Pierwszy plakat promujący adaptację „Papierowych miast” Johna Greena

Przed kilkoma minutami John Green za pośrednictwem Twitter’a udostępnił pierwszy plakat promujący filmową adaptację jego drugiej książki – „Papierowe miasta.” Zdradził również, że pierwszy zwiastun będzie można obejrzeć na żywo już 19 marca podczas trwania programu NBC TODAY.

papierowe miasta

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni niż sądzimy.

  • dorota

    Książka bardzo mi się podobała, zresztą jak wszystkie książki Johna Greena, więc z niecierpliwością czekam na ekranizację. Świetny plakat, jednak nie wiem co myśleć o odtwórczyni Margo. Wyobrażałam ją sobie inaczej, ale z oceną poczekam do filmu. Może mnie pozytywnie zaskoczy :)

  • Tumturumtum

    „Papierowe miasta” są chyba moją ulubioną książką Greena. Nie mogę się doczekać filmu, a Natta Wolf bardzo lubię, więc cieszę się, że zagra główną rolę. Co do Margo… Kurde, ona miała wyglądać całkowicie inaczej! Nie umiem sobie wyobrazić Cary w tej roli… No, ale może wyjdzie to na dobre, zobaczymy.

  • Oczywiście czytałam już „Papierowe Miasta” – i z całej reszty książek Greena tylko ta wywołała we mnie emocje zbliżone do tych w czasie lektury „TFIOS”. Muszę jednak przyznać, że zakończenie przewidywałam bardziej jak… w thrillerach. Może dlatego właśnie plakat widziałam bym w takim klimacie: tajemnicy zniknięcia i pozostawionych wiadomości, która mogą doprowadzić do celu. Ten zaś plakat nie zbudza we mnie jakiejś większej ekscytacji :)

  • zooma96

    Podoba mi się plakat „Paper Towns”, ponieważ utrzymany został w takim stylu jak „TFIOS”. „Papierowe Miasta” jako książka były naprawdę udane, choć zupełnie inne od „GNW”. Kiedy przy wydarzeniach z życia Hazel płakałam ze smutku, to w „PM” wyłam ze śmiechu, a po policzkach spływały łzy szczęścia. A potem cierp, bo zakwasy na brzuchu. Mam nadzieję, że i przy tej produkcji John Green będzie trzymał rękę na pulsie. :)

  • „Papierowe Miasta” to moja ulubiona książkę Greena. Przebiła w moim rankingu jego książek nawet GNW, co może być dla wielu szokiem. Plakat jest minimalistyczny, lecz naprawdę intrygujący. Uwielbiam Carę i bardzo się cieszę, że dostała ona rolę Margo! Sam Green powiedział, że od początku po prostu wiedział, że ona j e s t Margo. Bardzo jej kibicuję, tak jak zresztą Anselowi, którego fanki GNW przed premierą filmu jechały równo, że się tak wyrażę. A tu proszę, pokazał wszystkim, że innego Gusa nie ma i, że jest idealny! Mam nadzieję, że Cara zrobi to samo :)
    Czekam z niecierpliwością na trailer <3

  • Bar_Salvatore

    Paper Towns to moja pierwsza książka Greena. Jej w miarę lekki ton nie przygotował mnie na inne jego dzieła.. :)
    Plakat całkiem niezły, jak i aktorzy: dokładnie tak wyobrażałam sobie Q! Do aktorki z kolei nic nie mam, ale postać Margo jakoś mi się nie podobała. Nie to co Alaska :D (choć ona też miała swoje Momenty..). Nie wiem jak tam z grą aktorską, ale z wyglądu są idealni.

  • Sherlock_gina

    Dla mnie ten plakat jest powalający! Książka jest cudowna, moja ulubiona („Gwiazd naszych wina” było zbyt depresyjne, piękne, nie przeczę, ale naprawdę trudno nie płakać przy tym). Bardzo trafnie dobrani aktorzy, sądząc na razie po wyglądzie, dopiero zwiastun pokaże nieco ich gry aktorskiej, czego nie mogę się już doczekać!

  • Olka1005

    Plakat do „PM” bardzo mi się podoba; aktorzy są fajnie dobrani pod względem wyglądu. Jednak ja czekam na zwiastun, który odsłoni część ich gry aktorskiej. Mam nadzieję, że John Green będzie trzymał rękę na pulsie przy tej ekranizacji i nie pozwoli na wielkie zmiany w scenariuszu.

  • SilentAqua

    Przeczytałam jedynie „Papierowe miasta” Johna Green’a i szczerze mówiąc książka zniechęciła mnie do tego autora. Nie wiem czym ludzie się tak zachwycają. Styl strasznie drętwy i sztywny, czytało się jakby przechodzić po torze przeszkód, a fabuła książki również kompletnie odrealniona i pseudo filozoficzna.

  • Karolaq

    Ładny plakat, ale dalej nie mogę przeboleć tej aktorki. Ona tak bardzo nie pasuje do Margo, że aż boli. Nie wiem, dlaczego wzięli akurat ją, ale mam nadzieję, że jednak mnie przekona swoją grą aktorską.

  • agnes

    Plakat taki sobie o niczym nie mówi, ale fajnie się prezentuje. „Papierowe miasta” miałam okazje przeczytać tak wiec jestem ciekawa jak wypadnie film. Czekam na zwiastun.

  • Raccoon

    Czytałam „Papierowe miasta” już jakiś czas temu, ale gdy tylko zobaczyłam plakat w ogóle nie skojarzyłam go z przeczytaną przeze mnie powieścią, a to chyba nie świadczy o nim zbyt dobrze. Nie będę ukrywać, ale zaczynam czuć się nieco przytłoczona taką ilością ekranizacji. Książka nie może spokojnie pobyć sobie „tylko książką” i pozostawić fabułę wyłącznie do dyspozycji wyobraźni odbiorcy. Ja wiem, że nikt mnie nie zmusza do oglądania filmów, ale jednak jest to coś, co mnie gryzie.