Recenzja "Rozkosze Nocy"

17 10

Recenzja książki Sherrilyn Kenyon- Rozkosze Nocy.

Autor: Sherrilyn Kenyon

Tytuł: Rozkosze Nocy

Wyd.: MAG

Rozkosze wyobraźni

Amanda pragnie spokojnego, zwyczajnego życia, jednak najwyraźniej nie jest jej to dane. Pewnego dnia staje się celem ataku , który został zaplanowany z myślą o jej siostrze bliźniaczce, i budzi się skuta kajdankami z seksownym nieznajomym blondynem. W pierwszej chwili myśli, że to kolejna ekstremalna próba swatania zaangażowana przez siostrę, ale wkrótce staje się jasne, że Kyrian z Tracji nie może być materiałem na chłopaka, ponieważ jest Mrocznym Łowcą – nieśmiertelnym wojownikiem, który zaprzedał duszę za jedną chwilę zemsty na swoich wrogach. Poświęca wieczne życie polowaniu na wampiry i Daimony, żerujące na rodzaju ludzkim. Aktualnie poluje na bardzo starego i śmiertelnie niebezpiecznego Daimona o imieniu Desiderius, który dla zabawy, chcąc ubarwić polowanie, przykuł go do istoty ludzkiej. Teraz Kyrian i Amanda muszą znaleźć sposób, żeby pozbyć się więzów, zanim poddadzą się niebezpiecznemu przyciąganiu, jakie pojawia się między nimi. W przeciwnym wypadku Desiderius zabije ich oboje….

„Rozkosze Nocy” pierwszy tom z serii „Mroczny Łowca” Sherrilyn Kenyon to powieść zdecydowanie nie do poduszki. Pełna  mrocznej akcji i zmysłowych uczuć, dostarcza nam porażającą dawkę „pseudo” kofeiny która gwarantuje, że szybko po niej nie zaśniesz.

Wojownik który nie zginął w chwale. Człowiek który zaprzedał swą duszę dla zemsty. Istota stworzona do ochrony tych którzy sami nie potrafią się obronić. Obdarzony nieśmiertelnością i oznaczony piętnem z którym nie potrafi się uporać, nawet  przez setki lat… Kyrian, postać wykreowana na zadziornego, upartego i mrocznie zabawnego mężczyznę, który w wirze swej pracy dla dobra ludzkości ucieka od tego czego najbardziej pragnie i  boi.

Obdarzona dziedzictwem którego się wstydzi. Szukająca ucieczki przed samą siebie, pogrążona  w upiornej monotonności życia, ukrywająca prawdziwe ‚ja’ za całunem niezrozumienia… Amanda – bystra, inteligentna i zaborcza kobieta, która skrywa swe prawdziwe pragnienia głęboko pod skorupą wykutą przez potrzebę normalności.

Co łączy Kyriana i Amnadę? Wiele…. lecz  najbardziej wyróżniającą się rzeczą jest pustka, którą noszą w sobie. Kenyon, doskonale w książce, krok po kroku, strona po stronie wypełnia tą białą plamę. Operując wyborowym słownictwem i narracją, przeprowadza nas przez mieniącą się barwami historię. Historię o walce ze samym sobą i krwawiącymi ranami z przeszłości których nie zdołał uleczyć czas. Wykreowany świat paranormalny wydaje się  subtelną dekoracją, która doskonale pogłębia ‘odczuwanie’ emocji płynących z książki i zapewnia nam zastrzyk adrenaliny.

„Rozkosze Nocy” to prawdziwa perła wśród romans paranormal. Pełna subtelnych, intensywnych i ognistych uczuć które przenikliwie pobudzają naszą wyobraźnię. To powieść mająca wszystko czego pragnie czytelnik tego gatunku, a nawet więcej… kolosalne pragnienie i żar, potworny ból i niemoc, rany które nie chcą się zasklepić, strach i łkanie,  życie i śmierć, zdrada, wybawienie…. czego chcieć więcej ?

Czas w jakim przeczytałam: 1 wieczór

Ocena: 9,5/10

Hazaja

10 komentarzy w"Recenzja "Rozkosze Nocy""

  1. Black

    Po przeczytaniu Twojej mam ochotę bieć do Empiku (czyli wiele kilometrów od mojego domu :-/ ) żeby kupić tą książkę!
    Zapowiada się cudnie a ja jestem uzależniona od książek paranormal !
    A tak poza tym- bardzo się cieszę,że jest taka strona jak ta. Od nie dawna wiem o jej istnieniu….. :)
    Wejście na tą stronę jest jak rytuał mojego dnia :D

    Ps. A gdzie podziało się 0,5? czemu tylko 9,5 a nie całe 10 :P ?

  2. Sherrilyn Kenyon- Rozkosze Nocy – napiszę szczerzę powaliło mnie na kolna . Generalnie, lubię cykle – serie. więc będę miała kolejną :) co do bohaterów … cholercia nie wiem kogo bardziej polubiłam, Asha czy Kyriana.
    Oboje prezentują ” to coś ” co lubię : są sarkastyczni, zgrywają twardzieli i takimi są ale jednocześnie mają dobre serduszka:) Czekam na kolejną część… a obecnie zaczytuję się w wersji angielskiej. Polecam :)

  3. U mnie RN ma ocenę: 9/10
    To znaczy kocham, ale brakuje mi paru elementów, które absolutnie pokochałam w kolejnych częściach Mrocznych Łowców – swoją drogą się chyba zestarzeję zanim doczekam wydania u nas „Acherona” – najlepsza część ;)
    Kenyon ma niesamowity, bardzo emocjonalny styl – jak to ktoś kiedyś ujął w dyskusji o niej – potrafi zrobić niezłą emocjonalną sieczkę. W mojej ocenie historia Kyriana jest jeszcze pod tym względem lekka – gdy zaczynałam czytać serię po angielsku, naprawdę zwaliła mnie z nóg dopiero część o Talonie – swoją drogą, również dlatego, że jest tam dużo więcej Asha ;)
    Ogólnie rzecz biorąc seria Mroczny Łowca dzieli się na trzy nurty: części o Mrocznych Łowcach [najlepsze], o Zwierzo-Łowcach [drugie miejsce - plus ciągle się przyzwyczajam do polskiego tłumaczenia tej nazwy :)] i o Łowcach Snów – nie wiem, ale poza częścią o Cratusie jakoś to do mnie nie trafia. plus dwie części niejako dodatkowe [o Kat i Strykerze - hmmm, z drugiej strony bez tej ostatniej, One Silent Night, dałoby się przeżyć - nie mam pojęcia czemu K napisała książkę o głównym czarnym charakterze serii - nie lubię typa].
    Ale szczerze książki z tej serii polecam – jedne z najlepszych z jakimi się zetknęłam – szczególnie ze względu na postać Acherona.
    No i serdecznie zapraszam na nasze forum: http://www.darkhunterfans.fora.pl
    Pozdrawiam

  4. Przeczytałam tylko jedną książkę autorki i raz na jakiś czas można się za nie wziąć, tak dla odprężenia, ale cały czas nie mogłabym na tym jechać. Lubię zadziornych bohaterów i tacy zazwyczaj kradną moje serce najczęściej. Na okładce mamy jakiegoś delikatnego chłopczyka, takie trochę zniewieściały, nie wiem czy się nadaje na okładkę romansu. :D

Zostaw komentarz