Recenzja przedpremierowa: Co wylądowało w lesie Rendlesham? – Mateusz Kudrański

34567Macie dość wampirów, wilkołaków czy też upadłych aniołów pojawiających się w książkach młodzieżowych? Założę się, że większość z Was tak. No bo w końcu, ile można czytać o jednym i tym samym?! A co powiecie na to, że przedstawię Wam książkę polskiego autora, w której będziecie mieć do czynienia z czymś zupełnie innym? Zastanawiacie się pewnie, co może być innego… a pamiętacie może tajemnicze historie o kręgach w zbożu?

„Co wylądowało w lesie Rendlesham?” to debiut polskiego autora, Mateusza Kudrańskiego. Książka opowiada historię nastolatków, którym przychodzi zmierzyć się z czymś, co uznawali do tej pory jedynie za fikcję i nigdy nie zaprzątali sobie tym głowy. Dwie rywalizujące ze sobą grupy, które muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i swoim konflikcie, ponieważ stają w obliczu niesamowitego zagrożenia i tylko razem mogą przetrwać i temu zaradzić. Zapewne wielu z Was już się domyśla, z czym przyjdzie im się zmierzyć, bo nie ukrywajmy – nie jest to takie trudne do rozwikłania. Jednakże nie dajcie się zwieść, bo może okazać się, że rzeczy na pozór oczywiste, są zupełnie inne niż Wam się wydaje…

Gdy zaczęłam czytać tę powieść, to początkowo miałam wrażenie, że nie będzie to nic specjalnego. Byłam pewna, że mnie nie wciągnie i będę ją czytać z trudem i pewną niechęcią… nic bardziej mylnego! Może faktycznie początkowe 2 czy 3 rozdziały nie zwiastują nic fascynującego, ale potem jest zupełnie inaczej. Lawina zdarzeń spowodowała, że zagłębiłam się w czytanie i ciężko było mi się oderwać. Tym bardziej, że akcja jest naprawdę płynna i wartka, stale coś się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Język jest charakterystyczny dla powieści młodzieżowej, a wypowiedzi dostosowane do wieku głównych bohaterów. Niektóre z nich mogą wydać się trochę prymitywne i nie na poziomie, ale tak się czasem zdarza, a ponieważ to debiut pana Kudrańskiego, to można przymknąć na to oko, zwłaszcza, że całość wypada naprawdę dobrze.

Fabuła i pomysł? Wciągające i intrygujące. Z pewnością jest to coś oryginalnego, więc wierzę, że zyska sympatię wielu czytelników. Bardzo dobrze wykreowany świat powieści – wszystkie opisy są dokładne i szczegółowe, dzięki czemu łatwiej nam sobie wyobrazić miejsce akcji oczami wyobraźni. Pojawia się tutaj oczywiście szereg różnobarwnych bohaterów – każdy z nich to inny charakter i osobowość, a razem tworzą mieszankę wybuchową. Myślę, że każdy z nich zdobędzie Waszą sympatię. Wracając jeszcze do fabuły… trochę nie podobało mi się rozwikłanie tajemnicy odnośnie tajemniczych istot, które pojawiły się na ziemi. Nie będę Wam ujawniać, o co chodzi dokładnie, bo to zbyt duży spoiler, ale trochę gryzły mi się ich opisy z ich nazwą. Chociaż nie ukrywam, że wtrącenie w to armii i tajnych badań okazało się być znakomitym pomysłem, który niezmiernie przypadł mi do gustu.

Dużym plusem jest nieprzewidywalność, a także to, że wszystkiego dowiadujemy się w odpowiednim czasie. W naszej głowie pojawia się coraz więcej pytań, a odpowiedzi dostajemy stopniowo. To sprawia, że wzrasta w nas ciekawość i zaczynamy głębiej wchodzić do świata powieści. Nie ukrywam również, że powieść czyta się szybko i przyjemnie. Znajdziecie tutaj także sceny pełne napięcia, bowiem autor wcale nie oszczędza swoich bohaterów, wręcz przeciwnie – muszą stale walczyć, uciekać i kombinować, a nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. To też uznaję za plus, gdyż nie lubię, jak bohaterowie mają za łatwo i wszystko im się od razu udaje. Zabrakło mi jedynie większej dawki wzruszeń, bowiem były tutaj naprawdę sceny z ogromnym potencjałem uczuciowym i emocjonalnym, ale nie trafiły do mnie tak bardzo, jakbym chciała.

Należy jeszcze wspomnieć o szacie graficznej. Niebanalna i niepowtarzalna okładka, która zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po książkę. Jednak okładka to nie wszystko, bowiem nawet w środku znajdują się ilustracje, które idealnie oddają klimat całej powieści. Pomagają nam wczuć się w fabuł i ułatwiają nam wyobrażenie sobie miejsc i bohaterów. Znakomity dodatek do całej historii, bardzo przyjemny dla oka. Jak już wspominałam wcześniej – dokładne opisy sprawiają, że wszystko widzimy oczami wyobraźni, ale te rysunki sprawiają, że jest to jeszcze bardziej wyraźne. Chyba nie będzie nietaktem stwierdzenie, że w tym przypadku książkowy świat jest bardzo realistyczny.

