i z nich jedynie mogę polecić „Szeptem” ale tylko tą część bo reszta rozczarowuje i „Krew Aniołów”, która niestety oprócz drugiego tomu nie ma kontynuacji po polsku a szkoda.
    Co do Nefilim: z tego co dobrze kojarzę to był serial na podstawie książek, podobał mi się ale książki nie jestem ciekawa. Z reszty ciekawi mnie jedynie Siewca wiatru oraz Rzecz o zbłąkanej duszy i Archanioł bo tych dwóch książkach w ogóle nic nie słyszałam i ciekawa jestem o czym są, trzeba to sprawdzić, być może są warte uwagi. ;)