Jeśli lubisz to spróbuj #11

PROBLEM: Właśnie skończyłeś czytać porywającą książkę i chcesz zabrać się za coś równie emocjonującego, ale nie wiesz na co się zdecydować. A może poszukujesz nowego świata, dzięki któremu będziesz mógł oderwać się od dnia codziennego  i przenieść się w otoczenie, które znasz i lubisz.

ROZWIĄZANIE: Nie bój się czytać, ponieważ BookGeek postara się rozwiać twoje niezdecydowanie związane z wyborem nowej lektury. Przedstawiamy ci naszą cotygodniową akcję “Jeśli lubisz to spróbuj!” Co tydzień będziemy wybierać kilka popularnych książek (które być może czytałeś), a następnie zarekomendujemy ci pozycję, po którą warto sięgnąć. Zatem do dzieła!

 
ps11

Kolejny odcinek “Jeśli lubisz to spróbuj” już za 7 dni. Jeśli jednak nie możesz doczekać się następnej rekomendacji, możesz zamieścić swoje pytanie w komentarzu.

  • Tumturumtum

    Czytałam jedynie „Intruza” i „Piękne istoty”. Jeśli chodzi o pierwszą książkę, to była w porządku, ale trochę za mało było w niej akcji, przemocy, krwi pokrywającej ściany… Może dlatego, że nie o to chodziło w książce, ale momentami była troszkę nudnawa i zbyt pokojowa, brakowało nienawiści i innych negatywnych emocji… Ale to tylko moje wymagania, tak poza tym była ok :p Po „Startera” na pewno sięgnę, mam jednak nadzieję, że spełni moje krwawe oczekiwania :P „Piękne istoty” też mi się podobały, ale nie wstrząsnęły moim światem, a gdy próbowałam się zabrać za kontynuację, to szybko się znudziłam i zajęłam czymś innym. Jednak „Niemożliwe” chciałabym przeczytać, wygląda mi to na klimatyczną, emocjonującą książkę, w której krew nie musi się pojawić, by wywołać mój zachwyt nad intensywnością towarzyszących czytaniu emocji :)

    • Energia

      Krótko mówiąc zło Ciebie pociąga…

  • aishiteru

    A ja oglądałam… „Intruza” i „Piękne istoty”. Wydaje mi się, że na takie książki jestem już trochę za stara. Z pewnością ich nie kupię, ale gdyby któraś wpadła mi kiedykolwiek w ręce, to być może przeczytam.
    O, „Starter” mnie interesuje!

  • Karolaq

    Czytałam Intruza i polecam absolutnie każdemu, bo to wspaniała książka, zakochałam się w niej *,* Starter mam zamiar juz od dawna przeczytać,ale niestety przez niewielki budzecik nie mam jak kupić ;/ I czytałam Piękne Istoty. Znaczy przeczytałam tylko połowę, bo dalej po prostu nie dałam rady, wszystko mnie nudziło i ano trochę nie zachęcało do kontynuowania lektury.

    • Och tak, również uwielbiam Intruza :). Dziwiło mnie, że ta sama autorka napisała Zmierzch bo jednak Intruz jak dla mnie to znacznie wyższa półka. Film Piękne Istoty nawet mi się podobał, ale książka faktycznie nudnawa – ja nawet do połowy nie dobrnęłam ;D

    • jasmine shanti

      „Piękne Istoty” również dla mnie były nie do przejścia. Połapałam się, że nie dam rady dobrnąć do końca już po jakichś 30 stronach

  • Raquel

    Czytałam tylko „10 płytkich oddechów” i pokochałam ją od pierwszej strony mimo, że już w połowie książki wiedziałam jaki sekret skrywa Trent. Oglądałam film „Piękne istoty” i nie ciągnie mnie do niej tak bardzo jak kiedyś, ale jeśli będzie w bibliotece to chętnie po nią sięgnę :) „Intruza” zaczęłam czytać, ale nie skończyłam do dziś nie wiem czemu :) I chciałabym przeczytać „Starter” :)

  • mimika

    Spróbuje ”10 płytkich oddechów”. Czytałam ”Hopeless” i bardzo mi sie podobało. Tajemniczość, w tle miłosc to coś dla mnie. Właśnie skończyłam, czytać ”Służące” wiec potrzebuje czegos innego, zmiany klimatu. ” Piękne istoty ” tez czytałam choć na początku mi sie nie podobało, to pozniej mnie wciągnęło i pochłonęłam 2 kolejne części :P

    • dorota

      ”Hopeless” nie czytałam, ale ”10 płytkich oddechów” polecam. Podobała mi się, jedna z lepszych NA :)

  • drobniutka

    Niestety nie czytałam żadnej z nich, ale mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać Intruza, bo leży na półce już dobre kilka tygodni i czeka na swoją kolej. I z każdym dniem mam coraz większą ochotę sięgnąć po Starter, jestem bardzo ciekawa tej książki

  • zooma96

    „Intruz” przeczytany i oddany… komuś. Nie była to zła lektura, wręcz przeciwnie, przy tym, co wtedy pojawiało się na rynku (czyt. wysyp paranormal romance), prezentowało się całkiem nieźle. Jednak po tylu latach od zakupienia tej powieści Meyer wydaje mi się, że nie zapałam miłością do „Startera”. Dlatego raczej odpuszczę sobie lekturę.

  • lucy13

    Czytałam „Intruza” i mam nadzieję sięgnąć kiedyś po „Starter”, natomiast książka „Piękne istoty” okazała się dla mnie okropnie nudna. Jak na razie nie interesowałam się „Hopeless” i tak chyba zostanie, bo jakoś nie ciągnie mnie do tej pozycji.

  • Olka1005

    Nie czytałam nic z podanych pozycji, ale wszystkie są w moich planach. „Starter” mam w wersji elektronicznej i mam nadzieję, że wkrótce się za niego zabiorę.

  • agnes

    „Intruz” mi się podobał zarówno w wersji papierowej jak i kinowej więc jeśli „Starter” jest w podobnym stylu to ja jestem jak najbardziej na tak. Środkowe pozycje czytałam i o ile jedna opowiada o młodych bohaterach a druga o trochę starszych to jednak „Dziesięć..” bardziej mnie poruszyło. „Piękne Istoty” gdy je czytałam podobały mi się, ale potem jakoś niechęcią zapałałam do tej historii więc nie zamierzam kontynuować nic w podobnym stylu…

  • divgerent

    „Intruza” czytałam i byłam zachwycona co „Startera” nie jestem przekonana, ale jeśli jest w podobnym stylu, to jestem na tak!

  • jasmine shanti

    „Intruz” przeczytany wiele lat temu i wspominam go dobrze. Mam również w planach „Starter” i obie pozycje poniżej. Za to „Piękne istoty” były tak monotonne, że nie poznałam całej historii, jeśli chodzi o wersję książkową. Film obejrzałam, ale przez większą część wstydziłam się, że go oglądam – ani trochę mi się nie spodobał.