Mimo drobnych niedociągnięć, na które spokojnie można przymknąć oko, gdyż nie wpływają jakoś wybitnie na tę powieść, uważam, że książka jest godna uwagi i przeczytania. Ciekawa fabuła, dobre wykonanie, różne wątki (nawet miłosny, ale nie bójcie się, zupełnie nie zdominował reszty, na całe szczęście!) i momentami nawet spora dawka śmiechu. Potrafi wciągnąć czytelnika i sprawić, że stanie się jednym z bohaterów. Historia w niej zawarta wydaje się być bardzo realistyczna – jakby za chwilę to samo mogło przydarzyć się nam. Z pewnością twórczość Mateusza Kudrańskiego znajdzie swoich zwolenników, którzy będą zachwyceni pomysłowością i niebanalnością tej książki. Wystawiam ocenę 5/6, bo spędziłam z nią bardzo miło czas.

*** Sheti by sheti-shetani dla PB

  • Ania

    Od początku pojawienia się zapowiedzi tej książki byłam do niej bardzo niechętna. A teraz… nie wiem. Recenzentka bardzo zachwala tą książkę, więc może i ja się skuszę. Podoba mi się to co autor robi z losami bohaterów, że są ciekawe i pełne akcji. Może, może…

  • aishiteru

    Kurde, tak pozytywna recenzja książki, którą ja skreśliłam ze względu na fragment, który nie przypadł mi do gustu („ale urwał!”). Zdaje się, że książka ma sporo zalet, fajnych bohaterów i dużo akcji… Nie wiem sama co myśleć. :( Może nie będę skreślać tej powieści i dam jej szansę.

    • aishiteru

      Oooo, bardzo podoba mi się też, że książka ma w środku ilustracje. Lubię się im przyglądać, a umieszczone w strategicznych miejscach dają fajny efekt. :)

      • Nala

        zgadzam się ilustracje są super, mi dają dużo do myślenia tylko szkoda że mało kto je zamieszcza

        • Pożeraczka

          Kocham FS i ogólnie dużą część książek Ćwieka za to ma w sobie tyle ilustracji, które cudownie uzupełniają fabułę ;3 Podobnie zresztą w Kubusiu Puchatku <3

          • zooma96

            Dominik Broniek. Bez niego FS by nie istniała. Ilustracje do książek Bretta, Kossakowskiej, Greena… Dużo tego było. Uwielbiam jego kreskę, która tak idealnie współgra z fabułą. :3
            Kubuś Puchatek to cud i tutaj nie można kwestionować niczego. Nawet kartki są w nim genialne.

            • aishiteru

              Co prawda niestety nie widziałam zbyt wielu ilustracji tego pana, ale trzeba przyznać, że są bogate w detale i mają wspaniały klimat. Tylko pozazdrościć talentu, bo to jedne z lepszych ilustracji jakie można zobaczyć.

              • zooma96

                Wszystkie jego prace są na stronie FS lub na jego deviantarcie. Widzę książkę z jego ilustracjami i już wiem, że będzie moja. :)

                • Pożeraczka

                  Widzę książkę z jego ilustracjami i płaczę bo wiem, że mnie na nią nie stać XD

                • zooma96

                  Już nie mam tego problemu. To znaczy nadal nie mam pieniędzy, ale Broniek wygrywa w walce z rozumem. Dlatego mało mnie obchodzi cena, walczę o ilustracje. :)

                • aishiteru

                  Przejrzałam sobie i trzeba przyznać, że ma talent, ciekawe ilustracje. :) Muszę też popolować na jakieś książki z ilustracjami Brońka, dla nich samych warto.

              • zooma96

                Rzadko kiedy widuję książki FS z ilustracjami innymi niż od Brońka. Facet ma talent, ale trzeba troszkę zabulić za książkę z jego grafikami. :)

  • Pożeraczka

    Byłam od początku pozytywnie nastawiona do książki, chciałam bardzo się w nią zaopatrzyć, okazji nie było, ale recenzja dobra, fragment co prawda na mnie jeszcze czeka, ale jak już go skończę to podejrzewam, że przelew pójdzie ;3

  • izabelcia1999

    Od początku podobał mi się pomysł autora co do tej książki. Tego chyba jeszcze nigdy nie było, a przynajmniej nie przypominam sobie żadnej pozycji w tym temacie.
    Podoba mi się, że znajdują się tam szczegółowe opisy, ponieważ dobrze jest wtedy sobie wyobrazić cały przedstawiony w powieści świat. Ciekawi bohaterowie, to również wielki plus tej książki. Zresztą tak samo jak tajemnice i zagadki, na które odpowiedzi dostajemy w odpowiednim czasie. Bardzo lubię to myślenie : ”O co chodzi?”, ”Jak to jest w ogóle możliwe”. To sprawia, że chce się kontynuować czytanie, ale jest czasami również uciążliwe, gdyż jesteśmy w ciekawym momencie, a tu nagle dzieje coś się dzieje i jesteśmy zmuszeni odłożyć książkę. W moim przypadku jest tak, że nie potrafię skupić się na niczym innym niż akcja rozgrywająca się w owym czytadle. Ale wracając do tematu, jestem bardzo ciekawa o jakie rysunki tutaj chodzi ! Rzadko trafiam na serie, w których umieszczone są jakiś zdjęcia, a szkoda, bo bardzo to lubię. Zdanie : ”Ciekawa fabuła, dobre wykonanie, różne wątki (nawet miłosny, ale nie bójcie się, zupełnie nie zdominował reszty, na całe szczęście!) i momentami nawet spora dawka śmiechu” do tej książki przekonało mnie już całkowicie, więc jak najszybciej muszę dostać ją w swoje łapki. Ołł, a do tego ta wysoka ocena. XD